Posypał się plan na szybkie drogi w rejonie Warszawy. Wprawdzie trwają gorączkowe rozmowy w sprawie kontynuowania budowy autostrady A2 na dwóch odcinkach, które dwa lata temu zlecono chińskiej firmie COVEC, ale ukończenie arterii z
Łodzi do stolicy tuż przed
Euro 2012 z dnia na dzień staje się coraz mniej realne. Ciężko będzie uzyskać nawet tzw. przejezdność (bez parametrów autostrady, ale z dwiema jezdniami i ograniczeniem prędkości). Trzeba tam nie tylko ułożyć tysiące ton asfaltu, ale także zbudować mnóstwo większych lub mniejszych obiektów betonowych, np. mostów nad rzekami czy przejść dla zwierząt.
Pozostali wykonawcy autostrady A2, np. Strabag czy Budimex, zarzekają się, że ukończą swoje odcinki zgodnie z terminem. Wtedy na początek mielibyśmy podmiejską autostradę z Grodziska do Warszawy. Trzeci odcinek - Mostostalu
Warszawa, położony między fragmentami chińskimi - trudno byłoby wykorzystać.
Okazuje się, że mocno zagrożony jest także termin oddania południowej obwodnicy Warszawy od Konotopy do Puławskiej wraz z odnogą koło lotniska. Trasa miała umożliwić wygodny zjazd z autostrady do wielu dzielnic Warszawy - dużej części Śródmieścia, do Włoch, Ursusa, na Ochotę, Mokotów i Ursynów. Odcinek od Konotopy do lotniska miał być przejezdny 31 maja 2012 r., ale ten termin staje się mało realny. Przede wszystkim Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad nie przejęła jeszcze kilku działek potrzebnych do budowy, m.in. z domem komunalnym we Włochach. Wykonawca, firma Bilfinger Berger, narzeka też na niekompletne projekty. W wielu miejscach natyka się na instalacje, których nie ma w planach. Po dokopaniu się do takich rur czy kabli mija często wiele tygodni, zanim uda się załatwić przeniesienie ich w inne miejsce. Przez to spore opóźnienie ma m.in. budowa wiaduktu nad torami kolejowymi w stronę Grodziska.
Podobne kłopoty są na budowie odcinka ekspresówki koło lotniska. - Tam jest mnóstwo błędów w projektach. Opóźnienie sięga już niemal roku. Południowa obwodnica do Puławskiej może być gotowa dopiero wiosną 2013 r. - ocenia Robert Chwiałkowski ze stowarzyszenia Siskom. Według Małgorzaty Tarnowskiej, rzeczniczki mazowieckiego oddziału GDDKiA, terminy zakończenia prac się nie zmieniły. - Ekspresówka od autostrady na Ursynów powinna być gotowa na Euro 2012 - twierdzi.
Bez autostrady i obwodnicy niełatwy będzie dojazd od zachodu do Warszawy. Autostrada od strony Niemiec będzie się urywać w Strykowie pod Łodzią. Bez zatrzymywania się ten 365-kilometrowy odcinek będzie można pokonać w blisko trzy godziny. Potem kierowców czeka droga przez mękę. Najkrótsza trasa ze Strykowa prowadzi drogą nr 14 do Łowicza i dalej "dwójką" przez Sochaczew i Błonie do Warszawy. - To wąska i zapchana droga. Ogromne korki tworzą się m.in. w Łowiczu, Sochaczewie i Ożarowie. Niemal połowa pojazdów to tiry. W czasie Euro 2012 ruch ciężarówek powinien być tam wstrzymany - uważa Robert Chwiałkowski.
Jeśli za rok uda się ukończyć przynajmniej odcinek A2 z Warszawy do Grodziska, to w Błoniu będzie można skręcić w jej stronę, co nieco skróci dojazd do stolicy. Ze Strykowa jest jeszcze droga przez Brzeziny do gierkówki. Tędy może się jechać jeszcze dłużej, bo ta ostatnia trasa wciąż ma być przebudowywana.