Strajk ponad tysiąca osób uniemożliwił normalne funkcjonowanie przynajmniej jednego sklepu IKEI we Francji.
- Jest to historyczny moment, pierwszy raz tak wielu pracowników strajkuje przeciw IKEA
Francja - powiedział Olivier Bireau, przedstawiciel związków CGT.
Strajkujący domagają się 4 proc. podwyżek
wynagrodzenia, odpowiednich świadczeń dla osób pracujących na zewnątrz oraz zwiększenia zatrudnienia w celu uporania się z brakiem siły roboczej.
Obie strony powrócą do rozmów w poniedziałek. Kierownictwo wstępnie zgadza się na 2 proc. podwyżkę płac.
To nie jedyne kłopoty szwedzkiej firmy w ostatnim czasie.
Również w sobotę gigant od mebli i artykułów dekoracyjnych poinformował, że zwolnił dwóch swych dyrektorów w Rosji podejrzanych o danie łapówek miejscowemu dostawcy energii elektrycznej.
Rzeczniczka firmy IKEA Camilla Meiby powiedziała, że obaj pracownicy: jeden zeSzwecji, drugi ze Szwajcarii - zostali zwolnieni w piątek, gdy ujawnionodokumenty o łapówkach.
- Wiemy, że łapówki były - powiedziała rzeczniczka bez wdawania się w szczegóły. Odmówiła też zidentyfikowania dostawcy prądu, podkreślając, że IKEA bada sprawę i musi ją zgłosić rosyjskiej milicji. Wiadomo, że obaj zwolnieni pracowali w Petersburgu.
W czerwcu roku 2009 założyciel IKEA Ingvar Kamprad zarzucił rosyjskim dostawcomenergii elektrycznej i gazu zawyżanie stawek opłat, w wyniku czego firma miałastracić 136 mln euro.
IKEA ma ponad 260 sklepów w 25 krajach na całym świecie. W Rosji działa w 11, we Francji w 26 sklepach.