Unia Europejska sama uchwaliła embargo na handel irańską ropą, jednak sankcje miały obowiązywać od lipca. Minister ds. ropy zaprzeczył
doniesieniom mediów o wstrzymaniu dostaw do UE.
- Jeśli Iran wstrzyma dostawy do Europy to ceny mogą wzrosnąć tylko chwilowo. Takie spekulacje to efekt tego, że w Iranie zbliżają się wybory i politycy chcą się przypodobać ultrakonserwatywnym wyborcom - powiedział Paweł Kordala, analityk rynków surowcowych XTB.
Kto zyska na decyzji Iranu? Ile ropy kupuje od Teheranu Europa? Czytaj komentarz Pawła Kordali, analityka rynku surowcowego XTB Jeśli Iran wstrzymałby teraz dostawy ropy to ubiegłby tym samym kraje Unii Europejskiej, które postanowiły w styczniu zakazać importu ropy naftowej. Jednak umowy podpisane wcześniej miały obowiązywać do 1 lipca.
Głównymi odbiorcami irańskiej ropy są Chiny, Indie, Japonia, Korea Południowa (trafia do nich ponad 60 proc. z całkowitej liczby 2,2 miliony baryłek ropy wydobywanej dziennie w Iranie) oraz
Turcja (7 proc. całkowitego irańskiego eksportu). Jednak także Europa na potęgę kupuje irańską ropę - Teheran sprzedaje ok. 18 proc. swego eksportu tego surowca do krajów UE m.in. Włoch, Hiszpanii i Francji.
- Jeśli doszłoby do wstrzymania dostaw ropy z Iranu, to w żaden sposób nie wpłynęłoby to bezpieczeństwo podaży ropy w Unii Europejskiej. Ropę z łatwością można znaleźć na rynku, zacząć kupować ją gdzie indziej. Arabia Saudyjska już wcześniej zapowiadała, że jest gotowa zwiększyć produkcję, by wypełnić lukę, która mogłaby powstać po wprowadzeniu irańskiego embarga - powiedziała brukselskiemu korespondentowi "Gazety Wyborczej" Marlene Holzner, rzeczniczka komisarza UE ds. energii Guntera Oettingera.
Na początku lutego szef komisji gospodarczej irańskiego parlamentu
Arsalan Fathipour ostrzegał, że jeśli
USA i kraje europejskie zdecydują się na sankcje obejmujące zakup irańskiej ropy, cena baryłki tego surowca wzrośnie do 250 dolarów - uprzedził.
Najgorzej mają Grecja i Włochy Wprowadzone przez UE w styczniu embargo na import irańskiej ropy wchodzi w życie 1 lipca, jednak pierwotnie miało zacząć działać już trzy miesiące wcześniej. Naciskał na to przede wszystkim Nicolas Sarkozy, ponieważ Francja podobnie jak Niemcy i
Wielka Brytania nie jest aż tak mocno uzależniona od irańskiego surowca. Ostatecznie do wydłużenia okresu przejściowego przekonały go kraje z basenu Morza Śródziemnego, które importują znacznie więcej ropy z Iranu i potrzebują więcej czasu na znalezienie alternatywnych dostawców surowców.
Prewencyjne zakręcenie kurka dla Europy przez Iran najbardziej uderzy w Grecję, która importuje z Iranu aż 34,7 proc. ropy niezbędnej do funkcjonowania. Według danych amerykańskiego Departamentu Energii, w II kwartale ubiegłego roku Grecy sprowadzali z Iranu aż 111 tys. baryłek ropy dziennie. Decyzja rządu w Teheranie mocno uderzy też we Włochy i Hiszpanię, dla których irańska ropa stanowi odpowiednio 13,3 i 9,6 proc. całkowitych potrzeb. W ubiegłym roku
Hiszpania importowała z Iranu 149 tys. baryłek ropy dziennie, a Włochy - nawet 249 tys. baryłek. Znacznie mniej uzależnione od irańskiej ropy są Niemcy, Wielka Brytania i wspomniana wcześniej Francja, dla której dostawy z Teheranu stanowią 4,4 proc. całkowitych potrzeb.
Cena ropy w górę W reakcji na niespodziewaną decyzję Iranu cena ropy poszły w górę- na giełdzie w Nowym Jorku o 1,13 proc. do 101,9 dol. za baryłkę. W Londynie ropa drożeje o 1,3 proc. do 118,85 dol. za baryłkę. Tak duża zwyżka była jednak krótkotrwała. Ropa wyhamowała tempo wzrostów do ok. 0,8 proc.
Embargo to kolejna z licznych sankcji, jakimi Zachód od miesięcy obkłada Teheran. Chodzi o zmuszenie ajatollahów do wstrzymania programu nuklearnego, który według zachodnich rządów zmierza do budowy bomby atomowej. Irańczycy zaprzeczają i twierdzą, że program ma charakter cywilny.
Ofensywa Teheranu do Azji Zapowiedziane embargo Unii Europejskiej nie zmartwiło Iranu, który znacząco zwiększa eksport swojego najważniejszego surowca do Azji. W ubiegłym tygodniu "Wall Street Journal" poinformował, że rekordowe zapotrzebowanie na irańską ropę zanotowały w styczniu Indie. Według danych gazety, w styczniu Indie sprowadzały z Iranu 550 tys. baryłek ropy dziennie. W skali miesiąca oznacza to rekordowy wzrost eksportu ropy aż o 37,5 proc. w porównaniu do grudnia ubiegłego roku.
Indie stały się głównym importerem irańskiej ropy z powodu zmniejszenia zapotrzebowania na nią ze strony Chin. W styczniu zapotrzebowanie Pekinu na ropę z Iranu spadło o 50 proc. z powodu konfliktu obu krajów o poziom cen, za które ropa była sprowadzana. Obecnie Chiny importują z Iranu ok. 250 tys. baryłek ropy dziennie.
Kto ocali Europę? Niezależnie od irańskiego embarga kraje południa UE szukają alternatywnego dostawcy ropy. Wiele wskazuje na to, że będzie to Arabia Saudyjska, która wstępnie zgodziła się przejąć zobowiązania Iranu wobec europejskich krajów. - Saudyjczycy zapewnili mnie, że gwarantują nam dostawy przy zachowaniu aktualnego poziomu cen - powiedział pod koniec stycznia Jose Manuel Garcia-Margallo, hiszpański minister spraw zagranicznych. Także jego grecki kolega Stavros Dimas przyznał, że jest już po wstępnych rozmowach z Saudyjczykami w sprawie zwiększenia poziomu importu ropy.