Biznes Ludzie Pieniądze

Internetowi pośrednicy - czy to skuteczny sposób na tanie latanie?

ms
16.02.2012 , aktualizacja: 16.02.2012 07:50
A A A Drukuj
Drożejące od lat bilety są bolączką wszystkich podróżujących samolotami. Dlatego od kilku lat jak grzyby po deszczu rozwijają się w Polsce kolejne serwisy umożliwiające wyszukanie najtańszych połączeń do każdego zakątka świata. Czy rzeczywiście są tańsze?
Dzięki różnym transakcjom LOT zyskał 234 mln zł i mógł opłacić raty leasingowe
za samoloty Embraer (na zdjęciu)
Dzięki różnym transakcjom LOT zyskał 234 mln zł i mógł opłacić raty leasingowe za samoloty Embraer (na zdjęciu)
Ideą stron internetowych oferujących wykaz wszystkich dostępnych połączeń lotniczych jest przede wszystkim umożliwienie klientom znalezienia tanich i dogodnych lotów. Wystarczy wstukać w wyszukiwarkę hasło: "tanie bilety", a naszym oczom ukaże się nawet kilkadziesiąt tego typu serwisów. Te najstarsze istnieją na polskim rynku od siedmiu lat i jak informują ich twórcy, cieszą się niesłabnącą popularnością wśród internautów. Jak mówi Bartosz Sujka z serwisu Lataj.pl, od 2005 roku z jego usług skorzystało ponad 600 tys. osób. Z kolei od 2007 r. podobna platforma Fru.pl zanotowała 7 mln odwiedzin i sprzedała ponad 100 tys. biletów.

Na polskim rynku z powodzeniem działają też portale oferujące wyszukiwarkę połączeń, bez możliwości kupienia biletu. - Ceny na naszej stronie są rewelacyjne, bowiem z założenia zajmujemy się wyszukiwaniem promocji, a więc najniższych możliwych cen na rynku. Nie prowadzimy jednak sprzedaży, a jedynie odsyłamy do miejsc, gdzie nasz czytelnik kupi najtańszy bilet. Najczęściej są to strony linii lotniczych - gdyż tam zazwyczaj dany bilet kosztuje najmniej - mówi Kamil Lodziński z Fly4free.pl.

Z kolei na stronie Skyscanner.com można porównać ceny przelotów ponad 600 linii lotniczych na milionach różnych tras. Rezerwacji dokonuje się bezpośrednio u przewoźnika lub w biurze podróży, co oznacza gwarancję najniższej ceny i brak prowizji. - Chcemy stać się pierwszym serwisem internetowym na świecie, który umożliwia wyszukanie najtańszego środka transportu pomiędzy punktem A i B - gdziekolwiek jesteś i gdziekolwiek chcesz się dostać - czytamy na stronie.

Tajniej, drożej? Tak samo

Ceny oferowane na portalach internetowych zasadniczo nie różnią się od tych bezpośrednio u przewoźników, jak również tych oferowanych na poszczególnych portalach. - Większość naszych cen jest identyczna z tymi prezentowanymi na stronach linii. Niemniej jednak często dysponujemy stawkami negocjowanymi, dostępnymi wyłącznie przez stronę Lataj.pl. Wysokość zniżek jest jednak objęta tajemnicą - zaznacza Sujka.

Dla przykładu najtańsze połączenie z Warszawy do Nowego Jorku (JFK) - zarówno na Lataj.pl jak i Fru.pl - wynosi 1856 zł plus 119 zł dodatkowych opłat. Połączenie to odbywa się w stronę Nowego Jorku przez Londyn, a z powrotem przez Brukselę (wylot z Warszawy 10 marca, powrót z Nowego Jorku - tydzień później). Inne połączenie, na tej samej trasie i w tym samym terminie, tylko że obsługiwane w pełni przez Lufthansę kosztuje 2322 zł - cena ta jest taka sama zarówno na Lataj.pl, Fru.pl, jak i bezpośrednio na stronie Lufthansa.com.

Dużą zaletą pośredników jest możliwość dokładniejszego rozpoznania siatki połączeń niż bezpośrednio u przewoźników. - Podstawową zaletą Fru.pl jest możliwość porównania ofert wszystkich dostępnych linii lotniczych w jednym miejscu. Za pomocą narzędzi takich jak kalendarz lotów klient może sprawdzić ceny biletów dla tej samej destynacji na przestrzeni trzech miesięcy i wybrać najkorzystniejszą dla siebie ofertę, czego nie umożliwiają strony linii lotniczych - mówi Jakub Wronkowski, rzecznik prasowy Fru.pl.

Promocje pod nosem klienta

Na stronach wyszukiwarek połączeń często dużo łatwiej można dotrzeć do promocji niż bezpośrednio na stronie przewoźnika. Popularny portal tanich przelotów Loter.pl prezentuje swoim klientom loty Wizzairem za jedyne 8 zł w obie strony. Wszystkie połączenia taniego przewoźnika obowiązują w marcu i obejmują loty z Gdańska i Poznania, m.in. do Göteborga, Lubeki czy Oslo.

Strona Lataj.pl ma natomiast zakładkę z promocjami, a w niej klienci znaleźć mogą atrakcyjne oferty. 14 lutego oferowane były loty do Warszawy z siedmiu miast Polski (Bydgoszcz, Gdańsk, Kraków, Poznań, Rzeszów, Szczecin, Wrocław) za 149 zł od osoby w obie strony - trasy obsługiwane przez Lot. Inne połączenie z Warszawy do Mediolanu liniami Alitalia dostępne było za 239 zł od osoby. Taką samą zakładkę oferuje Fru.pl - a w niej m.in. loty z Warszawy do Sztokholmu za 78 zł od osoby (liniami Wizz Air) czy Malmö za 108 zł. Do powyższych cen trzeba jednak doliczyć 79 zł opłaty transakcyjnej. - Klienci poszukujący okazji mogą skorzystać z mechanizmu "upoluj promocje", który poprzez newsletter udostępnia informacje o promocjach dla wybranej przez siebie destynacjach i w określonym pułapie cenowym - zaznacza Wronkowski.

Jak to działa?

Prowadzenie portali internetowych oferujących bilety na wszystkie połączenia lotnicze w czasie rzeczywistym wiąże się z dużymi kosztami. - Podstawą utrzymania serwisu jest opłata transakcyjna doliczana w procesie rezerwacji do każdego biletu - mówi Sujka. Oprócz prowadzenia serwisu internetowego firmy oferują wsparcie call center siedem dni w tygodniu, pomoc w procesach reklamacyjnych czy obsługę zwrotów biletów.

- Tak jak w przypadku wszystkich wyszukiwarek połączeń lotniczych, my również pobieramy opłatę za wystawienie biletu oraz obsługę rezerwacji. W cenie opłaty transakcyjnej jest obsługa klienta przez Fru.pl. Nasz klient płaci za pomoc konsultanta w zakresie wyboru optymalnego połączenia dostosowanego do swoich potrzeb - podkreśla rzecznik Fru.pl.

Negatywnie na działanie wyszukiwarek połączeń lotniczych patrzą przedstawiciele biur podróży, którzy poważnie odczuwają rosnącą w siłę konkurencję. - To jest ogromna konkurencja i naszym zdaniem nieuczciwa. Powodem jest to, że linie lotnicze często podpisują inne kontrakty z wyszukiwarkami typu Fru.pl czy Lataj.pl niż z biurami podróży. Oznacza to, że często najtańsze taryfy lotnicze są dostępne w wyszukiwarkach, a nie w biurach podroży - mówi Marcin Hanc z biura podróży First Class/Euroreisen w Warszawie. Zdaniem przedstawicieli biur podróży wyszukiwarki przechwytują przez to ich klientów. - Istnieją jednak przypadki, w których ceny w wyszukiwarkach są takie same co w biurach podróży, a nawet zdarza się, że u nas jest taniej - zaznacza Hanc.

Portale umożliwiające wyszukiwanie i kupowanie biletów lotniczych wyrosły na konkurenta biur podróży. Zabierają one jednak przede wszystkim tych klientów, którzy chcą szybko kupić bilet. - Portale na razie nie są w stanie zabrać klienta, który stawia na rzetelną jakość obsługi lub który chce kupić bilet na skomplikowanej trasie i do tego musi się zmieścić w określonym czasie, w różnych miejscach na świecie - podsumowuje Hanc.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1
  • 2
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (6)

  • Gość: Wusma

    0

    Brat pracuje dla mojaturystyka.pl i juz pare razy udowodnil, ze czasem warto zaplacic za usluge wyszukania biletu i oszczedzic kilkaset pln.
    Przyklad z wczoraj:
    Warszawa-Londyn-Warszawa. Poczatek czerwca, powrot okolo polowy czerwca.
    Laik kupilby bilet za 150 euro pewnej firmy na Ae...
    W w/w firmie wyszukali kobietkce bilety i cena byla w granicach 180 pln w obie strony.
    Oszczedzili dla kobietki okolo tysiaca zlotych bo leciala cala rodzina.

  • part_of_the_game

    0

    Coś chyba bilety nie idą, skoro była taka zrzuta na artykuł sponsorowany. Widać coraz mniej naiwnych płacących za to, że samemu wyszukali bilet.

  • mariohudds

    Oceniono 2 razy 2

    Panie rzeczniku prasowy, czy nie lepiej powiedzieć kierunek niż destynacja?

    • Gość: adcs

      Oceniono 4 razy 0

      @mariohudds
      a zamiast all inclusive - micha, wóda i zagrycha, a zamiast jaccuzzi - bulgoty

  • Gość: .aj

    Oceniono 1 raz 1

    Taniej da sie znalezc, ale nie zawsze mozna z tych ofert skorzystac. Ja na szybko potrzebowalem biletu, nie posiadajac karty (mniejsza o szczegoly - Pekaowskim maestrem nie moglem zaplacic na stronie). Wiedzialem, ze we Fru bedzie drozej niz bezposrednio u przewoznika, ale: 1) moglem zrobic przelew - mialem na to 24 godziny, 2) moglem pogadac z czlowiekiem i wyjasnic wszystkie watpliwosci. Summa summarum - nie bylo najtaniej, ale bylo najprzyjemniej. Jesli chodzi o fru.pl - sprawdzilem i moge polecic.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX