Biznes Ludzie Pieniądze

Bez unijnej dotacji na odrabianie zadań uczniów

Dominika Wantuch, Olga Szpunar
04.07.2011 , aktualizacja: 04.07.2011 14:12
A A A Drukuj
Diana Drozda Fot. Michał Łepecki / Agencja Gazeta Diana Drozda
Sądecka Agencja Rozwoju Regionalnego, która przyznała unijne dotacje na portal odrabiający zadania domowe za uczniów, musi zwrócić pieniądze - tak zadecydował Wojewódzki Urząd Pracy w Krakowie.
O Korkerze.pl pisaliśmy w maju. Portal, który odrabia zadania za uczniów, Diana Drozda, absolwentka Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, założyła dzięki 40 tys. zł unijnej dotacji. Pieniądze przyznała jej Sądecka Agencja Rozwoju Regionalnego. Po tym, jak "Gazeta Wyborcza" opisała sprawę, Ministerstwo Rozwoju Regionalnego zwróciło się do Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Krakowie, by skontrolował, na jakiej podstawie "tak wątpliwe etycznie przedsięwzięcie jest finansowane z unijnych środków". - Trudno zaakceptować fakt, że instytucja, która ma doradzać i weryfikować pomysły osób chcących rozpocząć działalność gospodarczą, w oczywisty sposób pomija w projekcie etykę w prowadzeniu biznesu - mówił nam Piotr Popa, zastępca dyrektora biura ministra w MRR.

W zeszłym tygodniu poznaliśmy wyniki kontroli. WUP w Krakowie zarzuca SARR, że przyznając dotację Korkerowi.pl, pominęła całkowicie kwestie etyczne działalności starającej się o dotację, które nie powinny budzić wątpliwości. "SARR nie dołożyła należytej staranności w procesie udzielania wsparcia uczestniczce projektu oraz przyznania środków na rozpoczęcie działalności gospodarczej" - czytamy w przesłanym do "Gazety" wyjaśnieniu. W związku z tym sądecka agencja ma zwrócić 40 tys. zł do WUP. SARR jednak pieniędzy zwracać nie zamierza. - Zarzuty w stosunku do nas są bezpodstawne. Wiąże nas umowa z WUP, w której nie ma wzmianki o etyce, a jedynie o zgodności z prawem unijnym i polskim - przekonuje Ludomir Krawiński, prezes SARR.

W odpowiedzi na zarzuty urzędu pracy agencja powołuje się na opinię psychologów, pedagogów i informatyków, którzy mówią o pozytywnych skutkach istnienia takiego portalu jak Korker.pl.

- Wszyscy eksperci, do których się zwracaliśmy, stwierdzili zgodnie, że taki portal nie wyrządza żadnej szkody i jest wręcz pożądany - przekonuje prezes Krawiński. - Założenie portalu jest takie, że uczeń wraz z odpowiedzią otrzymuje jego wyjaśnienie i w ten sposób się uczy - dodaje. Taka nauka według prezesa nie budzi żadnych wątpliwości etycznych.

Dlatego SARR napisała odwołanie od decyzji WUP. Jeśli nie odniesie to skutku, zamierza skierować sprawę do sądu.

W ciągu półtora miesiąca działalności Korker.pl odrobił zadania domowe na zlecenie ponad 250 uczniów. Dla portalu pracuje już 216 korepetytorów.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy