Europoseł z Polski? Lepiej niech zapomni o kredycie
Marek Wielgo
2009-06-04, ostatnia aktualizacja 2009-06-04 20:17
Najprawdopodobniej wszyscy kandydaci na europosłów mają dom lub mieszkanie. Jednak ci, którzy dostaną się do Europejskiego Parlamentu raczej nie mają co liczyć, że dzięki wysokim zarobkom i kredytowi szybko zamienią swe lokum na większe
ZOBACZ TAKŻE
- Banki zaczynają się szykować się do windykacji kredytów, które nie mają żadnych opóźnień (22-05-09, 21:00)
- Wracają kredyty na 100 proc. wartości nieruchomości (12-06-09, 10:03)
- Mieszkania na wynajem czekają (11-06-09, 19:56)
- Rodziny na swoim, ale za większy kredyt (08-06-09, 20:46)
- Mój mąż wpadł w pętlę kredytową (27-05-09, 21:43)
- Jest lekarstwo na kredytową suszę (20-05-09, 20:54)
- Dopłaty kredytów - czy dziś wreszcie przyjmie je rząd? (19-05-09, 10:21)
- Nie wiadomo, kto i jak skorzysta z pomocy w spłacie kredytów (13-05-09, 20:49)
Wojciech Olejniczak z SLD i Zbigniew Ziobro z PiS najpewniej nie czują takiej potrzeby. Ten pierwszy ma blisko 136-metrowy, a drugi - 125-metrowy apartament. Ale już np. taki Sławomir Nitras z PO podaje w swoim poselskim oświadczeniu majątkowym, że ma połowę 84-metrowego mieszkania. Z kolei Daniel Pawłowiec z Libertasu, kiedy był posłem w poprzednim Sejmie, przyznawał się do 42 m kw. Nie wiemy, jakim mieszkaniem dysponuje on obecnie, ale gdyby przypadkiem nosił się z zamiarem kupienia czegoś większego, to uzyskanie w niedzielę mandatu europarlamentarzysty może mu pokrzyżować plany.
- Najprawdopodobniej żaden bank w standardowej ofercie nie udzieli kredytu mieszkaniowego europosłowi w oparciu o wynagrodzenie wynikające z wykonywania mandatu - twierdzą analityczki Expandera Katarzyna Siwek i Patrycja Skotnicka. - Szkoda, bo gdyby dochody brutto w wysokości ponad 7,6 tys. euro miesięcznie były przez banki uwzględniane do wyliczenia zdolności, europarlamentarzysta mógłby dostać 2-3 mln zł kredytu na zakup mieszkania! - przyznają. Dodajmy, że za takie pieniądze można by dziś kupić np. 300-metrowy dom w warszawskim Wilanowie.
Sytuacja przyszłych europarlamentarzystów nie jest jednak beznadziejna. Wprawdzie wysoki dochód i pięcioletnia gwarancja zatrudnienia (tyle trwa kadencja) może nie przekonać bankowców z: GE Money Banku, Millennium, Deutsche Banku, ING Banku Śląskiego, BZ WBK, Fortis Banku czy Lukas Banku. Ale już np. w Polbanku i Banku Ochrony Środowiska dopuszczają indywidualny tryb rozpatrywania takich przypadków. Szanse na kredyt byłyby całkiem duże, gdyby europoseł miał gwarancję, że wróci do obecnie wykonywanej pracy.
Z drugiej strony, może się okazać, że po pięciu latach nie będzie on musiał posiłkować się kredytem, ponieważ na zakup większego mieszkania albo domu wystarczą oszczędności. Siwek i Skotnicka przypominają, że każdy europoseł co miesiąc dostaje na rękę prawie 6 tys. euro, czyli dziś ok. 26 tys. zł. Przysługują im ponadto diety, zwrot kosztów związanych z wykonywaniem mandatu, np. podróży. Otrzymują też ponad 4 tys. euro miesięcznie na prowadzenie biur.
- Najprawdopodobniej żaden bank w standardowej ofercie nie udzieli kredytu mieszkaniowego europosłowi w oparciu o wynagrodzenie wynikające z wykonywania mandatu - twierdzą analityczki Expandera Katarzyna Siwek i Patrycja Skotnicka. - Szkoda, bo gdyby dochody brutto w wysokości ponad 7,6 tys. euro miesięcznie były przez banki uwzględniane do wyliczenia zdolności, europarlamentarzysta mógłby dostać 2-3 mln zł kredytu na zakup mieszkania! - przyznają. Dodajmy, że za takie pieniądze można by dziś kupić np. 300-metrowy dom w warszawskim Wilanowie.
Sytuacja przyszłych europarlamentarzystów nie jest jednak beznadziejna. Wprawdzie wysoki dochód i pięcioletnia gwarancja zatrudnienia (tyle trwa kadencja) może nie przekonać bankowców z: GE Money Banku, Millennium, Deutsche Banku, ING Banku Śląskiego, BZ WBK, Fortis Banku czy Lukas Banku. Ale już np. w Polbanku i Banku Ochrony Środowiska dopuszczają indywidualny tryb rozpatrywania takich przypadków. Szanse na kredyt byłyby całkiem duże, gdyby europoseł miał gwarancję, że wróci do obecnie wykonywanej pracy.
Z drugiej strony, może się okazać, że po pięciu latach nie będzie on musiał posiłkować się kredytem, ponieważ na zakup większego mieszkania albo domu wystarczą oszczędności. Siwek i Skotnicka przypominają, że każdy europoseł co miesiąc dostaje na rękę prawie 6 tys. euro, czyli dziś ok. 26 tys. zł. Przysługują im ponadto diety, zwrot kosztów związanych z wykonywaniem mandatu, np. podróży. Otrzymują też ponad 4 tys. euro miesięcznie na prowadzenie biur.
Źródło: Gazeta Wyborcza
Chcesz otrzymywać najnowsze wiadomości gospodarcze?
Zamów newsletter!
Ocena:
słabe
nic specjalnego
dobre
bardzo dobre
znakomite
0
0 głosów
Przeczytaj 19 komentarzy na Forum
Wyborcza.biz poleca
KOBIETA SUKCESU

Ma 30 lat i zarządza majątkiem wartym 2 mld zł
PRZEŚWIETLAMY REKLAMY

W Play Fresh stan darmowy... nie jest darmowy
Edukacja w finansach











