Fot. Tomasz Waszczuk / Agencja GazetaZ powodu fatalnych warunków technicznych na trasie wprowadzono ograniczenia prędkości i znaki ostrzegawcze. Nie wszyscy kierowcy się do nich stosują
Droga krajowa nr 18 miała być lubuską bramą do Europy. Jednak zamiast zamienić się w autostradę, staje się pośmiewiskiem i zagraża bezpieczeństwu kierowców. Może zostać częściowo zamknięta
Droga nr 18 grozi katastrofą budowlaną. GDDKiA planuje zamknąć jedną nitkę i przenieść cały ruch na drugą - zaalarmował Czesław Fiedorowicz, radny sejmiku z PSL. Mówił, że taką informację urzędnicy dyrekcji dróg nieoficjalnie przekazali dolnośląskim samorządowcom. Sprawdziliśmy. Informacja nie została wyssana z palca.
Na czym polega problem z "osiemnastką"? Ci, którzy nią nigdy nie jechali, powinni zajrzeć do internetowego serwisu YouTube. Filmy z przejażdżki drogą publikują tam Polacy i obcokrajowcy. Widać na nich, jak samochody podskakują po starych wysłużonych płytach. - To była najgorsza droga, jaką kiedykolwiek jechałem. Prawie zabiła mojego sportowego renaulta - pisze pod swoim filmem internauta ze Słowacji. - W życiu czegoś takiego nie widziałem! Wstyd i hańba dla narodu polskiego - dodaje inny. Uśmiech budzi postawione po niemiecku pytanie: - Czy ta droga będzie gotowa na Euro?
"Osiemnastka" ma 71 km długości i biegnie przez południe województwa lubuskiego - od przejścia granicznego w Olszynie do węzła z autostradą A4. Trasę wybudowali Niemcy jeszcze przed II wojną światową. Po nich w niezmienionej do dziś formie pozostała nitka południowa. Poniemiecka droga miała zostać przebudowana i razem z wybudowaną w 2006 r. nitką północną zamienić się w autostradę A18. Trasa z dwiema dwupasmowymi jezdniami łączyłaby się z niemiecką A15 i umożliwiła dogodny dojazd z Berlina do Wrocławia. O inwestycji politycy mówili od lat, także w kontekście Euro 2012. Do tej pory ambitne plany pozostały wyłącznie na papierze. A trasa ulega ciągłej degradacji.
- Jezdnia rzeczywiście jest w fatalnym stanie. Ma się wrażenie, jakby samochód jechał po schodach. Wykonujemy remonty doraźne. Nie przynoszą jednak długotrwałego efektu, bo płyty pracują. Ratuje nas tylko przebudowa - rozkłada ręce Anna Jakubowska, rzecznik zielonogórskiego oddziału GDDKiA.
Przebudowę jezdni południowej planowano na wiosnę 2010 r. GDDKiA ogłosiła nawet przetarg na wykonawcę, ale musiała go unieważnić. Rząd nie przekazał na inwestycję pieniędzy. Nitka południowa trafiła do Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2011-2015. Widnieje tam z dopiskiem - rozpoczęcie inwestycji możliwe do roku 2013. Ale o pieniądzach na inwestycje wciąż nie słychać.
- Gdybyśmy dostali informacje z ministerstwa, że pieniądze są, od razu ogłaszamy przetarg i ruszamy z robotami - zapewnia Jakubowska. Projekt przewiduje rozebranie istniejącej nitki i budowę 70 km nowej drogi od podstaw. Szacowany koszt to 1,3 mld zł. Ale decyzji o przyznaniu pieniędzy nie ma. A skoro nie ma, GDDKiA rozważa inny scenariusz - tymczasowe zamknięcie nitki południowej i skierowanie ruchu na jezdnię północną. To też problem. - Choćby dlatego, że konstrukcja węzłów zaprojektowana jest dla układu dwujezdniowego - tłumaczy Jakubowska.
Czy jazda "osiemnastką" grozi katastrofą? Zdaniem GDDKiA - tak, ale nie budowlaną, lecz w ruchu drogowym. Z powodu fatalnych warunków technicznych na trasie wprowadzono ograniczenia prędkości i znaki ostrzegawcze. Nie wszyscy kierowcy się do nich stosują. - Nie jadą zgodnie ze znakami, co może powodować zagrożenie w ruchu - wyjaśnia rzecznik.
W sprawie "osiemnastki" do marszałek Elżbiety Polak i lubuskich parlamentarzystów apeluje radny Fiedorowicz. Polityk obawia się, że niedługo przyjdzie nam się pożegnać z A18. - Mieliśmy nadzieję, że kibice dojadą autostradą na Euro 2012 z Berlina do Wrocławia. Teraz istnieje uzasadniona obawa, że sprawa zostanie odłożona ad acta na wiele lat. Dlatego musimy podjąć zdecydowane kroki już nie tylko w sprawie A2, ale i A18 - mówi Fiedorowicz.
ludzie nie stekajcie koubaskowo szczecin leza plyty z z przed wojny i fryce nie robia i sie targoja jaka firma ma to robic takze nie przesadzajcie ze w polsce jest tak kiebxsko
tajlerdarden
Oceniono 1 raz
1
To jest droga, która ma prawie 100 lat.
Patrząc na niektóre odcinki dróg wybudowane "za Polaków", to te 10 letnie prezentują się podobnie...
xolaptop
Oceniono 1 raz
1
Mam nadzieje, ze ta droga ma prywatnego wlasciciela i byla finansowana z prywatnych pieniedzy.
Hehe, 12 lat temu kiedy często jeździłem tamtędy do Niemiec, empirycznie ustaliłem że najbezpieczniej jest jechać po tych płytach 200km/h :-D Przy tej prędkości prawie nie było czuć tych schodów, być może dzięki temu mimo wielokrotnych przejazdów, Peugeot 406 przejechał prawie 400tys.km bez jednej awarii (!). Ale chyba teraz jest dużo gorzej, bo jechałem tamtędy w lipcu i mało co nie wyleciały mi plomby z zębów (jechałem dużo wolniej). Taka droga to wstyd niestety :-(