Biznes Ludzie Pieniądze

Rostowski: najtrudniejszy czas dla finansów publicznych już minął

Piotr Skwirowski
23.02.2012 , aktualizacja: 22.02.2012 19:54
A A A Drukuj
Myślę, że z ręką na sercu możemy powiedzieć, że najtrudniejszy okres dla polskich finansów publicznych jest już chyba za nami. Teraz czas na stabilizację - powiedział w środę minister finansów Jacek Rostowski.
Skumulowany wzrost PKB w latach 2008-2011
Skumulowany wzrost PKB w latach 2008-2011
Szef resortu finansów zaprezentował dziennikarzom raport "Finanse publiczne w Polsce w okresie kryzysu". Raport podsumowuje to, co działo się w naszych finansach w latach 2008-11. I zdaniem Rostowskiego jest dobrą podstawą do debaty o polityce finansowej państwa w przyszłości.

- W czasie kryzysu, który przypadł na czas poprzedniej kadencji, Polska odniosła niewątpliwy sukces gospodarczy - mówił w czasie prezentacji raportu Marek Rozkrut, dyrektor departamentu polityki finansowej, analiz i statystyki. Pokazywał dane, z których wynika, że w ciągu ostatnich czterech lat rozwijaliśmy się szybciej niż jakikolwiek inny kraj UE. Nasz skumulowany wzrost PKB z lat 2008-11 sięgnął 15,8 proc. Druga w tym rankingu Słowacja miała wzrost o połowę niższy, a średnia dla krajów Unii to spadek PKB o 0,5 proc. - Wzrost gospodarczy był silnie wspierany bardzo dużym wzrostem inwestycji publicznych. Ten wzrost także był najwyższy w całej UE - mówił dyr. Rozkrut. Z raportu wynika też, że liczba pracujących w Polsce wzrosła o 880 tys. To drugi wynik w Unii, po Niemczech. - Polska nie uniknęła kłopotów. Rósł dług publiczny, ale nie przekroczył poziomu 55 proc. PKB [to próg ostrożnościowy, którego przekroczenie zmusiłoby rząd do przeprowadzenia drastycznych cięć wydatków i podniesienia podatków] - stwierdził Marek Rozkrut. - Poza tym przyrost długu publicznego w Polsce należał do najniższych w UE. Poziom długu jest umiarkowany i zdecydowanie niższy niż średnia unijna - przekonywał. Co więcej, jego zdaniem od tego roku Polska powinna być jednym z nielicznych krajów Unii, gdzie dług liczony w relacji do PKB będzie się zmniejszać.

Lata 2011-12 to rekordowe cięcie wydatków. Zeszłoroczne wydatki budżetu były o 10,7 mld zł niższe od planu. Przy dochodach wyższych od planu pozwoliło to na wykonanie deficytu budżetu na poziomie 25,1 mld zł. To o 15,1 mld zł mniej od planu.

Minister Rostowski mówił w środę, że wedle szacunków resortu finansów deficyt sektora finansów publicznych spadł na koniec 2011 r. do 5,6 proc. PKB. Zgodnie z tym, co obiecaliśmy KE, na koniec tego roku spadnie poniżej 3 proc. PKB. Dzięki temu Komisja będzie mogła zdjąć z Polski tzw. procedurę nadmiernego deficytu. Ale na tym nie koniec. W kolejnych latach deficyt ma być dalej obniżany. - Średniookresowy cel budżetowy to deficyt na poziomie 1 proc. PKB - mówił dyrektor Rozkrut. - Nie wystarczy obniżka deficytu do 3 proc. PKB, bo w czasach spowolnienia gospodarczego mógłby on znów przekroczyć ten pułap - mówił dyrektor. Przy deficycie na poziomie 1 proc. PKB w okresie spowolnienia i spadku dochodów podatkowych deficyt nie przekroczyłby 3 proc. PKB, natomiast w okresie dobrej koniunktury zamiast deficytu mielibyśmy nadwyżkę. Cel, czyli 1 proc. PKB deficytu, mamy osiągnąć w 2015 r.

Minister finansów, pytany o obecny stan finansów państwa, mówił, że budżet po pierwszym miesiącu tego roku wygląda dobrze. - Już dzisiaj zrealizowaliśmy 40 proc. tegorocznych potrzeb pożyczkowych. Wydaje mi się, że w sytuacji utrzymującej się niestabilności na rynkach europejskich dobrze jest wyprzedzająco zapewnić płynność budżetu - stwierdził.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    14 głosów

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (3)

  • leszekkrzysztof

    0

    Podstawowa różnica czasów kryzysu między zieloną wyspą, a krajami Unii polega na tym, że:
    - na wyspie nie było powodów do zaistnienia kryzysu,
    - negatywne zjawiska wynikały z niekompetencji funkcjonariuszy finansów i spowodowały pauperyzację ludzi, niemożliwą do przeprowadzenie w innych krajach.
    Koncepcje ograniczenia kosztów obsługi długu, równych zwykle deficytowi, do 1% PKB zgłosiliśmy do nowelizacji ustawy o finansach publicznych i strategii długu w poprzednim wieku. Były realizowalne w czasach długu na poziomie 38% PKB, zostały odrzucone przez funkcjonariuszy - ciemniaków.
    Kryzys finansów publicznych nie minie w najbliższych latach, ze względu na najwyższe w Unii koszty obsługi, płacone przez podatników.
    Aparat propagandowo-agitacyjny, który pochłonął ogromne środki unijne PHARE na polepszenie wizerunku funkcjonariuszy, stracił wiarygodność.

  • jacekzwawy

    Oceniono 5 razy -3

    Jaki sukces gospodarczy? PKB to tylko podsumowana wartość wszystkich dóbr i usług wyprodukowanych w danym kraju.

    W polskiej praktyce PKB pokazuje ile wyprodukowali dla zachodnich koncernów biali niewolnicy z Polski zarabiający 4-5 razy mniej niż na Zachodzie.. A te koncerny oczywiście cały zysk przekazały zagranicę. W Polsce zostało g... To nie żaden sukces.

    • bozia76

      Oceniono 3 razy 3

      @jacekzwawy
      pracuję akurat w branzy poligraficznej i wiesz co ?gdyby nie te zachodnie firmy to masa drukarń w Polsce by padła,ze względu na to polscy odbiorcy masakryczne zbijają ceny i za nic mają to ,ze taka drukarnia musi utrzymać min 15 pracowników (handlowców,drukarzy ,introligatorów ). więc jestem wdzięczna za te zachodnie koncerny ,bo przynajmniej firma mojego byłego pracodawcy się rozwija i utrzymuje rzeszę rodzin .

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX