Biznes Ludzie Pieniądze

Węgry nie dostaną 495 mln euro z unijnych funduszy spójności?

Mariusz Piotrowski
22.02.2012 , aktualizacja: 22.02.2012 18:36
A A A Drukuj
Bruksela zaproponowała zawieszenia wypłaty Węgrom 495 mln euro z unijnych funduszy spójności, bo Budapeszt nie radzi sobie ze zmniejszaniem deficytu. To sytuacja bez precedensu - Komisja Europejska nigdy wcześniej nie podejmowała tak drastycznych kroków
- Ta propozycja to mocna zachęta dla Węgier do prowadzenia zdecydowanej polityki fiskalnej - powiedział unijny komisarz ds. walutowych Olli Rehn. Zgodnie z propozycją KE środki z funduszu spójności mają być zamrożone przez rok od 1 stycznia 2013. Kara, choć nie jest prawomocna (muszą ją zaakceptować wszystkie pozostałe kraje UE), mocno uderza w Węgry, mogło być jednak gorzej: we wtorek Bloomberg donosił, że unijni urzędnicy chcą zamrozić wypłatę wszystkich środków Węgier z funduszy spójności, czyli 1,7 mld euro (to ok. 1,5 proc. węgierskiego PKB).

W komunikacie KE czytamy, że jest to decyzja bez precedensu i rzeczywiście, bo choć deficyt poniżej ustalonego w UE limitu 3 proc. PKB ma 24 z 27 krajów UE, to Bruksela jeszcze nigdy nie czyniła tak drastycznych kroków. Węgry to jednak recydywista - procedurą nadmiernego deficytu są objęte najdłużej w całej UE - od 2004 roku dalej nie potrafią trzymać go w ryzach. Na mocy ustaleń z KE rząd Viktora Orbana miał zmniejszyć deficyt poniżej 3 proc. do końca ubiegłego roku, jednak to się nie uda - według prognoz Eurostatu za 2011 rok wyniesie on 3,6 proc. PKB i choć ma spaść do 2,8 proc. w 2012 roku, to w 2013 ponownie ma przekroczyć limit i wyniesie 3,7 proc. PKB.

Już w styczniu KE poinformowała, że Budapeszt zmniejszył deficyt nie dzięki strukturalnym reformom, ale jednorazowym decyzjom, takim jak np. nacjonalizacja prywatnych funduszy emerytalnych. Gdyby nie to, w ocenie KE deficyt za 2011 przekroczyłby 6 proc. PKB.

Unijne fundusze nie są stracone, a sankcje KE prawomocne - muszą się na nie zgodzić pozostałe kraje UE, choć wydaje się to przesądzone. Pod koniec stycznia Rada Ecofin zrzeszająca wszystkich ministrów finansów UE uznała racje Komisji.

KE dała Węgrom czas do końca roku na wprowadzenie reform. Ci są zdeterminowani. - Utrzymamy deficyt w 2012 i 2013 roku. Jeśli KE ma co do tego obawy, rząd wprowadzi dodatkowe środki, aby zrealizować nasze cele - powiedział w środę sekretarz stanu Zoltan Csefalvay. Co jednak, jeśli Węgry nie zmniejszą deficytu? KE daje im czas do 2015 roku - jeśli wówczas deficyt wciąż będzie zbyt wysoki, zamrożone środki przepadną bezpowrotnie.

Rząd Węgier ocenił środową propozycję Komisji Europejskiej jako nieuzasadnioną i nieuczciwą. "Nasz rząd ocenia tę propozycję jako nieuzasadnioną i nieuczciwą. Jest niewyobrażalne, dlaczego Komisja Europejska zignorowała fakty: deficyt budżetowy Węgier był, po raz pierwszy od kiedy Węgry wstąpiły do Unii Europejskiej w 2004 roku, poniżej 3 proc. w 2011 roku i pozostanie taki również w tym roku, co sprawia, że kraj ma ósmy z najniższych deficytów w UE" - głosi oświadczenie podpisane przez rzeczników premiera Viktora Orbana oraz rządu Węgier.

"Rząd Węgier konsekwentnie przyjmował wszystkie konieczne decyzje, by sprostać oczekiwaniom i wymaganiom Unii Europejskiej" - podkreślono w oświadczeniu.

Zdaniem węgierskiego rządu, przyjęta przez KE propozycja jest także "kontrowersyjna z prawnego punktu widzenia", a to dlatego, że jest to akt nakładający sankcje w odpowiedzi na "przypuszczenia co do przyszłości". Jednak, jak dodano na końcu oświadczenia, "rząd Węgier jest gotowy do kontynuacji konsultacji z instytucjami Unii Europejskiej".

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (11)

  • berberysa

    0

    Czy jedynym wyjściem, żeby zachować niezależność gospodarczą, niepodległośc jest ogłoszenie przez Węgry bankructwa?
    Może ma to sens jeśli średnio 80% dochodów banków, też coś koło tego z handlu, usług i drobnego przemysłu wyprowadzane jest do zagranicznych korporacji. Z państwa niezależnego robi się Wietnam a rola większości społeczeństwa sprowadzona jest do wyrobników.
    Czy cała Unia jest już w rękach korporacji i stąd kary nakładane na Węgry?

  • wyjepka

    0

    Niech KE tak nie podskakuje. Bo Węgry mogą w każdej chwili ogłosić bankructwo. Jeszcze przed Grecją. A to będzie koniec eurokomuny i początek końca.

  • do100jnik

    0

    jak grecy dostali 139 mld euro to dla Węgrów brakło

    • nirelle

      0

      @do100jnik
      To nie tak. Węgry zmniejszyły deficyt. Ile dostali Grecy a ile banki niegreckie?

  • watako23

    Oceniono 8 razy 4

    Socjalistyczne suk... syny dadzą grecji 130 mld bo to kolesie. Węgrom którzy wypieli się na socjalistów nie chcą dać 0,5 mld chociaż ci walczą z kryzysem z głową obniżając podatki dla małych przedsiębiorstw i rodzin wielodzietnych a obciążają podatkami międzynarodowe koncerny.

  • jozef.ok

    Oceniono 9 razy 5

    Eurobolszewia gnębi Węgry.
    A dlaczego pompuje miliardy euro w Grecję?

  • norge

    Oceniono 13 razy 7

    To zabawne: komuniści zadłużyli Węgry - Orban wyłazi ze skóry, żeby zadłużenie zmniejszyć, to komuniści europejscy karzą go za to co zrobii jego poprzednicy, a ich duchowi i ideologiczni pobratymcy. Cudne po prostu. Ja na miejscu Orbana podziękowałbym tej bolszewickiej hołocie i też jako pierwszy wypisał się.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX