Obama: kompromis ws. deficytu budżetowego w ciągu 10 dni

ml, PAP, Reuters, AP
11.07.2011 , aktualizacja: 11.07.2011 09:44
A A A Drukuj
Barack Obama

Barack Obama (Fot. JIM YOUNG REUTERS)

W niedzielę wieczorem w Białym Domu odbyło się spotkanie prezydenta USA Baracka Obamy z liderami obu partii w Kongresie w sprawie podniesienia limitu zadłużenia państwa; krótkie rozmowy nie przyniosły jednak kompromisu i będą kontynuowane w poniedziałek
Przed spotkaniem Obama powiedział, że do porozumienia "musi" dojść w ciągu 10 dni. 2. sierpnia skarb państwa straci zdolność do pożyczania pieniędzy - o ile nie zostanie podniesiony prawnie dopuszczalny limit zadłużenia państwa. USA może się okazać niewypłacalnym dłużnikiem.

Przywódcy obu partii w Kongresie i prezydent rozpoczęli w niedzielę negocjacje, które będą kontynuowane w poniedziałek rano. Jest to gra "o wysoką stawkę" - podkreśla Reuters - która ma przerwać impas w rozmowach na temat podwyższenia limitu zadłużenia. Rozpoczynając niedzielną turę rozmów Obama podkreślił, że negocjacje weszły w fazę "wyścigu z czasem". W minionym tygodniu przewidywano, że spotkanie potrwa przynajmniej cztery, pięć godzin. Tymczasem rozmowy skończyły się po 75 minutach.

Uczestnicy spotkania podkreślili, że nie mają zamiaru rezygnować z planu osiągnięcia kompromisu przed 2. sierpnia i będą się spotykać w Białym Domu codziennie, aż do uzyskania porozumienia - powiedział jeden z polityków.

W połowie maja Stany Zjednoczone osiągnęły ustawowo dozwolony pułap zadłużenia - 14,3 bln dol - co oznacza, że nie mogą zaciągać więcej długów. Minister skarbu Timothy Geithner ogłosił wówczas, że jego resort zawiesza inwestycje w fundusze emerytalne i rentowe pracowników administracji. Te i inne posunięcia mają pozwolić na spłaty należności bez zaciągania nowych długów do 2 sierpnia.

Jeśli jednak obie strony nie dojdą do porozumienia, Ameryka może po raz pierwszy w swej historii znaleźć się w sytuacji, w której nie będzie w stanie na bieżąco obsługiwać swych długów.

Prezydent Barack Obama i Demokraci będą próbowali uzyskać "najlepszą możliwą ofertę" w rozmowach z Republikanami na temat zadłużenia - zapowiedział w sobotę minister skarbu, kiedy to Republikanie nie zgodzili się na projekt redukcji deficytu budżetowego o 4 bln dol. w ciągu 10 lat, przy jednoczesnym podniesieniu podatków. GOP obstaje przy planie zmniejszenia deficytu o 2 bln, głównie dzięki cięciu kosztów, ale bez podnoszenia podatków. Niektórzy komentatorzy nazywają postawę Republikanów "szantażem".

Geithner od miesięcy ostrzegał, zwłaszcza w oficjalnych pismach adresowanych do Kongresu, że jeśli nie zostaną podjęte odpowiednie działania, grozi to "katastrofalnymi stratami" dla amerykańskiej gospodarki. Reperkusje takiej katastrofy miałyby zasięg globalny i mogłyby wywołać kolejny, głęboki kryzys. Rząd ostrzega, że niewypłacalność USA wystraszy inwestorów i zmusi do podniesienia stóp procentowych, co zahamuje wzrost gospodarczy.

Inwestorów niepokoi już teraz brak porozumienia - pisze Reuters - obawiają się też, że może to spowodować spadek kursu dolara. Wcześnie rano w poniedziałek nowozelandzki dolar osiągnął najwyższą wartość w stosunku do amerykańskiego dolara od blisko 30 lat.

Zobacz więcej na temat: