Airport. Lublin - Gdańsk. Czy miasto dopłaci do biletu?

Sławomir Skomra
13.05.2013 07:00
A A A
Hala odlotów lubelskiego lotniska

Hala odlotów lubelskiego lotniska (Fot. Piotr Michalski / AGENCJA GAZETA)

Czy Eurolot zacznie latać z Lublina, bo władze miasta do tego dopłacą? - Na razie było pierwsze spotkanie, ale współpraca promocyjna będzie trójstronna: My, Gdańsk i Eurolot - mówią w ratuszu
Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu prenumeraty cyfrowej
Czy miasto dopłaci do Eurolotu?

Czy Eurolot zacznie latać z Lublina, bo władze miasta do tego dopłacą? - Na razie było pierwsze spotkanie, ale współpraca promocyjna będzie trójstronna: My, Gdańsk i Eurolot - mówią w ratuszu

Od czerwca z lubelskiego lotniska zacznie kursować do Gdańska Eurolot. Nad Bałtyk będzie można dolecieć dwa razy w tygodniu. Koszt takiej wycieczki to 250 zł w obie strony.

Wiadomość o tym, że będziemy mieli pierwsze, krajowe połączenie, ucieszyła. "Gazeta" dowiedziała się, że nowa trasa nie jest zasługą umiejętności negocjacyjnych władz Portu Lotniczego Lublin, ani potencjału lotniczego mieszkańców regionu. Niemal cała zasługa za ściągnięcie Eurolotu spada na władze Lublina. Eurolot będzie kursował do 1 września. Firma może zdecydować się przedłużyć działalność na lubelskim lotnisku (może nawet będą nowe trasy), jeśli będzie się jej to opłacało.

Pytanie tylko, czy władze regionu lub miasta Eurolotowi dopłacą? Tak robi np. Podkarpacie.

Oficjalnie samorządy nie mogą dotować przedsiębiorstw. Ale można pośrednio. Eurolot wygrał przetarg, ogłoszony przez podkarpackiego marszałka "Promocja gospodarcza i turystyczna Województwa Podkarpackiego za pośrednictwem przewoźnika lotniczego w Europie".

Za 13 mln zł Eurolot do końca 2016 roku zamieści na swojej stronie internetowej reklamy województwa, w samolotach będą materiały promocyjne Podkarpacia. I od września Rzeszów będzie miał połączenie z Rzymem i Paryżem. Zresztą w podobny sposób Podkarpacie płaci Ryanairowi.

Czy podobny scenariusz powtórzy się w Lublinie? - Nie mamy na razie planów, żeby ogłaszać przetarg na promocję województwa w samolotach - mówi Beata Górka, rzecznik lubelskiego marszałka i dodaje, że województwo chce wspierać połączenie lotnicze. - Będziemy współpracować z Pomorską Organizacją Turystyczną. Będziemy promować Lublin wśród gdańszczan i Gdańsk wśród lublinian - tłumaczy.

Trochę inne plany ma lubelski ratusz. - Zależy nam na promocji tego połączenia. W piątek odbyło się spotkanie między nami, władzami Gdańska i Eurolotem. Na razie o konkretach nie możemy mówić, ale będzie to trójstronna współpraca - ujawnia Joanna Bobowska z biura prasowego ratusza.

Jeden z ważnych urzędników miejskich przewiduje, że jakaś forma promocji w samolotach może być. - Latanie, jak każdy biznes, musi być dochodowe. Według tego, co mówi Ministerstwo Skarbu, strata Eurolotu za 2012 rok wyniosła 36 mln zł. Wiemy, że LOT, który jest spółką matką, ma poważne kłopoty. Chciałbym wierzyć, że połączenie do Gdańska jest próbą zdobycia klientów, a nie szukaniem dopłat - mówi.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.

Zobacz więcej na temat:

Zobacz także
Komentarze (1)
Zaloguj się
  • glomek

    Oceniono 3 razy 3

    w sumie... skoro samorzadowe pieniadze utrzymuja kolej i komunikacje miejska (autobusy, tramwaje itp), to czemu nie polaczenia lotnicze?
    tylko w jakim stopniu odpowiada to potrzebom mieszkancow, a w jakim stanowi budowanie ego lokalnych politykow i przykrywanie blednej decyzji, jaka moglo byc inwestowanie w lotnisko z ktorego zadna linia nie chce latac.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX