Popularne zabawki od dłuższego czasu pojawiają się w komputerowych grach. Na konsolach możemy bawić się klockami Lego czy figurkami Playmobil. Teraz mamy do czynienia z odwrotnym trendem. Firma Hasbro, jeden z największych producentów zabawek na świecie, wydawca m.in. gier "Monopoly", "Scrabble" i "Magic: The Gathering", podpisała umowę z Zyngą o przeniesienie do świata rzeczywistego wirtualnych przebojów - "FarmVille" czy "Mafia Wars".
Umowa nie zezwoli firmie Zynga na stworzenie elektronicznych wersji planszowych przebojów Hasbro. Prawa te zostały już wcześniej sprzedane Electronic Arts.
W oświadczeniu o podpisaniu umowy o współpracy szef Zyngi Mark Pincus zaznaczył, że to "duży krok pomagający ludziom połączyć wirtualny i rzeczywisty świat". Z kolei stojący na czele Hasbro Brian Goldner stwierdził, że jego firma "jest podekscytowana możliwością ożywienia niezwykle popularnych gier społecznościowych Zyngi" w odpowiedzi na "rosnące zapotrzebowanie konsumentów do otaczania się elementami swoich ukochanych gier w każdym miejscu i o każdej porze, razem z przyjaciółmi i rodziną".
Hasbro przegrywa w wirtualnym świecie Hasbro mocno odczuło coraz większą popularność gier związanych z serwisami społecznościowymi i telefonami komórkowymi. Według danych przytoczonych przez "Wall Street Journal", w 2010 roku firma odnotowała 22-proc. spadek sprzedaży gier. Trend ten utrzymał się także w 2011 roku: w samym czwartym kwartale sprzedaż gier Hasbro spadła o 7 proc.
Firma samodzielnie nie radzi sobie dobrze w wirtualnym świecie. Jak zauważa "WSJ", internetowa wersja "Scrabble" ma obecnie milion użytkowników. W stworzony przez Zyngę odpowiednik - "Words with Friends" - gra co miesiąc 13 mln osób.
Obie firmy nie ujawniają na razie, jakich produktów należy się spodziewać. Według CNN zabawki Zyngi pojawić się mają na rynku jesienią.
"Angry Birds" wytyczyło szlak Pod koniec zeszłego roku na podobny ruch zdecydował się inny globalny producent zabawek - Mattel. Wprowadził on na rynek grę "Knock on Wood" wzorowaną na przeboju na
telefony komórkowe - stworzonej przez fińską firmę Rovio grze "Angry Birds". Za 16 dol. mogliśmy wystrzelić w powietrze "wkurzonego ptaka" i strącać nim umieszczane na różnych konstrukcjach świnki.
Jaki może być następny krok w "łączeniu wirtualnego i rzeczywistego świata"? Może park rozrywki FarmVilleland, na którym moglibyśmy sadzić i pielić prawdziwe warzywa?