PetroChina i Shell nie ujawniły wartości tej transakcji, a Chińczycy stwierdzili tylko, że liczą na "rozsądny" zwrot z tej inwestycji. "PetroChina ma nadzieję, że dzięki współpracy z Shellem zyska doświadczenie w zarządzaniu i eksploatacji niekonwencjonalnych złóż gazu" - napisano w komunikacie PetroChina. Ten koncern współpracuje już z brytyjsko-holenderskim Shellem przy poszukiwaniu złóż
gazu łupkowego w Chinach.
W najbliższych dniach do Chin leci premier Kanady Stephen Harper i jednym z głównym tematów jego rozmów będą chińskie inwestycje w kanadyjskie złoża.
W styczniu inny chiński koncern Sinopec za 2,2 mld dol. kupił od amerykańskiej firmy Devon Energy udziały w pięciu złożach gazu łupkowego i ropy naftowej z łupków bitumicznych na terenie Stanów Zjednoczonych.
Władze w Pekinie pod koniec zeszłego roku postanowiły, że nie będą regulować cen gazu łupkowego, aby w ten sposób zachęcić do jego poszukiwania i wydobycia. Pekin chce do 2015 r. wydobywać 6,5 mld m sześc. gazu łupkowego z rodzimych złóż, a do 2020 r. zwiększyć to wydobycie do 80 mld m sześc. rocznie. Liberalizując ceny gazu od producentów i jednocześnie nie rezygnując z regulowania cen dla odbiorców, Pekin chce pobudzić swoje koncerny paliwowe do wprowadzania innowacji i jednocześnie do konkurencji.