Biznes Ludzie Pieniądze

KE cieszy się z debaty o ACTA, ale nadal "przekonana o wadze umowy"

maz, PAP
13.02.2012 , aktualizacja: 13.02.2012 21:41
A A A Drukuj
Komisja Europejska wyraziła w poniedziałek zadowolenie z debaty o ACTA, ale jednocześnie potwierdziła swe przekonanie o istotnym znaczeniu ochrony własności intelektualnej dla gospodarki UE w obliczu rosnącej konkurencji ze strony wschodzących gospodarek.
Otwarta debata o ACTA w kancelarii premiera. Tusk zapowiedział wówczas ujawnienie instrukcji negocjacyjnych
Fot. Agata Grzybowska / Agencja Gazeta
Otwarta debata o ACTA w kancelarii premiera. Tusk zapowiedział wówczas ujawnienie instrukcji negocjacyjnych
W sobotę w wielu europejskich miastach odbyły się demonstracje przeciwników kontrowersyjnej umowy handlowej ACTA (Anti-Counterfeiting Trade Agreement) o zwalczaniu handlu artykułami podrabianymi. Zawiera ona zapisy dotyczące ochrony własności intelektualnej, które - zdaniem krytyków porozumienia - ograniczą swobodne funkcjonowanie internetu.

"Komisja Europejska z zadowoleniem przyjmuje toczącą się ostatnio debatę na temat ACTA i jest w pełni w nią zaangażowana. Pozostaje jednocześnie przekonana o wadze ochrony własności intelektualnej, ponieważ jest to podstawa wzrostu europejskiej gospodarki, miejsc pracy i dobrobytu w najbliższych latach, w obliczu nasilającego sie zjawiska kradzieży własności intelektualnej i rosnącej konkurencji globalnej ze strony wschodzących gospodarek" - oświadczył w poniedziałek rzecznik KE ds. handlu John Clancy.

KE przypomniała, że kraje UE mogły brać udział "we wszystkich rundach negocjacyjnych" umowy. "A to dlatego, że tylko rotacyjna prezydencja UE i same kraje UE miały prawo negocjować elementy ACTA dotyczące prawa karnego" - czytamy w poniedziałkowym oświadczeniu.

Komisja po raz kolejny zapewniła o transparentności negocjacji i podała link, gdzie zebrane są informacje o umowie http://ec.europa.eu/trade/creating-opport unities/trade-topics/intellectual-property/anti-counterfeiting/.

Wcześniej w rozmowie z polskimi dziennikarzami Clancy podkreślał, że głównym zasobem Europy jest własność intelektualna i, by Europa była konkurencyjna, należy ją chronić. Dodał, że UE traci ponad 8 mld euro rocznie z powodu podrabiania towarów. Europejskie marki są podrabiane na masową skalę we wschodzących gospodarkach m.in. w Chinach i Indiach.

"Ewentualna porażka UE w udziale w ACTA nie podkopie jej wejścia w życie na poziomie międzynarodowym. Oczywiście, w całej debacie trzeba wziąć pod uwagę, że jeśli UE nie będzie obecna w czymś, co było wypracowywane przez ostatnie 3-4 lata, w czym kraje UE uczestniczyły i na co się zgodziły, to będzie miało swoje konsekwencje, jeśli chodzi o obecność UE w relacjach z jej partnerami" - tłumaczył rzecznik dziennikarzom.

Clancy powtórzył, że wejście w życie ACTA w UE wymaga jej ratyfikowania przez wszystkich 27 krajów członkowskich oraz pozytywnego głosowania w Parlamencie Europejskim. Przypomniał, że Rada UE dała zielone światło ACTA w grudniu ub.r. "Demokratycznie wybrani przedstawiciele m.in. polskich czy brytyjskich obywateli, jako siła ustawodawcza na poziomie UE, mają teraz zadanie do wykonania: zbadania sprawy i przemyślanej decyzji (ws. ratyfikacji - PAP). Będziemy to w pełni respektować" - zapewnił Clancy.

Wyraził nadzieję, że dzięki debacie o ACTA, biorącej pod uwagę obawy ludzi, "posuniemy ten proces do przodu". "Ale musimy pamiętać, że nie chodzi o ściganie indywidualnych osób, zamykanie internetu, czy sprawdzanie iPadów i iPhone'ów na granicach - to niestety element dezinformacji otaczającej ACTA od kilku ostatnich lat" - dodał. Zaznaczył jednocześnie, że cieszy się z debaty, bo to znaczy, że "ludzie w Europie interesują się tym, co robi UE".

W poniedziałek rzecznik rządu Niemiec Steffen Seibert oświadczył, że umowa ACTA jest "potrzebna i słuszna" oraz że jest gotów wyjaśnić wszelkie wątpliwości, jakie mogą się pojawić na temat tego porozumienia.

W piątek poinformowano, że Niemcy wstrzymają się z podpisaniem umowy. O wstrzymaniu ratyfikacji umowy wcześniej zdecydowały rządy Polski i Czech.

ACTA podpisały 26 stycznia w Tokio 22 kraje UE, w tym Polska, a w imieniu samej UE ambasador unijny w Tokio. Pozostałe pięć krajów UE, czyli Cypr, Estonia, Niemcy, Holandia i Słowacja, ma ją podpisać w ciągu najbliższych tygodni. Jednak by umowa weszła w życie, w Unii musi ją ratyfikować PE oraz wszystkie kraje członkowskie; dopiero wtedy ostateczną zgodę wydaje Rada UE (wstępną wydała już jesienią ub.r.).

W grudniu ub.r. ACTA podpisały Stany Zjednoczone, Australia, Kanada, Korea Płd., Japonia, Nowa Zelandia, Maroko i Singapur.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (4)

  • staclos

    0

    Dwa kraje z których jeden niemal do końca XX wieku nie uznawał patentów obcych rajów i kradł je na potęgę, a drugi całą swoją gospodarkę po IIWŚ w 100% zbudował na wykradzionych patentach i ich przerabianiu, teraz wypuszcza dokument który chroni ich przed "wschodzącymi gospodarkami" a my czym jesteśmy jak nie wschodzącą gospodarką. W czym my możemy się równać z Niemcami, nie mówiąc o USA czy Japonii. To jest właśnie dokument który zniszczy naszą gospodarkę. I tylko brak świadomości społeczeństwa powoduje że tych protestów jest tak mało. Z polaków tylko totalny ignorant lub świadomy kolaborant może być za ACTA w tej postaci w Polsce. jeżeli podejść tylko do tego tematu jako do sprawy Internetu i rzekomej kradzieży to dlaczego nie piszę sie ze 90% artystów przede wszystkim na świecie jest przeciwko ACTA, wiedząc że to nie oni będą na tym zarabiać tylko korporacje, kosztem inwigilacji i oskarżeń na podstawie pomówienia bez udziału sadu. Trzeba być naprawdę tępym aby sprowadzać ACTA to sprawy kradzieży w Internecie.

  • skilt

    0

    sugeruję aby wykorzystać
    twitter.com/#!/EUJohnClancy
    i tam jest link do kwitka jaki EU spłodziło kilka dni temu:
    trade.ec.europa.eu/doclib/docs/2012/february/tradoc_149103.pdf
    Jak dodać tylko to co podała GW w wydaniu sobotnio-niedzielnym w artykule "Ameryka kazała milczeć", że Komisja Europejska "wzięła" sobie do roboty niejaką panią Martin-Prat Maria, która wcześniej "robiła w IFPI, to pogratulować całej tej Komisji europejskiej.
    Cała nadzieja w tym, że teraz europejscy internauci dobiorą się tym palantom z Komisji EU do skóry począwszy od szefa Komisji Handlu p. Karel.DE-GUCHT@ec.europa.eu (ec.europa.eu/commission_2010-2014/degucht/contact/) bo ten Angol jest dostępny tylko na twitterze (a to tak wzorem niejakiego Sikorskiego).
    Ja się tak zastanawiam, albo bawimy się w demokrację albo w lobbykrację.

  • ryszard.ignacy

    Oceniono 1 raz 1

    Wybrańce nasze, polskie znaczy się, ACTA ochrony gospodarki czy komediantów naszych tyczy?? Europejskie pany gadają inaczej niż Wy, o artystach nawet nie wspomną, zgłupieć można. Minister od kultury o losach naszego przemysłu i rolnictwa decyduje, no kilku "twórców wielkich" naszych też. Boże nie miej dla nas litości, my przecie wodzów naszych wybralismy. Europejskim panom powiedzieć trzeba, białemu człowiekowi kajdany zakładacie, Azja i inni ACTA Wasze wyśmieją, Wy od nich dziś zależni.

  • acidity

    0

    "Komisja Europejska z zadowoleniem przyjmuje toczącą się ostatnio debatę na temat ACTA i jest w pełni w nią zaangażowana."

    Buuhahahahaa!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX