W zeszłym roku
Play był liderem rynku mobilnego internetu. Z jego usług korzystało niemal 37 proc. użytkowników, na drugim miejscu znalazł się Plus, potem T-Mobile (Era) i
Orange. To efekt walki, którą w 2008 r. rozpoczął najmłodszy wówczas na rynku gracz komórkowy. Play ogłosił wtedy ofertę mobilnego internetu w cenie 45 zł przy limicie ściągania danych 5 GB. Przeciętna cena w tym czasie za podobny limit wynosiła ponad 100 zł. Rok później Play zaproponował internet za 29 zł.
- To dopiero początek - zapewnia Bartosz Dobrzyński, członek zarządu
P4, operatora sieci Play.
Kolejnym krokiem "internetowej rewolucji" ma być tania oferta dla klientów pre-paid - Play Online na kartę All Inclusive. Jak wygląda w szczegółach?
Operator zaoferuje dwa startery: "biały" za 9 zł z limitem danych w wysokości 300 MB oraz "czarny" za 19 zł z limitem 1 GB. Do tego można dokupić kolejne paczki danych - od 1 GB za 20 zł, do 8 GB za 75 zł.
Ale to nie koniec.
- Zauważyliśmy, że użytkownicy naszego internetu czasem używają "internetowej" karty do rozmów. Dlatego uwzględniliśmy to w nowej ofercie - zaznacza Dobrzyński. Minuta rozmowy kosztować będzie 29 gr, wysłanie SMS-a 9 gr, a MMS-a 19 gr. - Dzięki temu nowa oferta będzie idealna do wykorzystania zarówno w laptopie, smartfonie, jak i w tablecie - dodaje Dobrzyński. Dodatkową zachętą ma być możliwość nielimitowanej transmisji danych między północą a godz. 9 rano. Ta usługa kosztuje 10 zł miesięcznie. Tyle samo Play chce za możliwość zwiększenia prędkości surfowania po sieci z 1 Mb/s do 4 Mb/s.
Słabą stroną oferty Play przez długi był słaby zasięg. Operator jednak szybko zagęszcza sieć swoich nadajników. W grudniu zeszłego roku jego sygnał pokrywał 16 proc. kraju i docierał do 60 proc. jego mieszkańców, cztery miesiące później było to już 60 proc. powierzchni i 80 proc. mieszkańców.
Na mobilny internet stawia też operator sieci Orange. Wczoraj ogłosił, że w Warszawie i Gdańsku oferuje już szybkość do 42 Mb/s. W najbliższych tygodniach dołączą inne miasta, m.in. Toruń, Białystok i Łódź. Do grudnia tego roku w zasięgu szybkiej sieci w Orange znajdzie się ok. 60 proc. mieszkańców kraju.