Aplikacja powstała z myślą o singlach zarejestrowanych na największym portalu społecznościowym na świecie - Facebooku. Wielu z nich ujawnia tam swój status (wolny, w związku itp.) publicznie.
Na Facebooku są informacje o tym, że lubimy np. Stal
Rzeszów, Madonnę czy Krosno. Feeldate.com wykorzystuje te dane, by podesłać nam osoby podobne do nas. - Te proste rzeczy powodują, że dwie osoby, które mają ze sobą coś wspólnego, mają też temat do rozmowy. O to właśnie chodzi, by zminimalizować bariery i ułatwić ludziom komunikację - wyjaśnia twórca Feeldate.com Daniel Surmacz i dodaje: - Na Facebooku nikt nie jest anonimowy. Jeśli ktoś lubi organizacje z Rzeszowa i profil Wojciecha Cejrowskiego, to przedstawimy mu osobę o zbliżonych zainteresowaniach. Gdy spotkają się na randce, będą mieli gotowe tematy do rozmowy.
Choć oficjalny debiut Feeldate.com dopiero w
walentynki, serwis pojawił się w sieci już 7 lutego. W ciągu trzech pierwszych dni odwiedziło go ponad 1200 osób. - To aplikacja, która wypełnia lukę i pozwala połączyć się singlom zarejestrowanym na Facebooku. Nie muszą szukać potencjalnych kandydatów na partnerów, przeglądając setki profili, ani wypełniać skomplikowanych ankiet czy odpowiadać na trudne pytania - wyjaśnia Daniel Surmacz.
Gdy klikniemy "dołącz do Feeldate", system automatycznie pobierze dane z profilu facebookowego i każdego dnia podeśle osiem propozycji osób, które do nas najbardziej pasują. - W miarę jak baza użytkowników będzie rosła, będziemy podsyłać więcej profili - obiecuje jej twórca.
Na razie aplikacja dostępna jest tylko w języku polskim, ale w ciągu najbliższego miesiąca uruchomione zostaną także wersje angielska, hiszpańska i włoska. - A w ciągu kolejnego miesiąca pojawi się aplikacja na
telefony komórkowe - zapowiada Daniel Surmacz. Jest szansa, że Feeldate.com odniesie sukces, bo Surmacz w swataniu ma duże doświadczenie - w ciągu sześciu ostatnich lat połączył w pary tysiące internautów. Był współtwórcą trzech serwisów randkowych: Przeznaczeni.pl - dla katolików, Zakochanyrodzic.pl - dla rodziców samotnie wychowujących
dzieci oraz Doskonalapara.pl - dla tych, którzy muszą mieć "naukowe" potwierdzenie, że ta druga osoba rzeczywiście do nich pasuje - wyjaśnia. Użytkownicy tego portalu są ze sobą łączeni na podstawie testu osobowości.
Daniel Surmacz mógł zająć się realizacją kolejnego projektu dzięki inwestorom, których zainteresował swoją ideą. W Feeldate.com zainwestowała pierwsza w Polsce publiczna spółka konsultingowa DGA oraz
fundusz inwestycyjny Innovation Nest prowadzony wspólnie przez Piotra Wilama, pierwszego prezesa Onetu, i Marka Kapturkiewicza, wiceprezesa Onetu w latach 2004-09. - To nie tylko inwestorzy, ale także mentorzy. Dla mnie najbardziej cenne jest to, że wspierają mnie doświadczeniem - mówi twórca Feeldate.com, który teraz z myślą o rozwijaniu swojej aplikacji wybiera się do San Francisco w poszukiwaniu partnerów z Doliny Krzemowej.
Daniel Surmacz pochodzi z Krosna, gdzie skończył technikum mechaniczne w Zespole Szkół Mechanicznych im. Stanisława Staszica. Po maturze zdecydował się na nauki o rodzinie na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego. - Już w technikum interesowałem się psychologią - wyjaśnia radykalną zmianę kierunku kształcenia.
Specjalista od internetowych randek sam drugą połówkę znalazł w realu. - Jeszcze jako student pracowałem na cały etat we współtworzonym przez siebie biurze karier. Poznałem żonę, gdy przyszła na jedno ze szkoleń z aktywizacji zawodowej i planowania kariery dla studentów - opowiada.
Potentatami randkowymi w polskim internecie są m.in. Sympatia.pl, eDarling.pl, Mydwoje.pl, Randki.o2.pl, Znajomi.interia.pl, Cafe.pl. Pierwsze dwa deklarują, że mają po kilka milionów zarejestrowanych użytkowników.