- Nie jest tak, że byliśmy skazani na Tomka, ale po długiej analizie uznaliśmy, że tylko on sprawdzi się nowej kampanii - przekonuje Michał Dolny, szef marketingu Netii.
Kot zniknął z reklam Netii na początku 2011 r.
Wcześniej przez długie miesiące wcielał się m.in. w selekcjonera polskiej reprezentacji, jej fikcyjnych zawodników oraz hipnotyzera, przypominającego Anatolija Kaszpirowskiego, a namawiającego do kupna internetu w Netii. Ta ostatnia kampania sprawiła, że spółka nie nadążała z podłączaniem klientów do usługi. Zatkały się infolinia i dział obsługi klienta.
Dlatego pożegnanie z aktorem było dla konkurentów i specjalistów od marketingu dużym zaskoczeniem. - Nie wiem, czy nie jest to primaaprilisowy żart - zastanawiał się Marcin Staniszewski z agencji reklamowej Young & Rubicam Brands. Dariusz Kubuj z firmy doradczej Kubuj Strategia komentował: "Wizerunek Tomasza Kota zrósł się już na tyle mocno z wizerunkiem reklamowanej przez niego Netii, że dopasowanie wydaje się całkowicie naturalne. (...) Tomasza Kota uważam za najlepiej obsadzonego w reklamie polskiego celebrytę". Aktora zastąpili członkowie Instytutu Netii - młodzi pasjonaci internetu z różnych zakątków świata oraz... małpy człekokształtne. Zmiana nastąpiła wraz z usługą "Telewizji osobistej". To dostęp do telewizji w technologii IPTV, naziemnej telewizji cyfrowej i serwisu na życzenie HBO GO. Reklamowały ją filmiki z wyśpiewywaną w rytmie hip-hopu piosenką, nadsyłane także przez amatorów.
Reklama z Kotem ma być utrzymana w podobnym klimacie. Operator będzie reklamował swoją usługę poprzez pokazywanie... telewizorów. Aktor zagra prezentera telewizyjnego odwiedzającego domy "zwykłych Polaków", którzy postanowili w niezwykły sposób ozdobić swoje odbiorniki - jest tu więc i telewizor wbudowany w maskę samochodu, jest też ozdobiony trofeami myśliwskimi.
- W domach Polaków telewizor to centrum domu, nieraz tworzymy wokół niego swoisty ołtarzyk - mówi Dolny. Stąd pomysł, by namawiać klientów Netii do "wydżampowania" (to słowo stworzono na potrzeby kampanii), czyli ozdobienia swoich telewizorów. Najlepsze projekty zostaną nagrodzone.
Kampania z Kotem rusza w poniedziałek i nie ma nic wspólnego z najnowszymi zmianami w ofercie telekomunikacyjnej Netii. A te też są ważne - operator zdecydował się zwrócić do uboższych klientów.
- Około 30 proc. społeczeństwa jest wrażliwych na ceny. Zaproponujemy im internet do 2 Mb/s za 49,90 zł oraz tani abonament na telefon stacjonarny za 34,90 zł - mówi Marcin Malinowski odpowiedzialny za rozwój biznesu.