Air France-
KLM chce konkurować z takimi tanimi przewoźnikami jak
Ryanair czy EasyJet i uruchamia swój model tanich lotów. Już teraz francuskie linie apelują do swoich pasażerów o zabieranie ze sobą śmieci z pokładu samolotu. Ma to obniżyć koszty personelu sprzątającego. W ramach nowego projektu koncern zaoferuje wyloty z Marsylii, Nicei, Bordeaux i Tuluzy zamiast z drogiego lotniska w Paryżu. W ofercie znajdzie się około 50 nowych destynacji, w tym miasta w Niemczech, Rosji, Czechach, Włoszech, Hiszpanii czy Turcji. Szczegóły przedsięwzięcia firma przedstawi w poniedziałek.
Air France planuje zmniejszenie kosztów o 15 proc. Ceny biletów na nowych trasach mają konkurować ze stawkami tanich linii lotniczych i szybkich kolei. Pierwsze loty planowane są na październik, początkowo tylko z Marsylii. Z pozostałych trzech miast połączenia zostaną uruchomione w przyszłym roku.
Projekt został już zatwierdzony przez największy związek pilotów SNPL. Niższe koszty oznaczają bowiem, że obsługa samolotu będzie pracować więcej niż do tej pory przy niewielkim wzroście wynagrodzenia. Rocznie piloci będą latać 650, a nie jak obecnie 560 godzin rocznie.
"Welt Online" zwraca uwagę, że w EasyJecie wskaźnik ten wynosi 750 godzin w ciągu roku.
Francuskie linie nie ukrywają, że chcą odzyskać część rynku. Podczas gdy udział Air France w lotach europejskich spadł z 8 proc. w 2005 roku do 5,5 proc. obecnie, to udział Ryanaira wzrósł z 8 proc. do 14,5 proc. EasyJet w tym samym okresie powiększył udział z 8 proc. do 11 proc. W roku finansowym 2010-11 sprzedaż Air France wyniosła 23,6 mld euro, zysk natomiast 613 mln euro.