Na początku marca amerykańscy kierowcy zwiększyli zakupy aut Toyoty, nie przejmując się zarzutami polityków. oskarżających japoński koncern o produkcję niebezpiecznych pojazdów.
Na początku marca Toyota sprzedawała w USA o 71 proc. aut więcej niż w lutym i o 47 proc. więcej niż przed rokiem - poinformowała firma doradcza Edmunds.com, zbierająca dane o amerykańskim rynku samochodowym. Takie efekty przyniosła kampania promocyjna japońskiego koncernu, który wzorem swoich konkurentów z USA zaczął oferować kierowcom 2 do 3 tys. dol. rabatu. Wcześniej Toyota unikała takich promocji, aby nie obniżyć wartość swoich używanych samochodów.
Koncern zmienił politykę marketingową, gdy pod koniec stycznia na żądanie Waszyngtonu wezwał do kontroli i napraw ok. 6 mln aut sprzedanych w USA, które mogą mieć zacinający się pedał gazu. Toyota wstrzymała też sprzedaż kilkuset tysięcy gotowych aut, zgromadzonych na placach fabrycznych i u dealerów. W efekcie w lutym koncern sprzedał w USA o 9 proc. aut mniej niż przed rokiem, podczas gdy rywale notowali zwiększone obroty.
Jednocześnie w USA rozkręciła się kampania podważania reputacji Toyoty, która przez lata pracowała na opinię firmy dbającej o wysoką jakość swoich samochodów. W Kongresie USA urządzono spektakularne przesłuchanie prezesa Toyoty, który miał zeznawać, czy jego firma produkuje bezpieczne auta.
Większość Amerykanów nie przejmuje się jednak zarzutami polityków - wynika z sondaży. - Tylko 6,5 proc. kierowców jeżdżących dziś autami Toyoty zadeklarowało, że nie kupi więcej aut tej marki z powodu akcji napraw - poinformowała w piątek firma Corporate Research International (CRI)o wynikach sondażu przeprowadzonego między 19 lutego a 2 marca. W tym czasie kampania krytyki Toyoty sięgała apogeum. A według sondażu przeprowadzonego pod koniec lutego przez Instytut Gallupa, 60 proc. Amerykanów jest przekonana, że Toyota produkuje bezpieczne auta i uważa tak 82 proc. właścicieli aut japońskiego koncernu.
Dobrego zdania o Toyocie nie stracił też Steve Wozniak, założyciel koncernu komputerowego Apple. Jest on fanem Toyoty Prius i zgromadził już 9 takich aut o napędzie hybrydowym. Ostatnie kupił w lutym, gdy Japończykom zarzucano produkcję wadliwych aut. Steve Wozniak nie wykluczał jednocześnie, że Toyota może mieć problemy z komputerami w swoich autach. - Jak jest komputer, to zawsze coś może nawalić - powiedział Wozniak, cytowany przez agencję AFP.
W ostatni piątek prokurator z okręgu Orange w Kalifornii wystąpił z pozwem cywilnym przeciw Toyocie, oskarżając koncern, że sprzedawał swoje auta wiedząc, że są wadliwe.