Biznes Ludzie Pieniądze

Bez Chin się nie da. Część 1.: Potrawka z kota, czyli fałszywy wizerunek

Leszek Baj; Piotr Miączyński; Leszek Kostrzewski
28.07.2010 , aktualizacja: 27.07.2010 09:48
A A A Drukuj
Zdaniem przedsiębiorców trzeci kwartał przyniósł poprawę sytuacji ekonomicznej w ich firmach - wynika z najnowszych badań koniunktury Narodowego Banku Polskiego. Fot. Daniel Adamski / AG Zdaniem przedsiębiorców trzeci kwartał przyniósł poprawę sytuacji ekonomicznej w ich firmach - wynika z najnowszych badań koniunktury Narodowego Banku Polskiego.
Taniocha i tandeta? Gospodarka przeżarta przez podróbki? Bez żartów! Chiny zgłaszają więcej patentów niż cała Unia Europejska.
Przedsiębiorca: Powinniśmy uczyć dzieci w szkołach chińskiego. Polscy politycy nie mają zielonego pojęcia, że centrum światowej gospodarki jest już w Azji. Europa przestała się liczyć. Szansę mają jeszcze Stany.

Ekonomista: Interesy Polski nie są w Rosji i na Ukrainie. Tak myślano przez stulecia i tak przegrano historyczną szansę na wielką Polskę. Tym bardziej w XXI w. Co nam po kozackich stepach? Liczą się wielkie rynki zbytu, innowacje, niskie koszty i wysokie marże. Chiny przegonią Amerykę i stanie się to jeszcze za czasów mojego pokolenia 40-latków. Moje dzieci będą uczyły się dwóch języków obcych: angielskiego i chińskiego.

Legendarny chiński generał Sunzi: Wszyscy widzą moją zwycięską taktykę, ale nikt nie dostrzega strategii, z której ta taktyka się wywodzi.

Marmurki odeszły, wizerunek został

Polacy pierwszy raz poznali Chiny na początku lat 90. W marmurkach, czyli chlorowanych dżinsach, chodzili młodzi i starzy. Mimo że spodnie rozwalały się po kilku praniach.

Jak ktoś chciał być naprawdę trendy, do marmurków zakładał bardzo kolorową sportową kurtkę. Taką z emblematami drużyn koszykówki, np. Chicago Bulls. Polskie hurtownie sprowadzały kurtki i spodnie kontenerami. Byle taniej.

Początkujący przedsiębiorcy sprzedawali te ubrania na łóżkach i szczękach. Jak ktoś dobrze chińskimi towarami na bazarze obracał, mógł sobie po jednym sezonie kupić zachodni samochód.

Marmurków już nie ma. Wizerunek został. Mimo że Polacy ubierają się w chińskie spodnie za 300 zł, używają robionego w Chinach iPoda, odkurzają dom chińskim odkurzaczem, wkładają płytę do wypasionego odtwarzacza Blu-ray rodem z Chin, to i tak chińskie znaczy dla nich tandeta.

Bo chińskie to trampek na bazarze, dres, klapki i skośnooki koleś gotujący potrawkę z kota w budzie na Stadionie Dziesięciolecia.

Pierwsza taka budowa w Unii

Drugi raz Polacy poznali Chiny pod koniec czerwca tego roku. I co niektórzy nadal są w szoku. Na skraju Puszczy Bolimowskiej w pobliżu Żyrardowa polska firma na zlecenie China Overseas Engineering Group (COVEC) wysadziła w powietrze wiadukt gierkowskiej autostrady budowanej na igrzyska olimpijskie w Moskwie w 1980 r.

Chiński COVEC zbuduje nam - na Euro 2012 - dwa z pięciu odcinków autostrady A2 między Łodzią a Warszawą. Prace zaczną się we wrześniu.

Skąd ten szok?

To pierwsza w całej Unii publiczna inwestycja budowana przez Chińczyków. Na dodatek po niewiarygodnych cenach. Chińczycy jeden z odcinków A2 zgodzili się wybudować za 745 mln zł, podczas gdy kosztorys opiewał aż na 1,7 mld zł. Za drugi odcinek mają dostać 535 mln zł (przy kosztorysie 1,1 mld zł).

Polski Związek Pracodawców Budownictwa oskarża COVEC o dumping cenowy. Chińczycy odpowiadają, że w przeciwieństwie do europejskich firm nie muszą brać kredytów w bankach, mogą jednorazowo z dużymi upustami kupić materiały, a do budowy sprowadzą 700 Chińczyków.

Tanich pracowników.

Nie wierzycie? Posłuchajcie...

Inwestycje COVEC w Polsce to pokaz siły rosnącej z dnia na dzień chińskiej gospodarki. Jeszcze pięć lat temu na liście największych firm świata "Fortune Global 500" było 16 chińskich firm. Najwyższą pozycję - 31. - z przychodami na poziomie 75 mld dol. zajmowała firma paliwowa Sinopec.

W najnowszym rankingu "Fortune" w pięćsetce jest już 46 chińskich firm (dodatkowo osiem z Tajwanu, który Polska oficjalnie uznaje jako część Chin).

Sinopec z przychodami na poziomie 185 mld dol. zajmuje już siódme miejsce na świecie, ustępując miejsca tylko takim potentatom jak Wal-Mart, Shell, Exxon Mobil, BP, Toyota i Japan Post.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    59 głosów