- Mogę to potwierdzić. Naszą intencją jest zawieszenie połączeń lotniczych na tych maszynach od jutra. Już dzisiaj część z nich została odwołana. Być może jutro wykonane zostaną jakieś pojedyncze operacje, ale im szybciej zostaną one zawieszone, tym lepiej - zapowiedział Jarosław Frankowski, dyrektor zarządzający OLT Express. Wkrótce jednak linia ogłosiła, że wszystkie loty obsługiwane samolotami ATR odwołuje już dzisiaj.
Frankowski przekonuje, że takie warunki postawił linii inwestor, który jest zainteresowany wykupieniem udziałów w OLT Express. Nie chciał jednak zdradzić szczegółów negocjacji w tej sprawie.
Oznacza to, że od jutra nie będą wykonywane połączenia na trasach:
Bydgoszcz - Kraków, Gdańsk - Łódź, Gdańsk -
Poznań, Gdańsk -
Szczecin,
Katowice -
Rzeszów, Katowice - Szczecin, Kraków - Szczecin, Poznań - Kraków, Poznań - Katowice, Poznań - Warszawa, Wrocław - Łódź.
Część lotów została jednak odwołana już dzisiaj. Nie wystartują samoloty z Gdańska do Poznania, Szczecina, Wrocławia o 18:00. Z Wrocławia do Gdańska odwołany jest lot o 20:00. A z Warszawy nie wystartował lot do Gdańska o 16:25 - nie ma jeszcze informacji o pozostałych lotach w dniu dzisiejszym.
Sytuacja na krakowskim lotnisku wygląda bardzo źle. Odwołano loty do Szczecina i Poznania. Pasażerowie zostali o tym poinformowani już w trakcie odprawy. - Sytuacja zmienia się z minuty na minutę. Niektórzy zdążyli już nadać bagaże i dopiero wtedy ogłoszono, ze lot został odwołany - opowiada Urszula Podraza, rzecznik prasowy Kraków Airport.
OLT Express wstrzymał wykonywanie operacji na trasach obsługiwanych przez samoloty typu ATR. - Airbusy też nie latają. Przewoźnik odwołał dziś rejsy z Warszawy - informują czytelnicy serwisu pasazer.com.
Rejsy z Warszawy do Gdańska o 15:40 oraz z Warszawy do Wrocławia o 17:05 wykonywane Airbusem A320 również zostały odwołane - podaje serwis
pasazer.com .
Klienci płacą nawet gotówką Pasażerów lecących z Krakowa do Szczecina zabierze Eurolot, który specjalnie w tym celu podstawił większy samolot: Bombardiera Q400. - Klienci płacą za loty z własnej kieszeni, Eurolot przyjmuje nawet gotówkę tuż przy odprawie. Nie wiem w jaki sposób będą się rozliczać z OLT Express - mówi Podraza. Dodaje jednak, że Eurolot wspominał o kłopotach z komunikacją z OLT Express. - Przewoźnik nie odpowiada na zapytanie o kolejne loty Airbusem A319 do Gdańska. Samolot do Gdańska wystartował o czasie - mówi.
A jeszcze kilka godzin temu czytaliśmy w komunikacie: "W związku z ogłoszoną przez linie lotnicze OLT Express likwidacją połączenia Kraków-Szczecin-Kraków informujemy, że przygotowaliśmy specjalną ofertę dla pasażerów linii OLT Express, którzy wykupili bilety i nie mogą odbyć zaplanowanych podróży. Wystarczy zgłosić się do nas z biletem na odwołany lot, a my zastąpimy go biletem na połączenie liniami Eurolot". - Eurolot gwarantuje, że cena nowego biletu pozostanie niezmienna. Wycofane przez OLT samoloty ATR jeszcze dziś wrócą do hiszpańskiego dzierżawcy wraz z załogą oraz mechanikami - mówi rzecznik lotniska.
Eurolot wydał w tej sprawie oświadczenie, w którym czytamy: " Pasażerowie, którzy nabyli bilet u konkurencyjnego przewoźnika i nie mogą odbyć planowanej podróży, mają możliwość zakupu nowego biletu na połączenia liniami Eurolot. Gwarantujemy, że cena takiego biletu będzie identyczna, jak cena biletu zakupionego u konkurencyjnego przewoźnika. Jako że przewoźnik ten już wczoraj zapowiedział, że będzie zwracał pieniądze za bilety na odwołane loty, pasażer dzięki naszej akcji nie powinien ponieść żadnej straty finansowej" - czytamy w komunikacie przewoźnika. Jednocześnie Eurolot informuje, że jego akcja nie polega na bezpłatnej wymianie biletów OLT Express na bilety Eurolot.
Skąd się wzięły kłopoty OLT? Linie lotnicze OLT Express miały zlikwidować czternaście połączeń dopiero 11 sierpnia. Zapowiedział zmniejszenie puli biletów dostępnych za 99 złotych. Wszystko po to, aby uzyskać rentowność i znaleźć inwestora.
- Nie bankrutujemy, ale łatwo nie jest - mówił wczoraj Frankowski. Zapowiedział, że firma zamierza szybko uzyskać rentowność. Jak zaznaczył, w ciągu trzech miesięcy OLT uzyskało ok. 80 proc. udziałów w rynku lotów krajowych, w czerwcu przewożąc 140 tys. pasażerów.
Skąd nagła potrzeba oszczędności? - Z powodu problemów z bankami Amber Gold nie może finansować nas tak, jak dotychczas - przyznaje Jarosław Frankowski i zapowiada, że toczy zaawansowane rozmowy z dwoma potencjalnymi inwestorami. Żeby osiągnąć rentowność, zlikwidowane zostaną najbardziej niedochodowe połączenia, obsługiwane przez samoloty turbośmigłowe ATR. OLT rezygnuje m.in. ze wszystkich lotów z Bydgoszczy i Poznania. Wszystkie loty obsługiwane mają być za pomocą Airbusów, a sprzedaż floty ATR ma przynieść 8 mln zł.
OLT Express ogłosiło likwidację ponad połowy swoich połączeń krajowych. Rynek próżni jednak nie lubi i jego największy konkurent Eurolot już zapowiada rozpoczęcie lotów na części likwidowanych tras. I to od sierpnia.
OLT Express ogłosiło wczoraj, że od weekendu 10-11 sierpnia likwiduje 14 połączeń. Powody są dwa: niska frekwencja oraz wysokie koszty obsługiwania ich przez samoloty ATR.
Przewodnik podał, że średnie wypełnienie na wszystkich likwidowanych połączeniach wynosiło zaledwie 11 proc. Do najgorszych należały te, które zlikwidowane zostały już wcześniej, między Wrocławiem a Poznaniem i Łodzią. Tutaj bez żadnej przesady można powiedzieć, że OLT woziło powietrze. Niewiele lepiej było w przypadku lotów na trasie Kraków-Wrocław.
Właścicielem OLT Express jest Amber Gold. Przyłącz się do dyskusji o nim
na forum.