Biznes Ludzie Pieniądze

Sawicki: Supermarket to nie komis. Sieci handlowe wykorzystują monopol

maz, PAP
13.02.2012 , aktualizacja: 13.02.2012 18:41
A A A Drukuj
Zdaniem ministra rolnictwa Marka Sawickiego sieci handlowe powinny odpowiadać za towar dostarczany przed producentów, a nie działać na zasadzie komisu, nie ponosząc żadnej odpowiedzialności za sprzedawany produkt.
8 czerwca 2008 r. Warszawa, piknik przed Ministerstwem Rolnictwa
Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
8 czerwca 2008 r. Warszawa, piknik przed Ministerstwem Rolnictwa "Poznaj dobrą żywność". Na zdjęciu: minister Marek Sawicki
Marek Sawicki, minister rolnictwa w rządzie Donalda Tuska.
Fot. Wojciech Surdziel / Agencja Gazeta
Marek Sawicki, minister rolnictwa w rządzie Donalda Tuska.
Jak mówił podczas poniedziałkowej konferencji prasowej prezes Polskiej Izby Mleka (PIM) Edmund Borawski, jednym z najpoważniejszych problemów branży mleczarskiej są relacje z sieciami handlowymi. Wykorzystują one fakt, że branża jest rozdrobniona. Zdarzają się przypadki, że markety często zgadzają się na sprzedaż produktów, ale pod własną marką, po czym zrywają umowę, a producent, który jest nieznany na rynku, upada. Zdaniem Borowskiego sprawa ta dotyczy nie tylko małych mleczarni, ale wszystkich producentów.

"W tej sprawie potrzeba jest trochę wspólnego lobbowania w zakresie uporządkowania tej współpracy, ponieważ sieci wykorzystują swój monopol" - powiedział Borawski.

Sawicki odnosząc się do problemu współpracy mleczarni z sieciami handlowymi stwierdził podczas konferencji, że z tą sprawą nie może sobie poradzić zespół pod przewodnictwem wiceministra Kazimierza Plockego, ale także unijny komitet wysokiego szczebla, w którego prace zaangażowanych jest czterech komisarzy UE i ośmiu unijnych ministrów rolnictwa.

W pierwszym przypadku chodzi o międzyresortowy zespół ds. "zwiększania przejrzystości rynku artykułów rolno-spożywczych i poprawy funkcjonowania łańcucha żywnościowego", który został powołany w lutym 2010 r. przez premiera Donalda Tuska. Zespół ten miał wypracować kodeks dobrych praktyk między dostawcami a handlem. Do tej pory jednak takiego dokumentu nie ma. W drugim - o zespół powołany pod koniec 2010 r. przez KE. Miał on się zająć m.in. monitorowaniem cen żywności. Jak mówił Sawicki, "na ostatnim spotkaniu w listopadzie 2011 r., stwierdzono jedynie, że relacjom tym trzeba się nadal przyglądać, a przedsiębiorcy i handel sami powinni się dogadać".

Szef resortu rolnictwa uważa, że bez uregulowań prawnych przedsiębiorcom nie uda się porozumieć z sieciami handlowymi. Zapadło już wiele wyroków dotyczących relacji dostawca - sieci rozstrzygniętych na korzyść dostawców. "Kiedy sieci przestraszyły się tych wyroków, zaczęły w ministerstwie gospodarki deptać na rzecz prawnego usankcjonowania dodatkowych opłat" - powiedział minister. Dodał, że jest niestety jedno orzeczenie sądu okręgowego (w Lublinie), stwierdzające że sieci mogą pobierać dodatkowe opłaty.

PIM szacuje, sieci pobierają nawet 30 różnych dodatkowych opłat za sprzedaż towaru, m.in. jest to opłata tzw. półkowa, czyli opłata za umieszczenie produktu na określonym miejscu. Sieci w ten sposób obciążają dodatkowymi kosztami dostawców zmniejszając ich zysk.

Sawicki podkreślił, że jego zdaniem relacje między producentami, dostawcami i handlującymi powinny układać się tak, że każdy z nich powinien brać odpowiedzialność za swoją pracę. Odpowiedzialność rolnika kończy się na dostarczeniu dobrego surowca do odbiorcy, a przetwórca odpowiada za wyprodukowanie dobrego artykułu. Relacje dostawca-handel powinny się kończyć z chwilą przyjęcia produktu do sprzedaży. W tym momencie za sprzedaż odpowiada handel, a dostawca otrzymuje solidną zapłatę. Dostawcy zaś nie obchodzi, jaką marżę mają sieci i ile na tym zarobią - tłumaczył minister.

Jak zaznaczył minister, w Polsce, w Europie i na świecie coraz bardziej upowszechnia się jednak system komisowy, gdzie dostawca produktu przejmuje odpowiedzialność za sprzedaż produktu. "To nie jest dobra relacja" - ocenił Sawicki.

Zdaniem dyrektor PIM Agnieszki Maliszewskiej producenci przetworów mlecznych nie poradzą sobie sami z sieciami handlowymi i oczekują na uregulowania ustawowe. "Siła sieci handlowych jest bardzo duża i będą one chciały skorzystać ze wszystkich metod, by swoją pozycję umocnić" - powiedziała.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (8)

  • a.ba

    Oceniono 2 razy 2

    Wyjątkowo - ale ma rację.
    Klient też jet tu robiony w konia - coraz częściej zamiast producenta pisze np: wyprodukowano w UE.
    Klient też nie wie co kupuje - bo dla złapania klienta pod swoją 'marką?' jakiś czas sprzedają dobry produkt dobrego producenta a potem jakieś tanie śmieci.
    Umowy "komisowe" zapewniają marketom 100 % pewności zysku - jak się towar nie sprzeda to każą dostawcy zabrać go sobie i nic nie płacą. A dostawca przeterminowane produkty jeszcze musi zutylizować.

  • gekozoid

    Oceniono 2 razy 2

    Problem do rozwiązania, wychowajcie jedno, dwa pokolenia uczciwych ludzi, nie ogłupianych filmowymi bajkowymi światami, bełkotem speców od zaświatów wszelkiej maści i uodpornionych na wszelkie podłości przez 'media' od najmłodszych lat. Kurwa, tworzycie świat w którym żyjecie, czemu to musi być takie ładnie opakowane bagno?

    Wiem, nierealne - system 'oświaty' ma generować obywateli, pracowników, wiernych .. tylko nie normalnych ludzi.
    Ile osób można dobrze uczyć na równocześnie - dwie, trzy?
    Może to sposób na bezrobocie jakiś, skoro przymusowy system 'oświaty' nie daje najlepszych wyników, może system rozproszony dałby radę? W pewnym wieku zamiast tyrać kto ma doświadczenie i predyspozycje mógłby się zajmować wychowywaniem młodego pokolenia, podatki by można zmniejszyć...
    I wbrew pozorom - to jest związane z artykułem.

    --
    www.youtube.com/watch?v=S5ajv0xdHNU

  • olek_k11

    Oceniono 2 razy 2

    Skoro sieci ( mimo konkurencji między sobą ) potrafią stworzyć jedną siłę to dlaczego producenci nie potrafią zrobić tego samego ? Co stoi na przeszkodzie stworzyć grupę sprzedażową , która ich będzie reprezentowała ? Ale każdy chce robić swoje interesiki i wtedy macie g... do powiedzenia w starciu z sieciami.

    • msedziwoj

      Oceniono 1 raz 1

      @olek_k11
      I powstaną dwa obozy bijące się, a nowi mali gracze zostaną starci na pył.
      Może i pomysł dobry, ale w rzeczywistości nic nie pomoże, bo szefostwo takiego holdingu będzie czerpać astronomiczne zyski, gdy tak na prawdę problem można rozwiązać bez takich darmozjadów, stosując odpowiednie prawo.

  • boco15

    0

    Kierunek dobry, ale juz sama swiadomosc pana ministra bardzo mizerna.

    1. Dlaczego panstwo mialoby ingerowac w umowy miedzy dwoma przedsiebiorcami? Ich sprawa
    2. Supermarkety sa dobre, bo przez kondensacje wszystkiego w jednym miejscu, sa tansze i bardziej wydajne od innych punktow sprzedazy.
    3. Supermarkety sa zle, bo powoduja kondensacje kasy w wielkich firmach, co zabija te male. To, ogolnie, wcale nie musi byc jednoznacznie zle, ale to zalezy od pomyslu politykow na spoleczenstwo. Np. w krajach skandynawskich przeszkadza sie wielkim, przez co zyskuja mniejsi. W konsekwencji ceny sa wyzsze, ale wiecej pieniedzy zarabiaja mali i sredni przedsiebiorcy, przez co ogolnie spoleczenstwo jest bogatsze.
    W USA za to nie przeszkadza sie wielkim, przez co sa staja sie coraz bogatsi, ale sa tez liczacymi sie graczami w calym swiecie. Sa tez na tyle potezni, ze sa w stanie przelobbowac jakiekolwiek prawo na wlasna korzysc.
    4. W Polsce nie ma zadnej dyskusji na temat, jakie powinnismy budowac spoleczenstwo. Politycy sa zbyt ciemni, aby takie dyskusje podejmowac, czesc ludzi rowniez, a glosy tych, ktorzy nie sa gina w tonach szlamu.

    To jest problem bez ktorego rozwiazania nic nie rozwiazemy

    • msedziwoj

      Oceniono 1 raz 1

      @boco15
      Sam podałeś powód dlaczego państwo powinno to normować:
      "W USA za to nie przeszkadza sie wielkim, przez co sa staja sie coraz bogatsi, ale sa tez liczacymi sie graczami w calym swiecie. Sa tez na tyle potezni, ze sa w stanie przelobbowac jakiekolwiek prawo na wlasna korzysc"
      to świadczy, że mają za dużo władzy, jak na firmę handlową.
      Zresztą czemu miało być normowane, z prostego powodu podanego w artykule. Aby każdy zajmował się swoją działką. Pytanie, czy któryś z dostawców jest zadowolony z tego że jest "komis"? Nie. A czemu się godzą, bo sieci handlowe to olbrzymi rynek zbytu. Tylko że wykorzystywanie tego jest monopolem. Gdyby takie umowy były korzystne dla dostawców, to by podpisywali je z średnimi a może i małymi placówkami handlowymi.

  • kacze_buty

    Oceniono 4 razy -4

    spadaj Sawicki

    • ziarnoo

      Oceniono 3 razy 3

      @kacze_buty san spadaj, mam chlop racje, rzadko mu sie to trafia ale w tym przypadku trzeba go popierac.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX