Liczba osób pobierających zapomogę dla bezrobotnych w ostatnim kwartale wzrosła o 6,9 tys. do 1,6 mln. Stopa
bezrobocia wyniosła 8,4 proc. ogółu zatrudnionych i w grudniu była na tym samym poziomie, co w poprzednim miesiącu.
Liczba bezrobotnych w wieku 16-24 lat wzrosła w IV kwartale o 24 tys. do 1,038 mln. Stopa bezrobocia w tej kategorii bezrobotnych wyniosła 22,2 proc. Liczba wolnych miejsc
pracy była na poziomie 476 tys.
Średnia wzrostu płac w grudniu 2011 roku w porównaniu z grudniem 2010 roku wyniosła 2,0 proc. i była poniżej stopy
inflacji (3,6 proc. rok do roku w styczniu bieżącego, 4,2 proc. rok do roku w grudniu ubiegłego roku). Dowodzi to spadku siły nabywczej ludności.
Odpowiedzialny w rządzie za system świadczeń socjalnych minister Lord Freud powiedział BBC, że dane wskazują na "oznaki stabilizowania się bezrobocia". Freud wskazał na przyrost wolnych miejsc pracy i zatrudnienia. Przyznał jednak, że "gospodarka wciąż nie stanęła na nogi".
BBC ze swej strony zauważa, że liczba Brytyjczyków pracujących w niepełnym wymiarze godzin nigdy nie była tak wysoka. Trend ten zaznaczył się wyraźniej po recesji z lat 2008-09.
Ekonomistka Capital Economics Vicky Redwood powiedziała BBC, że oczekuje dalszego wzrostu bezrobocia, ponieważ gospodarka jest ogólnie słaba. - Dzięki obniżce stopy inflacji dynamika płac realnych spada wolniej, ale w najbliższych miesiącach płace nie będą rosły - przewiduje.
W ocenie ekonomistów
budżet na najbliższy rok obrachunkowy 2012-13, który minister finansów George Osborne przedstawi na początku kwietnia, będzie zawierał inicjatywy mające na celu pobudzenie gospodarki, w tym łatwiejszy dostęp do kredytów dla małych firm.
Niektórzy nie wykluczają, że Bank Anglii może zdecydować się na ponowne rozszerzenie zakresu tzw. QE (ilościowej
podaży pieniądza) dla zwiększenia płynności sektora bankowego i zwiększenie akcji kredytowej dla firm. W lutym BoE zwiększył QE o dalsze 50 mld funtów, do łącznej sumy 325 mld funtów od 2009 roku.