Z sondażu przeprowadzonego przez instytut badania opinii publicznej Ispo na temat konsumpcji najlepszych gatunków wina (Chianti, Barbera i Brunello) wynika, że 20 proc. Włochów nie zrezygnuje z nich nawet w obliczu kryzysu. Aż jedna trzecia ankietowanych twierdzi, że znakomite
wino rekompensuje konieczność innych wyrzeczeń.
We Włoszech, gdzie 53 procent mieszkańców pije regularnie wino do posiłków, właśnie ten trunek i to w cenach sięgających 20-50 euro za butelkę, okazuje się luksusem, z którego najtrudniej zrezygnować.
Co ciekawe, przybywa koneserów "pięciogwiazdkowego" wina wśród młodych ludzi w wieku od 25 do 34 lat, co obaliło utrwalone już przekonanie, że to pokolenie preferuje inne
drinki.
W konsumpcji wina odnotowano także wyraźny akcent patriotyczny. 72 procent koneserów najwyższej klasy gatunków rodzimego wina wyznaje, że jego picie napełnia ich narodową dumą. Uważają oni również, że w ten sposób pomagają gospodarce kraju.