Władze Ukrainy oferują w
przetargu prawo do poszukiwania i eksploatacji złóż
gazu łupkowego Jużkowska w pobliżu Doniecka o zasobach szacowanych na 2 bln m sześc. gazu oraz Olesska na zachodzie od Lwowa (o zasobach 0,8-1,5 bln m sześc. gazu).
Według ukraińskiej państwowej służby geologicznej na poszukiwanie gazu na złożach Jużowska trzeba wydać 250 do 300 mln dol., a na złożu Olesska takie wydatki wyniosą 150-200 mln dol.
Firmy uczestniczące w przetargu na złoża Jużowska muszą wnieść wadium 1,9 mln dol. W przypadku złóż Olesska wadium wynosi 1,3 mln dol.
- Wyniki
przetargów zostaną ogłoszone pod koniec kwietnia. Spodziewamy się, że wezmą w nich udział wszystkie znaczące firmy energetyczne - powiedziała Marina Piekarczuk, rzeczniczka ukraińskich służb geologicznych. W Kijowie liczą na udział w przetargach amerykańskich koncernów ExxonMobil i Chevron, brytyjsko-holenderskiego Shella i włoskiego ENI.
Zwycięzcy przetargu podpiszą z ukraińską państwową firmą Nadra Ukrainy umowę PSA (production-sharing agreement). W takich umowach określa się podział między partnerami gazu wydobywanego ze złoża, a także warunki spłaty inwestycji. Zwykle w takich umowach zagraniczny inwestor ponosi na początku większość wydatków, a w zamian dostaje prawo do większej ilości wydobywanego surowca w pierwszych dekadach eksploatacji.
Podawane przez ukraińską służbę geologiczną szacunki zasobów obu złóż są bardziej optymistyczne niż dane amerykańskiej Agencji Informacji Energetycznej. Ta agendy rządu
USA szacuje, że
Ukraina w skałach łupkowych ma 1,2 bln m sześc. gazu i są to czwarte co do wielkości zasoby w Europie - po Polsce, Francji i Norwegii.