Biznes Ludzie Pieniądze

Strefa euro: Grecja dostanie dalszą pomoc pod warunkiem oszczędności

aski, PAP
20.06.2011 , aktualizacja: 20.06.2011 09:50
A A A Drukuj
- Ministrowie finansów strefy euro zapowiedzieli w poniedziałek nad ranem, że Grecja może liczyć na udzielenie kolejnej transzy pomocy finansowej w wysokości 12 mld euro do połowy lipca, pod warunkiem uchwalenia przez grecki parlament ustaw o ograniczeniu wydatków, reformie systemu fiskalnego i wyprzedaży majątku państwowego.
Grecja. Duchowny na wiecu przed parlamentem w Atenach, gdzie protestowano przeciwko nowym planom cięć budżetowych mających wyprowadzić kraj z kryzysu
Fot. KOSTAS TSIRONIS AP
Grecja. Duchowny na wiecu przed parlamentem w Atenach, gdzie protestowano przeciwko nowym planom cięć budżetowych mających wyprowadzić kraj z kryzysu
Grecja, jedna z wielu demonstracji przeciw drastycznym cięciom budżetowym. Obniżki płac dotknęły m.in. policjantów.
AP
Grecja, jedna z wielu demonstracji przeciw drastycznym cięciom budżetowym. Obniżki płac dotknęły m.in. policjantów.
Jeorios Papandreu, premier Grecji
Jeorios Papandreu Fot. REUTERS/JOHN KOLESIDIS
Jeorios Papandreu, premier Grecji
Grecki premier Jeorios Papandreu (drugi od prawej) prosił kanclerz Merkel o pomoc już trzy tygodnie temu
podczas wizyty w Berlinie. Bezskutecznie. Merkel stanowczo mówiła
Fot. YVES HERMAN REUTERS
Grecki premier Jeorios Papandreu (drugi od prawej) prosił kanclerz Merkel o pomoc już trzy tygodnie temu podczas wizyty w Berlinie. Bezskutecznie. Merkel stanowczo mówiła "nein"
Spotkanie kanclerz Niemiec Angeli Merkel z premierem Grecji Jeoriosem Papandreu
Reuters
Spotkanie kanclerz Niemiec Angeli Merkel z premierem Grecji Jeoriosem Papandreu
SONDAŻ
Czy uważasz, że Grecja powinna dostać kolejną pomoc?

Tak, bo skutki bankructwa byłyby katastroficzne
Nie, strefa euro kupuje tylko sobie czas
Nie, Grecja powinna zbankrutować

Suma 12 mld euro, której Grecja potrzebuje aby wywiązać się z najpilniejszych zobowiązań i uniknąć krachu finansowego, jest kolejną transzą pakietu pomocy w wysokości 110 mld euro obiecaną Atenom w maju ub. r. przez kraje strefy euro i Międzynarodowy Fundusz Walutowy.

W komunikacie opublikowanym po zakończeniu obrad w Luksemburgu, ministrowie podkreślili, że ustawy muszą być uchwalone przed ostateczną decyzją w sprawie pomocy oraz, że najpilniejszym zadaniem jest obecnie zredukowanie greckiego deficytu budżetowego.

Postęp w realizacji tych zadań będzie oceniany przez strefę euro, MFW i Europejski Bank Centralny. "Postęp ten w połączeniu z uchwaleniem przez parlament grecki kluczowych ustaw dotyczących strategii fiskalnej i prywatyzacji, otworzy drogę do udzielenia następnej transzy do połowy lipca" - głosi komunikat ministrów.

Ministrowie zobowiązali się też opracować kolejny plan pomocy dla Grecji, w którym tym razem mają uczestniczyć również banki i prywatni inwestorzy. W komunikacie nie określono wysokości nowej pomocy ani bliższych szczegółów udziału sektora prywatnego. Zachęcono jednak prywatnych inwestorów i posiadaczy greckich obligacji skarbowych do "dobrowolnych deklaracji" pomocy.

Czytaj także: Grecja europejskim Lehman Brothers

W niedzielę premier Grecji Jeorjos Papandreu zwrócił się do narodu z apelem o wsparcie głęboko niepopularnego programu oszczędnościowego, w tym podwyżek podatków, cięć wydatków i prywatyzacji majątku państwowego i uniknięcie w ten sposób "katastrofalnego" załamania finansów publicznych.

"Konsekwencje nagłego bankructwa lub wyjścia ze strefy euro byłyby katastrofalne dla gospodarstw domowych, banków i wiarygodności naszego kraju" - powiedział Papandreu podczas debaty nad wnioskiem o wotum zaufania dla jego zrekonstruowanego gabinetu. Głosowanie nad wnioskiem oczekiwane jest we wtorek.

- Polska będzie uczestniczyć w mechanizmie gwarancji dla Grecji w wysokości 250 mln euro - powiedział w piątek premier Donald Tusk. Zaznaczył, że ten udział w nowej pomocy dla Grecji nie wpłynie na finanse publiczne Polski

- Chcę podkreślić, że Polska będzie uczestniczyła w systemie gwarancji tak jak każdy inny członek UE. Zależy to od naszego udziału w europejskim PKB - powiedział premier Tusk podczas piątkowej konferencji prasowej, wspólnej z szefem Parlamentu Europejskiego Jerzym Buzkiem.

Zaznaczył, że mowa jest o gwarancjach w wysokości 250 mln euro, a nie o gotówce. Zdaniem premiera uruchomienie mechanizmu gwarancji jest mało prawdopodobne.

- Na razie nic nie wskazuje na to, aby te pieniądze musiały być użyte. Podkreślam jeszcze raz, że jest to wyraz europejskiej solidarności wobec każdego kraju, który znajduje się w kłopotach. To zobowiązanie każdego kraju członkowskiego, opisane przepisami unijnymi, a nie dobrowolny wybór tego czy innego państwa - wyjaśnił.

- Nie będziemy blokować zgody UE na stosowanie tego mechanizmu - zapewnił premier. Wytłumaczył, że Polska dobrze wie, jak ważna jest gotowość do pomocy czy gwarancji wtedy, kiedy jest się w potrzebie.

- Odpukać, w przyszłości też możemy znaleźć się w takiej potrzebie. Dlatego Polska była jednym z pierwszych krajów, które deklarowały pomoc w postaci gwarancji czy gotówki - Islandii, Łotwie czy Mołdowie - kontynuował.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 4
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów