Podstawowa stopa procentowa od czerwca jest na poziomie 4,5 proc. Ekonomiści rynkowi wciąż obstawiają, że w drugiej połowie roku Rada Polityki Pieniężnej zacznie ją obniżać. Tymczasem RPP miesiąc temu zaostrzyła ton swoich wypowiedzi i twierdzi, że przed nami raczej podwyżki stóp.
- Od ostatniego posiedzenia jedyną istotną zmianą było umocnienie złotego. To jednak związane było z sytuacją międzynarodową. Nie ma żadnej gwarancji, że będzie trwało nadal - powiedział szef NBP Marek Belka na konferencji po zakończonym wczoraj posiedzeniu.
Umocnienie złotego sprzyja walce z inflacją, bo dzięki temu towary importowane tanieją. Rada podkreśla jednak, że osłabienie złotego bardziej podbija ceny, niż jego umocnienie
inflację obniża.
Członkowie Rady podkreślali wczoraj, że nasza gospodarka jest w dobrej kondycji, od kilku kwartałów utrzymuje się ponad 4-proc. wzrost
PKB. - Nie przewidujemy też załamania w I kwartale - stwierdził Belka. Jednocześnie
inflacja utrzymuje się na poziomie "niemożliwym do tolerowania". Dlatego "decyzja jest oczywista", choć prezes NBP nie chciał powiedzieć, czy do podwyżki może dojść jeszcze w I kwartale.
Analitycy jednak wciąż nie wierzą w widmo podwyżek. - Jest to moim zdaniem zabieg retoryczny, który ma utrzymać obraz RPP jako instytucji dbającej przede wszystkim o inflację, nawet w warunkach gorszych perspektyw dla wzrostu PKB. Ma również uchronić RPP przed osłabieniem jej wiarygodności w sytuacji, gdy inflacja znacznie przekracza cel - tak wczorajszy komunikat Rady i słowa prezesa Belki komentuje Ignacy Morawski z Polskiego Banku Przedsiębiorczości.
Morawski obecną sytuację gospodarczą Polski nazywa "karnawałem". Znacznie gorzej będziemy ją oceniać, gdy skończą się inwestycje publiczne, a słaba sytuacja na rynku pracy odbije się na naszej skłonności do wydawania pieniędzy. Zakłada on, że Rada dwukrotnie obetnie w tym roku stopy.
Podobnie jak Ignacy Morawski myśli większość ekonomistów rynkowych. W mniejszości jest Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego. - W kolejnych miesiącach to kurs złotego będzie czynnikiem decydującym dla RPP. Jeśli
złoty nie zacznie się znowu osłabiać,
stopy procentowe do końca roku utrzymane zostaną na obecnym poziomie - mówi.
Podwyżek nie przewiduje nikt.