Biznes Ludzie Pieniądze

Pożyczka dla Grecji nie pozwoli obniżyć długu do 120 proc. PKB

ania, PAP, AFP
16.02.2012 , aktualizacja: 16.02.2012 16:24
A A A Drukuj
Międzynarodowy plan ratunkowy dla Grecji nie jest wystarczający do obniżenia długu publicznego tego kraju do planowanych 120 proc. PKB do 2020 roku - poinformowały w czwartek źródła unijne, opierając się na raporcie tzw. trojki, przedstawionym eurogrupie.
Według źródeł unijnych poziom greckiego długu ma do 2020 roku ustabilizować się na poziomie 120 proc. PKB
iStock
Według źródeł unijnych poziom greckiego długu ma do 2020 roku ustabilizować się na poziomie 120 proc. PKB
Według źródeł unijnych poziom greckiego długu ma do 2020 roku ustabilizować się na poziomie 120 proc. PKB, i to po wdrożeniu w całości planu ratunkowego przewidującego cięcia wydatków, częściowe umorzenie długu przez prywatnych wierzycieli i pomoc w wysokości 130 mld euro. Obecnie dług publiczny Grecji wynosi 160 proc. PKB.

Obniżenia długu do 120 proc. PKB domaga się od rządu w Atenach Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW), a także niektóre kraje strefy euro. Cel ten nie zostanie jednak spełniony - wynika z raportu "trojki" (Komisja Europejska, MFW, Europejski Bank Centralny) przedstawionego w środę ministrom finansów strefy euro.

Trzeba zatem zastanowić się nad możliwościami zwiększenia pomocy - oświadczyło cytowane przez agencję AFP źródło rządowe jednego z krajów europejskich.

Planowane początkowo na środę spotkanie eurogrupy, na którym miała zapaść decyzja w sprawie pomocy dla Grecji, zostało odłożone. Jednym z powodów - jak wyjaśniał szef eurogrupy Jean-Claude Juncker - było niedostarczenie przez wszystkich przywódców partii koalicyjnych w Grecji pisemnego zobowiązania do wdrażania planu reform także po kwietniowych wyborach parlamentarnych.

Tymczasem minister gospodarki Grecji Michalis Chrisochoidis oświadczył, że sprzeciwia się zorganizowaniu w kraju wcześniejszych wyborów na wiosnę. Jak dodał, opowiada się za pozostaniem na urzędzie aż do 2013 roku obecnego premiera Lukasa Papademosa.

W rozmowie z przedstawicielami mediów ekonomicznych we Frankfurcie nad Menem zaznaczył, że takiego zdania jest cała jego partia PASOK. Wyraził opinię, że w razie przeprowadzenia wyborów w kwietniu kraj straci "cztery czy pięć miesięcy", a w obecnej sytuacji najważniejsza jest stabilność.

Perspektywa przyspieszonych wyborów, w sprawie których partie koalicyjne porozumiały się w listopadzie 2011 roku, niepokoi wielu partnerów europejskich Grecji. Oczekują oni od Aten gwarancji, że reformy wdrażane przez obecny rząd będą kontynuowane po wyborach.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos