Skomentuj:
Komentarze (52)
-
Ja mam lepsze rozwiazanie. Za 30 mln EURO nalezy zmobilizowac kilka dywizji i przylaczyc Wilenszczyzne do Polski..
Wtedy podpiszemy uklad z Rosja, z ktora na pewno sie dogadamy, i bedzie po problemie. -
normalka..jak urzędnicy nie mają jak ukraść dla siebie przy okazji, to mają w d..Unię programy i jej kasę...
A Rosjanie mądrzy..inaczej połowa forsy poszłaby do firm "szkoleniowych" prowadzonych przez kumpli urzędników.. -
38 milionów to można wybudować 4 km dobrej drogi a nie jakieś bajki piszecie o drogach rozbudowach granicach
-
dobrze, ze pozostałe 262 mln euro wpłynęło - jakoś sobie poradzimy bez tych 38 mln hahahaha
-
Rosja, która przeznaczyła na program 44 mln euro z własnego budżetu, domaga się prawa do przeprowadzania kontroli, jak są wydawane ich pieniądze.
- Polska nie mówi nie, ale stawia warunki, m.in. chce mieć prawo do każdorazowego wydawania zgody na kontrolę, a przed nią chce wiedzieć, czego ma dotyczyć - przyznaje anonimowo jedna z osób bliskich sprawie. Podkreśla też, że gdyby zgodzić się na obecne rosyjskie warunki, oznaczałoby to, że w każdym momencie rosyjscy kontrolerzy będą moli wkroczyć do każdej instytucji w jakikolwiek sposób związanej z programem - np. do szkoły, która wysłała uczniów na wymianę, samorządu, a nawet polskich ministerstw - i przyglądać wszystkie dokumenty, jakie tylko chcą.
rosjanie dają kasę to i mają prawo żądać możliwości kontroli!jak UE daje kasę to Polska nawet nie piknie i udostępnia unijnym organom kontroli wszystko a nawet więcej!
Rosjanie wiedzą jak można nieefektywnie zużyć środki ,nie mówiąc o "znikaniu" ogromnych sum czy machlojkach z księgowością,w końcu to Słowianie:)))Brukselę można lekko owinąć wokoło palca,z ruskimi ten wariant nie przejdzie,co my głupsi od ruskich w oszukiwaniu?nie wierzę... -
Dobrze - że kasa nie popłynie !
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX











