Biznes Ludzie Pieniądze

Komisja Europejska ustala jak liczyć podatki w Unii Europejskiej

Tomasz Bielecki, Bruksela
23.02.2012 , aktualizacja: 22.02.2012 19:55
A A A Drukuj
Niemcy i Francja ponaglają UE do harmonizacji podatków od biznesu. Nie chodzi o wysokość stawek podatkowych, lecz o sposób ich obliczania.
Komisja Europejska przedstawiła w marcu 2011 r. projekt przepisów o wspólnej podstawie opodatkowania osób prawnych (CCCTB). Taką harmonizację jako sposób na wzmacnianie jednolitego rynku poparli sygnatariusze "paktu na rzecz euro" z 2011 r. (w tym Polska), ale do finalizacji reformy jest jeszcze bardzo daleko. Po wprowadzeniu CCCTB kraje Unii Europejskiej zachowałyby obecną suwerenność przy ustalaniu stawek CIT.

Celem minimum tej reformy jest ujednolicenie sposobów kalkulowania podatku, by ułatwić życie przedsiębiorcom działającym jednocześnie w kilku krajach UE. Natomiast cel maksimum to powołanie unijnego systemu CCCTB dla przedsiębiorstw międzynarodowych - podstawa opodatkowania ich oddziałów w różnych krajach UE byłaby konsolidowana, a potem wpływy podatkowe dzielone między te kraje w odpowiednich proporcjach. Choć naczelną zasadą tej reformy ma być jej neutralność dla poziomu wpływów podatkowych poszczególnych krajów Unii, to zdaniem krytyków - w wariancie maksimum - pewne ryzyko niosłaby np. możliwość transgranicznego odliczania strat przedsiębiorstw od podstawy opodatkowania.

Niemcy i Francuzi po raz kolejny zachęcali do szybszych prac nad harmonizacją podczas wtorkowego posiedzenia Rady UE, ale reforma tak bardzo się ślimaczy, że kanclerz Angela Merkel i prezydent Nicolas Sarkozy ogłosili latem 2011 r., że ich dwa kraje będą upodobniać swe podatki bez oglądania się na resztę eurolandu i UE. Ich rządy ogłosiły na początku lutego "zieloną księgę" w sprawie konwergencji, która zapowiada, że pierwsze konkretne projekty ustawodawcze pojawią się już w 2013 r. Mają dotyczyć m.in. wspólnych zasad obliczania podatku od dywidend lub odliczeń za straty poniesienie przez przedsiębiorstwo.

Ponadto Berlin i Paryż zapowiedziały w "zielonej księdze", że na końcu procesu konwergencji mogą być wprowadzone "porównywalne obciążenia" podatkowe w Niemczech i Francji. Nicolas Sarkozy, który teraz prowadzi kampanię wyborczą pod hasłami reform gospodarczych wzorowanych na Niemczech, szermuje hasłami francusko-niemieckiej "konwergencji podatków od biznesu", choć nie afiszuje się z tym, że finałem reformy mogłoby być obniżenie stawek we Francji.

Zwłaszcza Francuzi wysuwali w przeszłości pomysły na upodobnienie (choć nie zrównanie) stawek podatku CIT w całej strefie euro. Temat powrócił, kiedy Irlandia prosiła o pakiet pożyczek pomocowych od strefy euro i MFW w 2010 r. Francuzi bez powodzenia wówczas przekonywali, że skoro Dublin sięga do kieszeni podatników z innych krajów eurolandu, to powinien u siebie podnieść bardzo niską stawkę CIT.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów