- Choć amerykańska gospodarka nabiera rozpędu, negatywnie na nasz wzrost może wpłynąć problem zadłużenia w Europie i spowolnienie innych ważnych globalnych gospodarek - powiedział Timothy Geithner, amerykański sekretarz skarbu
W przemówieniu, które Geithner ma wygłosić przed senacką komisją finansową, sekretarz skarbu analizuje kondycję amerykańskiej gospodarki. - Bezrobocie na poziomie 8,3 proc. jest wciąż zdecydowanie zbyt wysokie, a kondycja sektora budowlanego pozostaje słaba - powiedział Geithner dzień po tym, jak w poniedziałek prezydent Barack Obama przedstawił swój projekt budżetu.
Obecnie bez pracy w USA pozostaje ponad 13 mln Amerykanów. Projekt budżetu w wysokości 3,8 bln dolarów zakłada zwiększenie podatków dla Amerykanów zarabiających powyżej 250 tys. dol. rocznie. Ma to doprowadzić do zwiększenia konsolidacji fiskalnej USA i zmniejszenia deficytu - przez całą dekadę Obama przewiduje zmniejszenie deficytu o 4 bln dol., ale z tego przynajmniej 850 mld dol. to sztuczka księgowa - jako planowane "oszczędności" zaksięgowane są pieniądze, które nie zostaną wydane na wojny w Iraku i Afganistanie, których i tak przecież nie zamierzano toczyć przez najbliższe 10 lat. Następne 1,5 bln deficytu zniknąć ma dzięki podwyżce podatku dla najbogatszych, na co Republikanie absolutnie nie chcą się zgodzić.