Drugi dreamliner LOT-u przylatuje do Warszawy. I od razu się psuje

anpop, PAP
21.12.2012 , aktualizacja: 21.12.2012 20:42
A A A Drukuj
Boeing 787 Dreamliner

Boeing 787 Dreamliner (Materiały prasowe)

W piątek przyleciał z fabryki Boeinga z Everett w USA drugi samolot Boeing 787 Dreamliner należący do PLL LOT. Miał dziś odlecieć do Wiednia, ale się zepsuł.
Maszyna o numerach rejestracyjnych SP - LRB wystartował w piątek o godzinie 5.36 czasu polskiego z lotniska Paine Field w Stanach Zjednoczonych. Wylądowała ok. 15:30 na warszawskim Okęciu. O 17:20 miała wylecieć w rejs do Wiednia. Jednak jak poinformował rzecznik prasowy PLL LOT Marek Kłuciński samolot nie wystartował z Warszawy. Zamiast dreamlinera podstawiono Boeinga 737. Rzecznik wyjaśnił, że w drugim dreamlinerze zauważono sygnalizację pewnej usterki, którą przewoźnik teraz sprawdza. Maszyna w piątek nie uda się w żaden rejs.

Wcześniej RMF 24 poinformowało o kolejnej awarii pierwszego samolotu dreamliner, który miał dziś odlecieć do Londynu. Powodem odwoływania rejsów jest uszkodzenie mechaniczne samolotu. "Uszkodzenie to zostało zauważone po przylocie dreamlinera w środę z Pragi. Jesteśmy cały czas w kontakcie z Boeingiem" - powiedział w piątek rano PAP rzecznik spółki.

W ostatnich dniach pasażerowie nie polecieli także dreamlinerem m.in. do Monachium.

Na pytanie, czy tak częste anulowanie lotów nie jest niepokojące (do tej pory anulowano cztery loty po Europie), uzyskaliśmy odpowiedź, że dreamliner jest nowym samolotem LOT-u.

Problemy z dreamlinerem powoli zaczynają się stawać smutną tradycją. W miniony piątek samolot, lecąc do Pragi, zmuszony był utrzymywać się na wysokości 4,5-4,8 tys. m (zamiast na wysokości 10-12 tys. m), ponieważ były kłopoty z uszczelką w drzwiach - informuje portal Aeronews.pl.

Problemy ma nie tylko LOT. Pierwszą linią lotniczą, która odebrała Boeinga 787 Dreamliner, była japońska ANA. Maszyna trafiła do przewoźnika we wrześniu ubiegłego roku. - Na początku mieliśmy małe problemy z podwoziem, ale bardzo szybko je usunęliśmy. Potem wystąpiły kolejne, związane z przyciemnianiem okien, ale Boeing ostatecznie je wyeliminował. W tej chwili mamy już kilkanaście takich maszyn i nie sprawiają nam żadnych problemów - powiedział w Shenzhen prezes japońskiej linii lotniczej ANA Shinichiro Ito.

Pierwszą afrykańską linią lotniczą, która w czerwcu bieżącego roku odebrała B787, była etiopska linia lotnicza Ethiopian Airline. Jej szef Tewolde Gebremariam powiedział, że początkowo występowały problemy z silnikami. - Musieliśmy wymienić silniki GE na inne tego samego producenta. Teraz jest wszystko w porządku. To bardzo dobra maszyna pozwalająca na duże oszczędności. Pasażerowie, którzy nią lecieli, są zadowoleni - powiedział Gebremariam. Dodał, że podobnie jak ANA linia nie podniosła cen biletów na rejsy wykonywane przez dreamlinery, a ma ich we flocie już cztery. Etiopski B787 lata m.in. z Addis Abeby do Frankfurtu.

W pierwszym dreamlinerze, który przyleciał do Polski w listopadzie m.in. trzeba było wyregulować podwozie, co spowodowało krótkotrwałą przerwę w wykonywaniu lotów szkoleniowych.

Mimo zakupów dreamlinerów LOT ma poważne problemy finansowe. W połowie grudnia zarząd przewoźnika w związku z trudną kondycją finansową spółki wystąpił do ministra skarbu o przyznanie pomocy w wysokości 400 mln zł w pierwszej transzy. MSP poinformowało, że przygotowuje się do udzielenia spółce pomocy publicznej. W poniedziałek resort podał, że pozytywnie zaopiniował wniosek, ale data wypłaty pierwszej raty pomocy jeszcze nie została ustalona.

- Ewentualne uruchomienie przez resort skarbu pieniędzy w ramach wnioskowanej przez PLL LOT pomocy publicznej jest uzależnione nie tylko od prowadzonego przez Komisję Europejską postępowania i dialogu z nią, ale także od sytuacji spółki - poinformowała rzeczniczka MSP Katarzyna Kozłowska.



ZOBACZ TAKŻE

Zobacz więcej na temat:

  • 3

Komentarze (122)

  • dawaj.flaszkie

    Oceniono 186 razy 154

    Będzie można zrobić dwie restauracje"W Dreamlinerze".
    Jedną na wylocie na Gdańsk, drugą na Katowice.
    W jednej będą serwować Twixy lewe, w drugiej prawe.

  • januszz4

    Oceniono 103 razy 77

    Ten drugi Dreamliner będzie traktowany jako magazyn części zapasowych. Awarie tego pierwszego będą usuwane dzięki wymontowywaniu części z tego drugiego. Mamy już w tym praktykę, za komuny tak właśnie remontowało się sprzęt będący na wyposażeniu wojska.

  • cmok_wawelski

    Oceniono 64 razy 46

    Samoloty jakie ma obecnie LOT NA TZW DALEKIM ZASIEGU czyli 767 sa wyslużone (średnia wieku prawie 20 lat) a nawet calkiem skasowne jak Boeing Wrony, za ktory ubezpieczalnia Lufthansy LOT-owi nie wyplacila, z powodu LOT-u winy za wypadek czyli LOT połknął kolejną stratę.
    O wypłatach odszkodowań ‘dla przestraszonych’ przed sądem w Chicago nie wspominając…
    .
    Stare 767 nie sa tez bynajmniej wlasnością LOT-u, sa w leasingu, co też jest dziwne bo leasinguje sie na ogół sprzęt nowy, drogi a nie tani, wyslużony, którego zakup jest tani.
    Czy idziesz po leasing 15 letniego samochodu wartego pare tys. czy nowego, wartego parędziesiąt lub więcej, żeby obnizyć koszty jego nabycia przy niskich kosztach posiadania (bo na gwarancji)?
    .
    Pojecie ‘wyslużone’ w lotnictwie też można rozmaicie rozumieć.
    N.p. amerykanski United, Continental ma 700 samolotów i o średniej wieku POWYŻEJ 13 lat, gdzie dla LOTu, bez uwzglednienia 787 to ledwie 8+ lat.
    Zakup aż 8-miu BARDZO DROGICH 787 dla małej regionalnej linii klasy LOT oznacza dramatyczną próbe ekspansji na długie trasy. Problemem wydaje sie wlasnie tak mocne (kosztowne) uderzenie w DALEKI ZASIEG czyli np. do Newarku a nie Pragi czy Brukseli bo skad na tych kierunkach wziasc na konkretna godzine 250 osob?….
    .
    Po prostu nie rozumiem jakim cudem małą linię biednego kraju, przynoszącą straty rok po roku, gdzie ‘co rok to nowy Prezes’, stać na kredyt na aż 8 szt. B787, kiedy całkiem dobre nowe 767, na które nie trzebaby przeszkalać personelu sa o prawie 100 mln USD tańsze za sztukę.
    Lepiej mieć 2 mld USD długu czy 1.3 mld?
    Oczywiście, że najlepiej dla przyjmującego zbankrutowaną linię jest to żeby miała jak najwięcej drogiego, nowego sprzętu.
    www.dziennik.com/wiadomosci/artykul/dreamliner-szansa-dla-lot-u

  • januszz4

    Oceniono 69 razy 39

    I jeszcze jedno. Proponuję tego pierwszego nazwać "Primaliner", a tego drugiego: "Aprilisliner"

  • jur56

    Oceniono 62 razy 34

    Przecież zachodnia , a szczególnie amerykańska technologia się nie psuje . Pewnie to jakaś "chińska lub ruska" podróba .

  • fjan

    Oceniono 31 razy 21

    Firma która bankrutuje kupuje drogie samoloty w dodatku z usterkami ?? Moze prezes tez ma cos z glowa jak ten z Kolei Slaskich ??

  • 3alfa.alfa

    Oceniono 29 razy 11

    Wylądował!
    A teraz nasze Złote Rączki zaczną przy nim majstrować i zaraz coś popsują!!!

  • 3alfa.alfa

    Oceniono 10 razy 6

    Minął już Płock. Jeszcze z pięć minut i będzie na Okęciu

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX