- Pogubiliśmy się - powiedział w kwietniu John Chambers, prezes Cisco. Analitycy nie spodziewali się jednak takiej skali zwolnień. Szacowali, że pracę straci kilka tysięcy osób na 73,4 tys. zatrudnionych. W poniedziałek Cisco ogłosiło, że zmniejszy zatrudnienie o 11,5 tys.
Wraz ze sprzedażą fabryki w Juárez w Meksyku z firmy odejdzie 5 tys. pracowników, w tym 2,1 tys. odejdzie na wcześniejszą emeryturę. Kolejne 6,5 tys. zostanie zwolnionych. O tym, kto straci pracę zatrudnieni dowiedzą się w sierpniu. Cisco nie podało, ile dzięki zwolnieniom zaoszczędzi.
- To pozytywna wiadomość zarówno dla firmy, jak i jej akcjonariuszy - uważa Grady Burkett, analityk Morningstar.