Biznes Ludzie Pieniądze

KNF: rekordowe zyski banków, ale... ich wypłacalność spadła

Maciej Samcik
13.02.2012 , aktualizacja: 13.02.2012 09:26
A A A Drukuj
Aż 15,7 mld zł zarobiły w zeszłym roku polskie banki - podaje KNF. Nieznacznie obniżył się za to ich współczynnik wypłacalności. W dalszym ciągu grubo ponad 40 proc. rynku kontroluje pięć największych grup bankowych
Dane KNF potwierdzają poprawę kondycji banków. Wynik na działalności bankowej, który w 2010 r. wyniósł równe 53 mld zł, w zeszłym roku bankowcy poprawili do 57,3 mld zł. Jeszcze bardziej wzrosły zyski netto banków - z 11,4 mld zł w całym sektorze na koniec 2010 r. do 15,7 mld zł na koniec 2011 r. Aż tak wielkiego wzrostu dochodowości banków nie spodziewali się najwięksi optymiści. Ubiegłoroczne zyski to absolutny rekord w historii tej branży w Polsce.

Bankowcom udaje się skutecznie zarządzać ryzykiem kredytowym, nie przepłacają za depozyty, wciąż utrzymują wysokie marże kredytowe (zwłaszcza w pożyczkach konsumpcyjnych). Ale i tak muszą uważać, bo ich wypłacalność - czyli proporcja własnego kapitału do zebranych depozytów - nieco się w zeszłym roku skurczyła.

Współczynnik wypłacalności, który na koniec 2009 r. wynosił w całym sektorze 13,3 proc., zaś na koniec 2010 r. wzrósł nawet do 13,8 proc., teraz wynosi "tylko" 13,1 proc., a w listopadzie spadł nawet poniżej 13 proc. Zaś wartość przeterminowanych kredytów, których klienci nie spłacają w terminie, wzrosła w zeszłym roku z 84,5 do 88,1 mld zł.

Branża bankowa na koniec 2011 r. zatrudniała 176,6 tys. osób, co oznacza niespełna o 300 etatów mniej, niż rok temu. O ile liczba pracowników nieznacznie spadła, to bankowcy wciąż otwierają nowe placówki. Na koniec 2010 r. było ich 6933, a na koniec zeszłego roku już 7075.

W zeszłym roku swoją pozycję rynkową poprawiły przede wszystkim największe banki. Ze statystyk KNF wynika, ze o ile pod koniec 2010 r. pięć największych pod względem aktywów banków kontrolowało 43,8 proc. rynku. Pod koniec 2011 r. pięciu gigantów "opiekowało się już 44,3 proc. rynku. Ta elita to PKO BP, Pekao, BRE Bank, ING oraz BZ WBK. Tuż za nimi czają się Citi Handlowy, Kredyt Bank i Bank Millennium.

Największe banki tracą natomiast dystans do mniejszych konkurentów jeśli chodzi o depozyty. Pod koniec 2010 r. pięć największych banków pod względem zebranych depozytów kontrolowało 46,5 proc. rynku, a teraz mają już tylko 45,5 proc. Na rynku kredytów konsolidacja jest mniej więcej na tym samym poziomie, na jakim była rok temu - czołowych pięciu kredytodawców kontroluje 39 proc. rynku.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów