O tym, że EuRoPol Gaz miał w zeszłym roku stratę 34,5 mln zł, poinformował w maju
Gazprom, który ma 48 proc. akcji właściciela polskiej części tranzytowego gazociągu do Niemiec. To było sprzeczne z umową rządów Polski i Rosji, którą w październiku zeszłego roku podpisali wicepremierzy Polski
Waldemar Pawlak i Rosji Igor Sieczin. W tym porozumieniu rządów zapisano, że od 2010 r. taryfy EuRoPol Gazu będą kalkulowane tak, by zapewnić "docelową wielkość corocznego zysku na poziomie 21 mln zł", indeksowaną potem co rok o wskaźnik inflacji.
Kontrolowane przez rząd Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo, które ma także 48 proc. akcji EuRoPol Gazu, nie komentowało informacji o stracie tej spółki podanych przez Gazprom.
Takiego komentarza od PGNiG można oczekiwać w czwartek, gdy polska firma i Gazprom zatwierdzą wyniki EuRoPol Gazu za 2010 r. i podejmą decyzję o pokryciu ewentualnej straty.