"Sprzedam wszystkie ubrania, buty, trochę starych kabelków, pościel, ręczniki, zestaw do czyszczenia kibelka i diabli wiedzą, co tam Mu jeszcze spakowałam, wystawiając Go za drzwi. Łącznie - pięć, sześć dużych worów. Wszystko, co skur...synki zostawiają, mając świętą pewność, że zaraz wrócą" - pisze na aukcji Śliczna. Proponowana cena za "Cały garaż klamotów i ubrań na 182 cm" niewygórowana - tysiąc złotych. I do negocjacji.
"Podczas pobytu w
pracy w Holandii za ciężko zarobione euro mój EX zdobył się na piękny gest i zakupił mi tę przepiękną lampę jako prezent na naszą drugą rocznicę. [Lampa - przyp. red.] jest naprawdę jedyna i niepowtarzalna, ale dla mnie ma w sobie zbyt dużo negatywnych wspomnień, gdyż osoba, którą tak kochałam, była na tyle bezczelna i zostawiła mnie po trzech latach przez SMS-a. Chętnie się jej pozbędę" - opisuje prezent od swojego byłego Kasia.
"Sprzedaję świeczkę po swojej ex. Aby rozświetlała jej ciemnotę. Pozdrawiam i zachęcam do zakupu. Bartosz".
Te i wiele innych przedmiotów można kupić w internecie dzięki inicjatywie "Wystaw rogi", przygotowanej z okazji
walentynek przez portal aukcyjny Tablica.pl.
- W czasie gdy jedne osoby celebrują w tym dniu swoje uczucie, inne rozpamiętują zakończone związki i starają się wymazać z pamięci byłego partnera. Takim osobom chcieliśmy zaproponować uwolnienie się od przedmiotów, które przywołują przykre wspomnienia. Robimy to z przymrużeniem oka. I widzimy, że internauci do tematu też podchodzą z dystansem - mówi Przemysław Klemczak, koordynator akcji.
Wśród pozostałych propozycji zamieszczonych w serwisie można znaleźć m.in. zawieszkę na klamkę z pokoju nr 92, misia z amputowanym sercem, buty miłości niespełnionej, tytanową śrubę z kolana byłego, kufel (jak zapewnia Trzeźwa, "idealny, by utopić smutki"), drewniany wychodek, kostkę do "Gry w pozycje" od ex (ona zapewnia: "nieużywana"), a nawet rogi po byłej żonie i poroże byłego męża ("Taki był z niego rogacz. 40 lat z nim żyłam").
Niektórzy, jak np. właścicielka zdjęcia ziemniaka w kształcie serca czy właścicielka popiołu ze spalonych zdjęć z jej ekspartnerem, nie chcą pieniędzy. Fanty oddadzą za darmo.
Zainteresowanie akcją jest ogromne. Okazuje się, że osób, które chcą się pozbyć pamiątek po byłych partnerach, jest zatrzęsienie. Dlaczego to robią? - Powodów pewnie jest wiele i do każdego przypadku należałoby podejść indywidualnie - mówi Anna Grabka z łódzkiego Centrum Psychoterapii "Równowaga". - Na pewno jest to forma odreagowania złości, a może i symbolicznego ukarania partnera za to, że odszedł. Wystawienie na sprzedaż przedmiotów o wartości sentymentalnej może też oznaczać, że zakończyło się pewien etap w swoim życiu i rozpoczęło całkiem nowy.
Akcja jest jednocześnie konkursem. Właściciel przedmiotu o najciekawszej przeszłości dostanie od jego organizatorów 1 tys. zł. - Zwycięzców wyłonimy 20 lutego - mówi Klemczak. - Ale nie wykluczamy, że za rok wrócimy z akcją.
Co sądzisz o pomyśle wyceny swojego byłego partnera i byłej partnerki? Napisz do nas na: listy@lodz.agora.pl