W sumie drobni inwestorzy złożyli 1777 zapisów na
obligacje GPW. W całości wykupili papiery warte 75 mln zł.
- Emisja obligacji GPW udawania, że inwestorzy są gotowi na lokowanie swoich oszczędności w wysokiej jakości instrumentach dłużnych, a rynek Catalyst jest miejscem, w którym firmy każdej wielkości mogą z powodzeniem szukać finansowania na realizację swoich projektów biznesowych - poinformował w komunikacie prezes GPW Ludwik Sobolewski.
Nominał papierów dłużnych GPW jest taki sam jak skarbowych obligacji detalicznych oferowanych przez rząd, czyli 100 zł. Ich oprocentowanie zależy od sześciomiesięcznej stawki WIBOR (ceny, po jakiej pożyczają sobie pieniądze banki na rynku międzybankowym), do której doliczana jest marża 1,17 proc. Odsetki są płatne co pół roku. W pierwszym okresie odsetkowym dają 6,17 proc. Dla porównania oferowane w lutym skarbowe obligacje dają następujące odsetki: dwuletnie DOS na stały procent 4,75 proc. w skali roku, trzyletnie TZ o zmiennym procencie 5,01 proc. w pierwszym półrocznym okresie odsetkowym, czteroletnie COI - 5,25 proc. i dziesięcioletnie EDO - 6 proc. w pierwszym roku.
Wykup obligacji GPW zaplanowano na 2 stycznia 2017 roku. Kto zechce pozbyć się ich wcześniej albo dokupić, będzie mógł złożyć zlecenie na rynku Catalyst, gdzie papiery zaoferowane drobnym inwestorom będą notowane już 20 lutego.
Kapitał z obligacji ma posłużyć GPW do sfinansowania przejęć na rynku towarowym oraz inwestycji w technologię. W szczególności GPW zamierza zwiększyć swoje zaangażowanie w Towarowej Giełdzie Energii i dokupić jej akcji od innych właścicieli. Planuje też wprowadzenie nowych instrumentów finansowych opartych właśnie na rynkach towarowych.