Most bez dróg dojazdowych, zaginiona autostrada czy bezsensowne oznaczenia - polskie drogi roją się od absurdalnych inwestycji, skandalicznych sytuacji i bezsensownych pomysłów. Wybraliśmy te najgorsze, najmocniej irytujące kierowców i najbardziej absurdalne
Most ''Daleko od szosy''. A gdzie ta szosa? W planach...
Kosztował 190 mln zł i pięknie wpisał się w krajobraz dzięki gigantycznym pylonom, a w chwili zakończenia budowy był największym mostem w kraju. Cóż jednak z tego, skoro przez ponad dwa lata na świeżo ukończony nowoczesny most ''Solidarności'' w Płocku nie można było wjechać. Powód był prozaiczny: do mostu nie wybudowano...dróg dojazdowych, bo nadzorujący budowę ratusz nie mógł sobie poradzić z rozpisaniem przetargów na ich budowę. Efekt? Prace przy budowie mostu zakończono w styczniu 2005 roku, oficjalne otwarcie nastąpiło jednak dopiero w październiku 2007.
Płocki most był już wtedy sławny na cały kraj. Określano go m.in. mianem "najdłuższego molo w Polsce", a także przydomkami takimi jak ''Powietrzny'' czy ''Daleko od szosy''. Docenili go też miłośnicy abstrakcji - w prestiżowym ogólnopolskim konkursie Bzdura Roku most w Płocku bezapelacyjnie wygrał zdobywając nagrodę o wdzięcznej nazwie Złota Muszla.
@Gość: Gość
Albo nie jesteś z Warszawy, albo masz krótką pamięć i zapomniałeś jak przed wybudowaniem tego tunelu wzdłuż rzeki tworzyły się gigantyczne korki.
Gość: Gość
0
Powinna dojść jeszcze Wisłostrada - tunel wzdłuż rzeki ;)
oraz molo w Płocku - molo na rzece, które kosztowało 16 mln, postawiono je rok temu i prawdopodobnie nie przetrwa zimy...