Biznes Ludzie Pieniądze

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum

Europoseł z Polski? Lepiej niech zapomni o kredycie

Marek Wielgo
2009-06-04, ostatnia aktualizacja 2009-06-04 20:17

Najprawdopodobniej wszyscy kandydaci na europosłów mają dom lub mieszkanie. Jednak ci, którzy dostaną się do Europejskiego Parlamentu raczej nie mają co liczyć, że dzięki wysokim zarobkom i kredytowi szybko zamienią swe lokum na większe

Spadki cen? Nie ma mowy - zapewniają deweloperzy
fot. AG
Spadki cen? Nie ma mowy - zapewniają deweloperzy
Wojciech Olejniczak z SLD i Zbigniew Ziobro z PiS najpewniej nie czują takiej potrzeby. Ten pierwszy ma blisko 136-metrowy, a drugi - 125-metrowy apartament. Ale już np. taki Sławomir Nitras z PO podaje w swoim poselskim oświadczeniu majątkowym, że ma połowę 84-metrowego mieszkania. Z kolei Daniel Pawłowiec z Libertasu, kiedy był posłem w poprzednim Sejmie, przyznawał się do 42 m kw. Nie wiemy, jakim mieszkaniem dysponuje on obecnie, ale gdyby przypadkiem nosił się z zamiarem kupienia czegoś większego, to uzyskanie w niedzielę mandatu europarlamentarzysty może mu pokrzyżować plany.

- Najprawdopodobniej żaden bank w standardowej ofercie nie udzieli kredytu mieszkaniowego europosłowi w oparciu o wynagrodzenie wynikające z wykonywania mandatu - twierdzą analityczki Expandera Katarzyna Siwek i Patrycja Skotnicka. - Szkoda, bo gdyby dochody brutto w wysokości ponad 7,6 tys. euro miesięcznie były przez banki uwzględniane do wyliczenia zdolności, europarlamentarzysta mógłby dostać 2-3 mln zł kredytu na zakup mieszkania! - przyznają. Dodajmy, że za takie pieniądze można by dziś kupić np. 300-metrowy dom w warszawskim Wilanowie.

Sytuacja przyszłych europarlamentarzystów nie jest jednak beznadziejna. Wprawdzie wysoki dochód i pięcioletnia gwarancja zatrudnienia (tyle trwa kadencja) może nie przekonać bankowców z: GE Money Banku, Millennium, Deutsche Banku, ING Banku Śląskiego, BZ WBK, Fortis Banku czy Lukas Banku. Ale już np. w Polbanku i Banku Ochrony Środowiska dopuszczają indywidualny tryb rozpatrywania takich przypadków. Szanse na kredyt byłyby całkiem duże, gdyby europoseł miał gwarancję, że wróci do obecnie wykonywanej pracy.

Z drugiej strony, może się okazać, że po pięciu latach nie będzie on musiał posiłkować się kredytem, ponieważ na zakup większego mieszkania albo domu wystarczą oszczędności. Siwek i Skotnicka przypominają, że każdy europoseł co miesiąc dostaje na rękę prawie 6 tys. euro, czyli dziś ok. 26 tys. zł. Przysługują im ponadto diety, zwrot kosztów związanych z wykonywaniem mandatu, np. podróży. Otrzymują też ponad 4 tys. euro miesięcznie na prowadzenie biur.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Chcesz otrzymywać najnowsze wiadomości gospodarcze?

Zamów newsletter!

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów

Rynki

Indeksy
WIG20
WIG20