Dominika Wójcik-Skolimowska, właścicielka internetowego sklepu z odzieżą dla dzieci Domilandia, nie ma wątpliwości: - Najważniejsze jest, by klienci cię kojarzyli. A nie jest to proste. Gdy w wyszukiwarce wpisujesz "kurtka dziecięca", wyskakuje tysiąc sklepów i nie sposób się przebić - zaznacza. Dlatego gdy wystartowała, natychmiast zatrudniła firmę zajmującą się pozycjonowaniem sklepu w wyszukiwarkach. - Dzięki temu sklep znajdzie się w pierwszej dziesiątce wyników wyszukiwania, a o to chodzi - zaznacza Wójcik-Skolimowska. Jak się okazuje, nie zawsze.
Niebezpieczna anonimowość - Pozorna anonimowość w internecie powoduje, że ludziom po prostu puszczają hamulce i piszą, co im na sercu leży - mówi Robert Wist, prezes spółki AbeoNET. A to oznacza, że wyszukiwarki pełne są negatywnych opinii i komentarzy. - Przekonałem się też, że wyszukiwarki nie są doskonałe, bo w pierwszej kolejności pokazują te informacje na konkretny temat, które są najczęściej klikane. A najchętniej klikane są oczywiście informacje sensacyjne. I tak negatywna opinia z forum sprzed 10 lat może przebijać się wciąż wysoko i wyprzedzać np. aktualne informacje o działalności społecznej firmy. Tak działają tzw. roboty indeksujące - to one automatycznie ustawiają daną stronę w rankingu wyszukiwarki - zaznacza Wist.
Z bezkarnością w sieci postanowił walczyć, bo sam miał problem z opiniami na swój temat. - Jestem twórcą filmów offowych. Po premierze jednego z moich filmów pojawiły się w internecie negatywne, złośliwe, niemerytoryczne komentarze. Zacząłem się zastanawiać, jak mogę się przed tym obronić - opowiada.
Jak działa usługa AbeoNET? - Ponad 90 proc. użytkowników wyszukiwarek kończy poszukiwania informacji na pierwszych dwóch stronach wyników. Niewielu wie, że kolejnością wyświetlania haseł można tak zarządzać, aby ją wyeksponować bądź przesunąć - mówi Wist.
Negatywna informacja nie znika z sieci. AbeoNET sprawia jednak, że neutralne i pozytywne informacje mają szanse przebić się wysoko w wynikach wyszukiwania.
Chronić firmę i nastolatka Jak to robi? - Nasycamy internet pozytywnymi treściami o danej firmie, umieszczamy je na zaprzyjaźnionych portalach. Promujemy już dostępne publikacje, np. artykuły informujące o jej bieżącej działalności - tłumaczy Wist. Na wyniki trzeba czekać od 3 do 6 miesięcy. To musi trwać. - Informacja jest jak plotka; musi mieć czas, by się rozejść - zaznacza.
Usługa, którą oferuje AbeoNET, dopiero raczkuje. Nie tylko u nas, ale i na świecie. Najbardziej znana firma w branży to Reputation.com, która zasłynęła tym, że udało jej się usunąć z pierwszych stron przeglądarek
policyjne zdjęcia pokazujące śmiertelny wypadek amerykańskiej nastolatki Nikki Catsouras. Dziś Reputation.com zajmuje się m.in. walką z obraźliwymi komentarzami na temat użytkowników portali społecznościowych.
AbeoNET na razie kieruje usługi do biznesu. Ale pracuje już nad usługą w formie aplikacji skierowaną do prywatnych osób. Jej koszt będzie podobny do ceny programu antywirusowego. - Ma to być rodzaj automatycznego programu, który pomoże osobom prywatnym promować treści na ich temat. W lipcu firma wybiera się na NewConnect.
- Nie dla pozyskania pieniędzy, ale dla budowania wiarygodności i zwiększenia świadomości istnienia tego rodzaju usług - zaznacza Wist.