Biznes Ludzie Pieniądze

Jest porozumienie polityków w sprawie greckiego planu oszczędnościowego

bed, PAP, AFP, Reuters
09.02.2012 , aktualizacja: 09.02.2012 00:51
A A A Drukuj
Po północy w czwartek zakończyło się spotkanie premiera Grecji z przywódcami partii koalicji rządowej. Politycy zaakceptowali wszystkie punkty z wyjątkiem jednego. W środę wieczorem w internetowych wydaniach greckich gazet pojawiły się pierwsze szczegóły nowego rządowego programu oszczędnościowego.
Grecja - nadal pogrążona w kryzysie
Reuters/John Kolesidis
Grecja - nadal pogrążona w kryzysie
SONDAŻ
Czy Grecja pozostanie w strefie euro?

nie, bankructwo Aten jest już przesądzone
tak, kraje strefy euro pomogą Grecji za wszelką cenę
Grecja wkrótce powróci do drachmy
problemy Grecji mnie nie interesują

Zgoda partii politycznych na plan oszczędnościowy jest warunkiem uzyskania przez Grecję kolejnej transzy pomocy od Unii Europejskiej i Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Chodzi o 130 mld euro.

Z informacji przekazanych w środę wieczorem przez greckie media wynika, że Grecy muszą się przygotować na kolejne drastyczne cięcia. Płace w sektorze prywatnym mają zostać zamrożone do czasu, aż stopa bezrobocia, która wynosi 19 proc., spadnie do 10 proc.

Płaca minimalna ma zostać zredukowana o 22 proc., do 590 euro miesięcznie. W przypadku ludzi w wieku poniżej 25 lat redukcja ta będzie jeszcze bardziej drastyczna. Przewidziano też obcięcie o 15 proc. emerytur wypłacanych przez fundusze emerytalne banków, towarzystwa telefonicznego i przedsiębiorstwa energetycznego. Ponadto rząd potwierdza zamiar zredukowania zatrudnienia w sektorze publicznym o 150 tys. osób do 2015 roku.

Grecki rząd zgodził się na program oszczędnościowy po negocjacjach z tzw. trojką (Unia Europejska, Międzynarodowy Fundusz Walutowy i Europejski Bank Centralny).

W środę po południu liderzy partii koalicji rządzącej przybyli do siedziby premiera Lukasa Papademosa. Przywódcom przekazano liczący 50 stron dokument zawierający szczegóły planu oszczędnościowego.

Spotkanie trwało ponad siedem godzin. Tuż przed północą biuro premiera opuścił George Karatzaferis, lider skrajnie prawicowej partii LAOS. Wychodząc nie powiedział jednak, czy jego partia akceptuje zaproponowany plan cięć. Dodał tylko, że większość czasu poświęcono kwestii emerytur.

Wkrótce potem spotkanie się zakończyło. Liderzy trzech partii zgodzili się na wszystkie punkty planu oszczędnościowego z wyjątkiem jednego. Premier Lukas Papademos nie chciał jednak powiedzieć, o jaki punkt chodzi (Agencja AFP, powołując się na źródło rządowe, podała, że sporny punkt to cięcia świadczeń emerytalnych).

Papademos wyraził jednak nadzieję, że kompromis w tej sprawie uda się osiągnąć przed spotkaniem eurogrupy, które zaplanowano na czwartek.

Wcześniej szef eurogrupy Jean-Claude Juncker zapowiadał, że rozmowy ministrów finansów strefy euro będą dotyczyć postępów w negocjacjach między przywódcami trzech partii greckiej koalicji rządowej.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 2
  • 1
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    12 głosów

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (33)

  • adam.m.211

    Oceniono 1 raz 1

    gdy Grecy będą zarabiac tak jak my i pracowac tak jak my (oczywiście nie licząc urzędników bo oni nie pracuja)....w przeliczeniu 380 EUR miesięcznie i żyć z tego po opłaceniu mediów zobaczą jak się naprawde żyje!

  • nannnek-bis

    Oceniono 1 raz 1

    Niech Grecja zrobi jak Islandia...

    ----
    NAJWIĘKSZA TAJEMNICA MEDIALNA XXI WIEKU- ISLANDIA!
    Problem długów? - ISLANDIA daje przykład !

    Islandczycy sprawili, że rząd, który Aprobował pod dyktando światowej finansjery zubożyć islandzki naród zgodnie ze scenariuszem aktualnie „przerabianym” przez Grecję, podał się w komplecie do dymisji! Infonurt2:dodajmy że ten scenariusz "grecki" był i jest stosowany od 20 kilku lat w Polsce !! Rabunek Polski trwa!!



    Główne banki w Islandii zostały znacjonalizowane i mieszkańcy zdecydowali jednogłośnie zadeklarować niewypłacalność długu, który został zaciągnięty przez prywatne banki w Wielkiej Brytanii i Holandii.
    Doprowadzono też do powołania Zgromadzenia Narodowego w celu ponownego spisania konstytucji. I to wszystko w pokojowy sposób. To prawdziwa rewolucja przeciw władzy, która doprowadziła Islandię do aktualnego załamania.
    Na pewno zastanawiacie się, dlaczego te wydarzenia nie zostały szeroko nagłośnione? Odpowiedź na to pytanie prowadzi do kolejnego pytania: Co by się stało, gdyby reszta europejskich narodów wzięła przykład z Islandii?
    Oto krótka chronologia faktów:
    • Wrzesień 2008 roku: nacjonalizacja najważniejszego banku w Islandii,Glitnir Banku, w wyniku czego giełda zawiesza swoje działanie i zostaje ogłoszone bankructwo kraju.
    • Styczeń 2009 roku: protesty mieszkańców przed parlamentem powodują dymisję premiera Geira Haarde oraz całego socjaldemokratycznego rządu,a następnie przedterminowe wybory.
    Sytuacja ekonomiczna wciąż jest zła i parlament przedstawia ustawę, która ma prywatnym długiem prywatnych banków (wobec brytyjskich i holenderskich banków) wynoszącym 3,5 miliarda euro obarczyć islandzkie rodziny na 15 lat ze stopą procentową 5,5 procent.
    W odpowiedzi na to następuje drugi etap pokojowej rewolucji.
    • Początek 2010 roku: mieszkańcy zajmują ponownie place i ulice, żądając ogłoszenia referendum w powyższej sprawie.
    • Luty 2010 roku: prezydent Olafur Grimsson wetuje proponowaną przez parlament ustawę i ogłasza ogólnonarodowe referendum, w którym 93 procent głosujących opowiada się za niespłacaniem tego długu.
    W międzyczasie rząd zarządził sądowe dochodzenia mające ustalić winnych doprowadzenia do zaistniałego kryzysu. Zostają wydane pierwsze nakazy aresztowania bankowców, którzy przezornie odpowiednio wcześniej uciekli z Islandii.
    W tym kryzysowym momencie zostaje powołane zgromadzenie mające spisać nową konstytucję uwzględniającą nauki z dopiero co „przerobionej lekcji”. W tym celu zostaje wybranych 25 obywateli wolnych od przynależności partyjnej spośród 522, którzy stawili się na głosowanie (kryterium wyboru tej „25″ – poza nieposiadaniem żadnej książeczki partyjnej – była pełnoletniość oraz przedstawienie 30 podpisów popierających ich osób). Ta nowa rada konstytucyjna rozpoczęła w lutym pracę, która ma się zakończyć przedstawieniem i poddaniem pod głosowanie w najbliższych wyborach przygotowanej przez nią „Magna Carty”.
    Czy ktoś słyszał o tym wszystkim w europejskich środkach przekazu? Czy widzieliśmy, choćby jedno zdjęcie z tych wydarzeń w którymkolwiek programie telewizyjnym? Oczywiście – NIE! W ten oto sposób Islandczycy dali lekcję bezpośredniej demokracji oraz niezależności narodowej i monetarnej całej Europie pokojowo sprzeciwiając się Systemowi.
    Minimum tego, co możemy zrobić, to mieć świadomość tego, co się stało, i uczynić z tego „legendę” przekazywaną z ust do ust.
    Póki co wciąż mamy możliwość obejścia manipulacji medialno informacyjnej służącej interesom ekonomicznym banków i wielkich ponadnarodowych korporacji. Nie straćmy tej szansy i informujmy o tym innych, aby w przyszłości móc podjąć podobne działania, jeśli zajdzie taka potrzeba.

    • pis_busters

      Oceniono 1 raz -1

      @nannnek-bis
      W efekcie Islandia z jednego z najbogatszych krajow świata zamieniła się w ubogiego wytwórcę konserw z dorsza...

    • nannnek-bis

      Oceniono 1 raz 1

      @pis_busters
      Brednie , Islandia uniknęła bankructwa i nędzy.
      Żyją w dobrobycie jak żyli , a Polacy szukają tam pracy , ci którzy pracę stracili mają dochody 3x wyższe jak większość pracujących Polaków.

  • dobroslawa2

    Oceniono 3 razy 3

    Proponuję pogonić w Polsce do roboty 40-50 letnich mundurowych emerytów i takich samych sędziów i prokuratorów w stanie spoczynku.
    A w ogóle mundurowy oficer (ka) powinien iść na emeryturę w wieku 60 lat.
    Pułkownik nie gania po ulicach za przestępcami więc może popracować trochę dłużej.

  • Gość: @@@

    Oceniono 4 razy 0

    kończy się lewackie marnotrawstwo...

  • tanczacy.z.myslami

    Oceniono 4 razy 4

    Nie dawajcie Grekom więcej pieniędzy to staną na nogi. Dowód: Fragment wywiadu z greckim ministrem gospodarki w aktualnym "Frankfurter Allgemeine Zeitung":

    - Das ging dann verloren als Folge der europäischen Subventionen.
    FAZ: Die Subventionen haben Griechenland zerstört?
    - Ja. Während wir mit der einen Hand das Geld der EU nahmen, haben wir es nicht mit der anderen Hand in neue und wettbewerbsfähige Technologien investiert. Alles ging in den Konsum. Das Ergebnis war, dass jene, die etwas produzierten, ihre Betriebe schlossen und Importfirmen gründeten, weil sich damit mehr verdienen ließ. Das ist das eigentliche Desaster dieses Landes.

    Przetłumaczę ciekawskim:

    [MInister]: Wszystko upadło w wyniku subwencji europejskich.
    [FAZ]: Subwencje zniszczyły Grecję?
    [Minister]: Tak. Podczas gdy jedną ręką braliśmy pieniądz [z] UE, drugą ręką nie inwestowaliśmy ich w nowe i konkurencyjne technologie. Wszystko szło na konsumpcję. Skutek był taki, że ci, którzy coś produkowali, zamykali swoje fabryki i zakładali firmy importowe, ponieważ one pozwalały zarobić więcej. To jest właściwa katastrofa tego państwa.

    Całość na stronach www.faz.net

    Śmiać się czy płakać? Przejedli pieniądze z subwencji na rozwój i teraz mają pretensje, że te subwencje dostali?

  • becwalski308

    0

    Bez przesady z tymi "drakonskimi" sieciami, bo dotycza one tylko placy minimalnej. A ta po "drastycznych" i tak bedzie sporo wyzsza od (moze) podniesionej minimalnej pensji w RP. Ponadto grecki kalendarz tym sie rozni od naszego, ze ma nierokreslona liczbe miesiecy, tygodni i dni. Wiec przecietny Grek m,a 13-tke i 14--tke a moze i 15-tke a ponadto dodatki swiateczne, wakacyjne co nie wchodzi tam do kalendarza itp itd. A zwolniony z pracy Grek dostaje hojna jednorazowa odprawe oraz przyzwoite wielomiesieczne bezrobocie, o ktorym mozna tylko marzyc w RP. W efekcie po wszystkich "drastycznych" cieciach i tak srednia placa w Grecji bedzie dwa razy wyzsza niz ta w RP. Ponadto, przecietny zaradny Grek bedzie mial wsparcie z EU np w formie dotacji za uprawe oliwek, ktorych dotowany obszar upraw jest dwa razy wiekszy od powierzchni calej Grecji. A i rzad RP, wspolczujacy Grekom ich drastycznych cieci tez im cos dorzuci... j

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX