Eurogeddon - fudusz inwestycyjny Rybińskiego najlepszy w Polsce! Zarobił 13 proc.

woj, is
01.06.2012 , aktualizacja: 01.06.2012 19:10
A A A Drukuj
Krzysztof Rybiński

Krzysztof Rybiński (.)

Fundusz inwestycyjny prof. Krzysztofa Rybińskiego, który ma zarabiać na armagedonie strefy euro i gospodarek europejskich w maju zarobił aż 13 proc.
- W kwietniu fundusz Eurogeddon osiągnął najlepszą stopę zwrotu ze wszystkich funduszy w Polsce, ponad 8 proc. W maju, według wyceny na dzień 30 maja Eurogeddon zarobił ponad 13 proc. - chwali się na swoim blogu były wiceprezes NBP prof. Krzysztof Rybiński.

- A na razie jeszcze nie ma żadnego kryzysu, on dopiero będzie. Przypomnę, że wyniki symulacji pokazują, że w scenariuszu głębokiego kryzysu Eurogeddon powinien osiągnąć stopę zwrotu między 100 a 200 proc. Idą ciekawe czasy, będzie solidnie bujało - zapowiada ekonomista.

Rybiński stworzył w lutym we współpracy z Opera TFI pierwszy w Europie fundusz inwestycyjny, który ma zarobić na globalnym kryzysie gospodarczym. Fundusz inwestuje między innymi w tzw. krótkie pozycje na kontraktach europejskich giełd, włoskich obligacji, a także w złoto czy obligacje rządu USA. Ta prosta konstrukcja sprawia, że im na rynku dzieje się gorzej, np. akcje spadają, to klienci funduszu zarabiają więcej. I odwrotnie. Jeśli jest hossa, straty mogą sięgać 40-50 proc.

Rybiński znany jest ze swoich kasandrycznych wizji dotyczących światowej gospodarki. Jego zdaniem trwający od 2008 roku kryzys wcale się nie skończył, a najgorsze jest dopiero przed nami. Profesor powołuje się na dane MFW, który zakłada w scenariuszu ostrzegawczym pięć lat recesji w strefie euro. Jego zdaniem Grecja przygnieciona drakońskimi oszczędnościami będzie musiała wyjść ze strefy euro, a to może pociągnąć za sobą lawinę - zaraz po niej euroland mogą opuścić Portugalia, Włochy i Hiszpania. Mieszkańcy tych krajów zaczną wycofywać swoje pieniądze z banków (jak informowało greckie ministerstwo finansów, w ciągu ostatnich dwóch lat Grecy już wycofali z krajowych banków co najmniej 16 mld euro).

Dalej wizja Rybińskiego jest jeszcze bardziej przerażająca. Przewiduje on, że audytorzy nakażą bankom w Europie i na świecie tworzyć rezerwy na straty na obligacjach krajów południa Europy, co spowoduje gigantyczne straty i konieczność nacjonalizacji wielu banków, żeby przeciwdziałać masowemu wycofywaniu depozytów. Banki stracą kolejne miliardy utopione w obligacje krajów południa Europy. Kolejnymi czynnikami ryzyka są wojna w Iranie, a dla Polski zakończenie inwestycji finansowanych z funduszy UE i zmniejszenie dopływu nowych środków. - Złoty straci mocno, ponieważ ulotni się wizja "zielonej wyspy", gdyż na skutek recesji w 2013 roku dług publiczny w Polsce przekroczy 60 proc. PKB. Zdaniem Rybińskiego "Eurogeddon" nastąpi w ciągu najbliższych trzech lat.

Choć konkurenci z branży w oficjalnych wypowiedziach traktowali pomysł Rybińskiego z przymrużeniem oka, to kilka funduszy inwestycyjnych wysłało swoich przedstawicieli na konferencję prasową poświęconą rozpoczęciu działalności Eurogeddonu, żeby z pierwszej ręki dowiedzieli się szczegółów nowego projektu.

ZOBACZ TAKŻE

Zobacz więcej na temat:

  • 1