Udziałowcy spółki Global Gaming Factory X zaakceptowali przejęcie serwisu The Pirate Bay. Wciąż nie jest jasne, skąd spółka weźmie pieniądze na transakcję
ZOBACZ TAKŻE
- Microsoft odcina piratów od sieci (12-11-09, 20:41)
- odsiebie.com: Zarzuty dla właścicieli portalu internetowego (04-11-09, 12:28)
O szwedzkiej spółce GGF zrobiło się głośno w czerwcu br., gdy ogłosiła przejęcie serwisu The Pirate Bay za blisko 8 mln dol. (60 mln koron szwedzkich). Ale wówczas wokół GGF zaczęły dziać się dziwne rzeczy - odszedł m.in. prezes rady nadzorczej, pojawiły się informacje o długach spółki i jej szefa Hansa Pandei. A notowania spółki już dwukrotnie zawieszał nadzór szwedzkiej giełdy. Do dziś ich nie odwiesił, możliwe, że wyrzuci nawet spółkę z parkietu - o tym ma zdecydować specjalna komisja.
Pandeia twierdzi, że gwarantuje transakcję swoimi udziałami w GGF, ale wartość jego spółki na giełdzie wynosi 59 mln koron, czyli mniej niż cena The Pirate Bay.
Pandeia twierdzi, że gwarantuje transakcję swoimi udziałami w GGF, ale wartość jego spółki na giełdzie wynosi 59 mln koron, czyli mniej niż cena The Pirate Bay.
Źródło: Gazeta Wyborcza
Chcesz otrzymywać najnowsze wiadomości gospodarcze?
Zamów newsletter!
Ocena:
słabe
nic specjalnego
dobre
bardzo dobre
znakomite
0
0 głosów
Wyborcza.biz poleca
KOBIETA SUKCESU

Ma 30 lat i zarządza majątkiem wartym 2 mld zł
PRZEŚWIETLAMY REKLAMY

W Play Fresh stan darmowy... nie jest darmowy
Edukacja w finansach










