Biznes Ludzie Pieniądze

Strata netto PKP Intercity za 2011 r. wyniesie ok. 27 mln zł

kataza, PAP
09.02.2012 , aktualizacja: 09.02.2012 18:17
A A A Drukuj
Strata netto PKP Intercity za ubiegły rok wyniesie ok. 27 mln zł - poinformował w czwartek dziennikarzy prezes przewoźnika Janusz Malinowski. Strata spółki za 2010 r. wyniosła ponad 136 mln zł.
- Gdybyśmy w zeszłym roku nie zrobili tylu remontów taboru, to 2011 rok zamknęlibyśmy z zyskiem. Ale też nie o to chodziło, chodziło o to, byśmy jak najszybciej mieli jak najwięcej sprawnych lokomotyw i wagonów - powiedział Malinowski. W 2011 r. spółka przeznaczyła na remonty 168 mln zł. Rok wcześniej było to 117 mln zł które są niezbędne, aby kraj otrzymał nową transzę pomocy finansowej od międzynarodowych pożyczkodawców. W 2011 r. EBITDA, czyli zysk przedsiębiorstwa przed potrąceniem kosztów kredytów, podatków czy amortyzacji, wyniósł 210 mln zł. W 2010 r. było to 101 mln zł. Według Malinowskiego w tym roku wynik finansowy spółki będzie zbliżony do zera. Jak wyjaśnił, spółce nie będzie już ciążył dług wobec zarządzającej infrastrukturą kolejową spółki PKP PLK. - To zadłużenie jeszcze półtora roku temu wynosiło ok. 250 mln zł. W styczniu spłaciliśmy ten dług do końca i teraz regulujemy zobowiązania za dostęp do torów na bieżąco - powiedział Malinowski.

Prezes chce też, by spółka w tym roku zwiększyła liczbę przewożonych pasażerów. Zaznaczył, że od kilku lat przewoźnik notuje tu spadek - w 2009 r. spółka przewiozła prawie 52 mln pasażerów, w 2010 r. - ok. 37 mln osób, a w 2011 r. ok. 36,5 mln. Zarząd spółki chce, by w tym roku było to ok. 37,5 mln pasażerów.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (2)

  • flymen22

    0

    Spokojnie odrobimy na przedszkolach, zlikwidujemy kilkadziesiąt szkół, a chłopcy nie stracą pracy. Liczy się drużna, oczywiście piłkarska .

  • antybiurokrata

    Oceniono 1 raz 1

    "Gdybyśmy w zeszłym roku nie zrobili tylu remontów taboru, to 2011 rok zamknęlibyśmy z zyskiem"

    A najlepszy zysk to bylby gdyby PKP w ogóle nie jeździło, wiec nie potrzebowało taboru albo lokomotyw a wydala cala kase na biurwy.

    Poza tym, klienci PKP sa chamscy wiec nie powinno sie ich w ogole obslugiwac a jak im sie da odnowiony tabor to i tak wybrudzą.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX