Zeszły rok zaczął się inaczej, niż się zakończył - stwierdził Markus Tellenbach, prezes TVN. To prawda. Początek 2011 r. był tak optymistyczny, że zarząd telewizyjnego giganta uznał, że wzrost wydatków na reklamę telewizyjną w całym roku wzrośnie o "wysoką jednocyfrową liczbę" wyrażoną w procentach. Tak się nie stało, bo w IV kwartale wydatki firm na reklamę w telewizji skurczyły się o 6 proc. Zarząd odwołał swoje prognozy na 2012 r. i teraz spodziewa się stagnacji rynku. To zachęciło inwestorów do sprzedaży akcji TVN i na zamknięciu środowej sesji kurs stracił 8,47 proc.
Zdaniem analityków KBC Securities złych wiadomości może być więcej. Pod koniec zeszłego roku
Grupa ITI, TVN oraz francuska Grupa Canal+ ogłosiły alians strategiczny, polegający na połączeniu platform Cyfra+ z N oraz objęciu przez Francuzów mniejszościowego pakietu w telewizji TVN. W połączonych platformach TVN ma objąć 32 proc. akcji, ale na razie strony czekają na zgodę Komisji Europejskiej w tej sprawie.
"Wycena tego pakietu jest poważnie przestrzelona" - czytamy w nocie KBC Securities do inwestorów. Początkowo wyceniono ją na 1,9 mld zł, co oznaczałoby, że wartość połączonych platform w organizm znany pod roboczą nazwą NC+ sięga 6 mld zł. "Naszym zdaniem taka wycena NC+ zawiera dwudziestoprocentową premię w stosunku do Cyfrowego Polsatu" - konstatują autorzy noty i dodają, że potencjał zarabiania na abonentach N i Cyfry+ jest obecnie niższy niż w przypadku Cyfrowego Polsatu, dlatego premia jest nieuzasadniona.
Zdaniem KBC Securities oszczędności z tytułu połączenia platform szacowane przez obie strony na 250 mln zł oraz jej łączna EBITDA prognozowana na poziomie 550 mln na koniec 2015 r. zł są zbyt optymistyczne. Faktyczne oszczędności wyniosą zdaniem analityków 120 mln zł, a EBITDA na koniec 2015 r. - 378 mln zł.