Biznes Ludzie Pieniądze

Europa pogania Greków do oszczędzania

lez
06.02.2012 , aktualizacja: 06.02.2012 18:47
A A A Drukuj
Europejscy przywódcy popędzają greckich polityków do jak najszybszego przyjęcia oszczędności przekraczających 3 mld euro i zaproponowali utworzenie specjalnego konta do spłacania greckiego zadłużenia. Francja i Niemcy tracą cierpliwość do Grecji. Grecja może nie dostać kolejnej pomocy finansowej sięgającej 130 mld euro
Poul Thomsen, inspektor z Międzynarodowego Funduszu Walutowego (na dole, po lewej), Matthias Mors z Komisji Europejskiej (po prawej), Klaus Masuch z Europejskiego Banku Centralnego (na górze, w środku)
Fot. Kostas Tsironis AP
Poul Thomsen, inspektor z Międzynarodowego Funduszu Walutowego (na dole, po lewej), Matthias Mors z Komisji Europejskiej (po prawej), Klaus Masuch z Europejskiego Banku Centralnego (na górze, w środku)
Klaus Masuch (po lewej) z Europejskiego Banku Centralnego i Matthias Mors z Komisji Europejskiej w drodze na rozmowy w greckim ministerstwie finansów, 3 lutego 2012
Fot. JOHN KOLESIDIS REUTERS
Klaus Masuch (po lewej) z Europejskiego Banku Centralnego i Matthias Mors z Komisji Europejskiej w drodze na rozmowy w greckim ministerstwie finansów, 3 lutego 2012
Grecki minister finansów Evangelos Venizelos, 4 lutego 2011. Grecy uzgodnili  z pozostałymi członkami strefy euro jak dokapitalizować  greckie banki. Jednakże nie  ma porozumienia jak rozwiązać sporne kwestie związane z rynkiem pracy i wydatkami budzetowymi.
Fot. YIORGOS KARAHALIS REUTERS
Grecki minister finansów Evangelos Venizelos, 4 lutego 2011. Grecy uzgodnili z pozostałymi członkami strefy euro jak dokapitalizować greckie banki. Jednakże nie ma porozumienia jak rozwiązać sporne kwestie związane z rynkiem pracy i wydatkami budzetowymi.
Dług publiczny względem PKB
Dług publiczny względem PKB
Od wielu tygodni Grecja i jej problemy nie schodzą z agendy spotkań europejskich przywódców. Unia Europejska oraz Międzynarodowy Fundusz Walutowy domagają się od rządu w Atenach wprowadzenia jeszcze bardziej drastycznych oszczędności sięgających około 1,5 proc. PKB, czyli ponad 3 mld euro. Chodzi m.in. o 20-proc. redukcję płacy minimalnej (obecnie wynosi 751 euro) czy zwolnienie w tym roku 15 tys. pracowników sektora publicznego. W weekend częściowo uzgodnili je greccy politycy wspierający "ekspercki" rząd Lukasa Papademosa. Ale nie było ostatecznego porozumienia.

To wystawiło na próbę nerwy europejskich przywódców. Bo dodatkowe oszczędności to podstawowy warunek zatwierdzenia drugiej pożyczki dla Grecji wartej 130 mld euro i ustabilizowanie sytuacji w tym kraju. - Greccy liderzy mają zobowiązania i muszą ich się skrupulatnie trzymać. Europa to miejsce, w którym każdy ma prawa, ale i obowiązki. Czas ucieka, musi dojść do porozumienia - mówił wczoraj francuski prezydent Nicolas Sarkozy na wspólnej konferencji prasowej w Paryżu z niemiecką kanclerz Angelą Merkel. Oboje poparli pomysł, by część dochodów Grecji szła na specjalne konto, które gwarantowałoby obsługę greckiego zadłużenia. Ideę specjalnego konta należy łączyć z pomysłem powołania przez eurogrupę organu kontrolnego nad greckim budżetem, tzw. komisarza budżetowego, który miałby prawo wetować większe wydatki greckiego budżetu.

Greków popędza też Bruksela. - Prawda jest taka, że już przekroczyliśmy terminy - powiedział Amadeu Altafaj, rzecznik komisarza UE ds. gospodarczych i walutowych.

Rząd w Atenach jest między młotem a kowadłem. Z jednej strony czuje nacisk Europy, z drugiej - Greków. Związki zawodowe załamane wizją kolejnych oszczędności ogłosiły na wtorek strajk generalny. Trudno się dziwić ich desperacji. Przez ostatnie dwa lata rządy w Atenach wprowadziły oszczędności sięgające w sumie kilkadziesiąt miliardów euro. Z danych zależnego od resortu pracy instytutu pracy i zasobów ludzkich wynika, że od I kw. 2010 roku do III kw. 2011 roku koszty pracy w Grecji spadły o 14,3 proc.

Grecja od wiosny 2010 roku funkcjonuje dzięki pożyczce od MFW i krajów strefy euro sięgającej 110 mld euro. Do tej pory Ateny dostały 73 mld euro (ale wypłaty kolejnych transz zależą od tego, czy reformy idą zgodnie z harmonogramem). Grecki rząd 20 marca będzie musiał wykupić swoje obligacje warte około 14,5 mld euro. A takich pieniędzy na razie nie ma.

Oprócz wymaganych oszczędności Grecja stara się dopiąć porozumienie w sprawie redukcji zadłużenia z prywatnymi instytucjami finansowymi. Chodzi o zmniejszenie ciągle rosnącego greckiego długu publicznego o około 100 mld euro (oraz zastąpienie starych obligacji nowymi o dłuższym terminie zapadalności i niższym oprocentowaniu). Z najnowszych danych Eurostatu wynika, że po III kw. 2011 roku dług publiczny Grecji sięgnął 347,2 mld euro (ponad połowa z tego względem prywatnych instytucji, np. banków), czyli 159,1 proc. PKB.

W weekend Josef Ackermann, szef Deutsche Banku i jednocześnie Instytutu Finansów Międzynarodowych skupiającego największe firmy z sektora finansowego, powiedział, że "prywatny sektor jest bardzo hojny, oferując swoje straty na poziomie 70 proc.". Wezwał też, by inni wierzyciele Grecji poszli w ich ślady. Jednym z największych wierzycieli Grecji jest Europejski Bank Centralny, który ma greckie obligacje warte kilkadziesiąt miliardów euro.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 3
  • 1
  • 2
  • 1
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (29)

  • miniorek

    0

    Mentalności greckiej nie zmienią żadne miliardy.

  • piotrws23

    Oceniono 1 raz 1

    r1234_76
    ......a może by tak wysłać do Grecji specjalne oddziały Bundeswehry w celu pobierania kontrybucji bezpośrednio u Greków, wg starej, sprawdzonej już procedury? będzie jeszcze szybciej niż przy pomocy specjalnego konta...

    a pozniej przerzucac ich po eruopie via 39r.

  • von_seydlitz

    Oceniono 6 razy 6

    A dali by im zbankrutować, bo w sumie nie wiadomo kogo ratują czy Grecję, czy swoje banki......

    ..

  • gawor4

    Oceniono 6 razy 2

    Grecja tych miliardów nawet nie widzi.
    Wszystko wraca do niemieckich i francuskich banków !

  • krak15

    Oceniono 6 razy -6

    Kiedyś w gułagach na Syberii przy wyrębie lasu obowiązywała następująca zasada: Jeżeli ktoś nie nie wykonał normy, to zmniejszano mu racje żywnościowe. Przez to był słaby i następnego dnia ściął jeszcze mniej drzewa. Więc jeszcze obcinano mu racje żywnościowe i potem ścinał jeszcze mniej....itd aż do śmierci.

    Oszczędności wymuszane na krajach zadłużonych osłabiają ich gospodarkę, więc ich zadłużenie rośnie więc muszą jeszcze bardziej oszczędzać...itd aż do bankructwa.

    Czy różni się strefa Euro od ZSRR?

    • dominik.olsztyn

      Oceniono 3 razy 3

      @krak15
      Tym sie rozni, ze nikt Grekow nie wywiozl sila na zsylke, ale o tym na salonie24 zapomnieli napisac.

    • thegreatmongo

      Oceniono 4 razy 4

      @krak15

      Tylko, ze Grrecja to nie skazaniec. Grecy maja wysokie oszczednosci prywatne, duzo panstwowych firm.

      Niech to sprzedadza!!! Niech sprzedadza wyspy i ziemie. Czemu nie?

      Zrozum, ze oni musza sie nauczyc zyc w ramach tego co wypracowuja..

    • m2rket

      Oceniono 1 raz -1

      @krak15
      chcesz dotowac tej kraj do to dotuj ale na swoje konto. To ze gospdoarka im slabnie to powinni o tym myslec jak robili te dlugi a nie teraz miec pretensje nie wiem do kogo.

  • r1234_76

    Oceniono 9 razy 1

    a może by tak wysłać do Grecji specjalne oddziały Bundeswehry w celu pobierania kontrybucji bezpośrednio u Greków, wg starej, sprawdzonej już procedury? będzie jeszcze szybciej niż przy pomocy specjalnego konta...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX