Biznes Ludzie Pieniądze

Trybunał oddał podatnikom ulgę mieszkaniową od spadku i darowizn

Piotr Skwirowski
06.07.2011 , aktualizacja: 05.07.2011 21:12
A A A Drukuj
Przepisy, które odebrały części podatników ulgę mieszkaniową w podatku od spadków i darowizn, są sprzeczne z konstytucją - orzekł we wtorek Trybunał Konstytucyjny.
Trybunał Konstytucyjny
Fot. Sławomir Kamiński / AG
Trybunał Konstytucyjny
Chodzi o ulgę, którą w zamian za opiekę nad spadkodawcą mogą uzyskać osoby z nim niespokrewnione (należące do tzw. trzeciej grupy podatkowej). Do końca 2006 r. obowiązywał przepis, który przyznawał takim osobom ulgę mieszkaniową pod warunkiem, że przed organem gminy zawarły z przyszłym spadkodawcą umowę, w której ten zobowiązywał się, że w zamian za roztoczoną nad nim opiekę przekaże jej w spadku swój dom czy mieszkanie. Opieka musiała trwać przynajmniej dwa lata. Dzięki uldze od podatku od spadków i darowizn wolne było do 110 m kw. tak przekazanego mieszkania. Ale z początkiem 2007 r. przepisy się zmieniły. Od tego momentu ulga przysługiwała, jeśli opieka nad przyszłym spadkodawcą sprawowana była na podstawie umowy, na której podpisy poświadczone były notarialnie. Co gorsza, nawet jeśli podatnik zmienił umowę, to dwuletni okres wymaganej do nabycia prawa do ulgi biegł od początku. Od momentu potwierdzenia podpisów na umowie u notariusza.

- Dziś widzę, że nawet osoba działająca z najwyższą starannością mogła przez to stracić prawo do ulgi. Jeśli spadkodawca, nad którym sprawowała opiekę, zmarł 1 stycznia 2007 r. minutę po północy nie miała szans odnowienia z nim umowy - przyznał we wtorek w czasie rozprawy w Trybunale poseł Marek Wikiński z SLD. Ale ulga przepadała też, gdy spadkobierca umierał przed upływem dwóch lat od zawarcia nowej umowy.

- To niedopuszczalne naruszenie konstytucyjnej zasady ochrony interesów w toku - orzekł Trybunał. Tłumaczył, że osoby, które przed końcem 2006 r. podpisywały umowy w sprawie opieki, mogły oczekiwać, że po upływie dwóch lat będą mogły skorzystać z ulgi.

- To oczywisty błąd. Nikt nie przewidział takiej sytuacji - przyznał poseł Wikiński. - Rzadko mam taki dyskomfort w czasie wystąpienia przed Trybunałem, bo sam pracowałem nad tą ustawą - mówił. Zaznaczył jednak, że był to projekt rządowy, a w parlamencie wszyscy skupiali się na najważniejszej jego części, czyli zwolnieniu od podatku spadków i darowizn od najbliższej rodziny.

Z pytaniem prawnym do Trybunału w sprawie ulgi mieszkaniowej wystąpił Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy