Biznes Ludzie Pieniądze

Nowy rząd Rumunii tworzy szef wywiadu

qub, AFP, Reuters
08.02.2012 , aktualizacja: 08.02.2012 14:09
A A A Drukuj
Wprowadzeniem kluczowych reform w Rumunii zajmą się nowi młodzi ministrowie w gabinecie tworzonym przez premiera Mihai Razvan Ungureanu, dotychczas kierującego agencją wywiadu SIE.
Mihai Razvan Ungureanu, nowy premier Rumunii, dawniej szef wywiadu SIE
Fot. BOGDAN CRISTEL REUTERS
Mihai Razvan Ungureanu, nowy premier Rumunii, dawniej szef wywiadu SIE
W poniedziałek do dymisji podał się premier Emil Boc, który zajmował to stanowisko od czterech lat. Jednak w ostatnich tygodniach Rumuni coraz częściej i gwałtowniej protestowali przeciw programowi oszczędności rządu Boca, które Bukareszt zobowiązał się wprowadzić w zamian za 20 mld euro pomocy przyznanej w 2009 r. przez UE i Międzynarodowy Fundusz Walutowy.

W ramach tego programu płace w sektorze publicznym obcięto o jedną czwartą i zamrożono podwyżki emerytur, a stawkę podatku VAT podniesiono do 24 proc. Przeciętna płaca w Rumunii wynosi teraz równowartość ok. 350 euro, jedną czwartą płacy minimalnej we Francji.

Na nowego premiera prezydent Rumunii Trajan Basescu desygnował 43-letniego Mihaia Razvana Ungureanu, który od grudnia 2007 r. był szefem centrali rumuńskiego wywiadu zagranicznego SIE. Wcześniej przez trzy lata Ungureanu był szefem dyplomacji Rumunii, ale ustąpił z tego stanowiska po konflikcie z ówczesnym premierem Rumunii Calinem Tariceanu.

Nowy premier Rumunii jest z wykształcenia historykiem i legitymuje się tytułem naukowym uzyskanym na uniwersytecie w Oksfordzie. Mówi płynnie po angielsku, francusku oraz niemiecku, a jego poglądy obserwatorzy określają jako "proamerykańskie".

Ungureanu już zapowiedział, że na kluczowe stanowiska w swoim rządzie powoła nowych, młodych reformatorów. Fotel ministra finansów dostał 31-letni Bogdan Dragoi, absolwent amerykańskiego uniwersytetu Tuft, który dotąd jako wiceszef resortu finansów odpowiadał za dług publiczny. Nowym ministrem gospodarki i energetyki zostanie zaś 37-letni Lucian Bode, wcześniej pracujący w firmach energetycznych.

W czwartek parlament Rumunii ma zatwierdzić nowy rząd. Zdaniem obserwatorów nie będzie z tym problemów, bo większość w parlamencie ma rządząca w Rumunii centroprawicowa koalicja.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos