Ernst & Young, firma audytorska Lehmana, źle spełniła swoją funkcję, nie kwestionując nieprawidłowych zapisów w księgach - informuje
"Financial Times".
Z raportu wynika także, że Lehman stanął wobec konieczności ogłoszenia bankructwa między innymi dlatego, że JP Morgan i Citigroup domagały się dodatkowych zabezpieczeń kredytów we wrześniu 2008 roku.
Wyniki śledztwa mogą doprowadzić do kolejnych roszczeń administratora masy upadłościowej, którego zadaniem jest odzyskać jak najwięcej pieniędzy wierzycieli. Być może byli klienci i inwestorzy Lehman Brothers zdecydują się na pozwy zbiorowe.
Dzięki sztuczkom księgowym aż 50 mld dol. w pierwszym i drugim kwartale 2008 roku nie było w ogóle widoczne w bilansie. Dzięki temu bank wydawał się mniej zaangażowany w ryzykowne lewarowanie. Chodziło o utrzymanie dobrych ocen agencji ratingowych i zaufania klientów.
Bank po raz pierwszy posłużył się tymi sztuczkami w 2001 roku, ale wówczas jego amerykański audytor nie zaakceptował tego rodzaju zapisów księgowych, więc przeniesiono transakcje do bilansu londyńskiego oddziału Lehman Brothers - wynika z raportu śledczych.