Biznes Ludzie Pieniądze

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum

Nie będzie podziału TP. Na razie

Przemysław Poznański
2009-08-11, ostatnia aktualizacja 2009-08-11 20:29

Były monopolista nie zostanie podzielony na część hurtową i detaliczną - postanowił we wtorek regulator rynku telekomunikacyjnego. Ale tylko pod warunkiem, że przestanie wykorzystywać swoją pozycję w walce z konkurentami

Anna Streżyńska, szefowa UKE
Fot. Tomasz Wawer / Agencja Gazeta
Anna Streżyńska, szefowa UKE
Ostateczna decyzja zapadnie jesienią 2010 r. Jednak na razie wszystko wskazuje na to, że będzie ona korzystna dla TP. To efekt wczorajszego spotkania ostatniej szansy - w siedzibie Urzędu Komunikacji Elektronicznej spotkali się przedstawiciele TP, operatorów alternatywnych oraz urzędu regulacyjnego. Rozmawiali o dalszej współpracy, która dotychczas mocno kulała. Zdaniem UKE oraz KIGEiT - izby reprezentującej kilkudziesięciu konkurentów TP - największy gracz dyskryminuje konkurentów. Były monopolista powinien udostępniać innym operatorom swoje łącza i takie informacje o klientach, jakie ma jego własna część detaliczna. Ale nie zawsze tak się dzieje. Efekt? Cierpi konkurencyjność rynku, co boleśnie odczuwają klienci telekomów. Stąd pomysł tzw. separacji funkcjonalnej, czyli wydzielenia w strukturach TP części hurtowej - odpowiedzialnej za obsługę innych graczy. Takiej części zależałoby na dobrym obsługiwaniu wszystkich firm.

Decyzję o podziale TP prezes UKE Anna Streżyńska miała podjąć w ciągu najbliższych miesięcy. Od wczoraj wiadomo, że decyzja taka nie zapadnie. Streżyńska zawiesiła prace nad podziałem. Na razie nieformalnie.

- Formalną decyzję podejmę jesienią, a rok później umorzę postępowanie - mówi "Gazecie" Streżyńska. Ale prezes UKE natychmiast zastrzega: - O ile Tepsie nie powinie się w tym czasie noga i będzie wypełniać swoje zobowiązania.

Streżyńska podkreśla, że nad TP wciąż więc wisi groźba podziału. - W razie czego nie zawaham się nad wznowieniem postępowania zmierzającego do podziału. Jesteśmy na to przygotowani - zaznacza. Kilka dni temu UKE rozpoczęło nawet konsultacje z rynkiem dotyczące podziału TP.

Co musi zrobić były monopolista, by uniknąć separacji? Przede wszystkim do końca sierpnia przygotować dokument pokazujący warunki współpracy z operatorami alternatywnymi. Taki dokument - po zatwierdzeniu przez UKE - będzie podstawą do umów, które TP podpisze ze wszystkimi konkurentami. Podobny dokument - Kartę równoważności - TP przedstawiła już w marcu, ale nie zyskała ona akceptacji regulatora. Zdaniem Streżyńskiej była zbyt ogólnikowa. Na początku września TP miała złożyć w Urzędzie poprawioną wersję - Kartę 2.0, ale prace zostały przerwane.

- Teraz mamy dostać coś w rodzaju Karty 3.0 - dokument mniej opasły, za to merytoryczny - mówi Streżyńska.

Po raz pierwszy z rozmów z TP zadowoleni byli konkurenci. Prezes Netii Mirosław Godlewski jeszcze w zeszłym tygodniu twardo mówił, że kompromisu nie będzie, bo "niektóre osoby zatrudnione w Telekomunikacji Polskiej są genetycznie niezdolne do kompromisu z konkurentami". Wczoraj łagodził. - Osobiste doświadczenie podpowiada mi, że pomiędzy ogólnymi deklaracjami TP a wdrożeniem ich w życie jest olbrzymia przepaść - zastrzegał, ale dodawał: - Prezes UKE Anna Streżyńska jest niezwykle skuteczna. Jeśli pani prezes uda się doprowadzić do podpisania przez TP porozumień z operatorami alternatywnymi, będę pod jeszcze większym wrażeniem jej osoby. Netia z przyjemnością przystąpi do takich kompromisowych rozwiązań - zaznacza Godlewski.

Zadowolony z przebiegu rozmów jest Maciej Witucki, prezes Telekomunikacji Polskiej: - Szczególnie pozytywnie oceniam dążenie prezes UKE do osiągnięcia porozumienia i jej rolę jako arbitra rozstrzygającego spory pomiędzy konkurującymi na rynku podmiotami - podkreśla szef największego operatora telekomunikacyjnego. - Przyjęte dziś istotne dla przyszłości rynku telekomunikacyjnego uzgodnienia to efekt determinacji TP w dążeniu do porozumienia oraz konstruktywnej, mediacyjnej roli regulatora. Ważna była także otwarta postawa operatorów alternatywnych - dodaje.

Władze TP są przekonane, że teraz uda się dogadać także w innych kwestiach - m.in. w sprawie inwestycji w nowoczesną infrastrukturę.



Źródło: Gazeta Wyborcza

Chcesz otrzymywać najnowsze wiadomości gospodarcze?

Zamów newsletter!

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

4.5

2 głosy

Rynki

Indeksy
WIG20
WIG20