Skomentuj:
Komentarze (20)
-
1. Nie powinno być limitów prędkości na autostradach. Powinien być podawany przedział prędkości optymalnej dostosowany do modelu samochodu i warunków na drodze. Wiadomo bowiem że jak ktoś chce polonezem jechać 160 km/h to zabije siebie i innych, zaś nowym mercedesem można jechać bezpiecznie nawet 200 km/h.
2. "Badania" statystyczne mają to do siebie, że można z nich dostać takie wyniki jakie są akurat potrzebne. Profesor Turski zauważył np. że wyniki o tzw. "ociepleniu" klimatu są naciągnięte. Od tej pory Turskiego nie ma w GW. Tutaj mamy klasyczny przykład fluktuacji, które naciąga się aby pokazywały wzrost i sugerowały związek przyczynowy. Raczej sugerowałbym sprawdzenie statystyczne czy intensywność robót drogowych wpływa na ilość wypadków, bo może przed Euro jest dużo prac na drogach i stąd więcej wypadków.
3. W dziedzinie motoryzacji GW jest jak rozdarta sosna. Z jednej strony chcą aby wszyscy mieli nowe samochody, z drugiej aby jeździć wolno. Po co mi nowy samochód jeśli nie ma być szybszy niż stary? -
Atrykuł powinien być poprzedzony informacją: ARTYKUŁ SPONSOROWANY
-
Większej bzdury o statystycznym biciu żon już dawno nie słyszałem. I to piszą nasi naukowcy. Boże chroń polską naukę.
A gdzie się podziała informacja, że ilość pojazdów poruszających się po naszych drogach przez ten rok wzrosła o 16 % ? Faktycznie na 1000 pojazdów ilość wypadków ( w tym również śmiertelnych) zmalała po wprowadzeniu wyższych limitów prędkości.
Nasi "naukowcy przedstawieni na zdjęciach nie raczyli zbadać i poinformować jaki jest przekrój szczegółowych przyczyn wzrostu ilości wypadków i ile zmian w tej statystyce przypada na poszczególne grupy wiekowe. Dopiero po wyeliminowaniu wpływu innych czynników można rozpatrywać jeden wypreparowany z otoczenia - wzrost dopuszczalnej prędkości. Nie wystarczy znajomość podstawowych praw dynamiki duchu, którą poznaje się w szkole średniej. -
Wniosek oczywiście statystyczny. Nie bardzo rozumiem w jakim celu trzeba tu coś modelować. Skoro na danych odcinkach zwiększono prędkość, to należy sprawdzić ile więcej tam wypadków. Dowcip o staytystkach:
Statystyk nie ma powodzenia, bo nie dba o wino, świece i kolację - wszystko zwala na funkcję tworzącą momenty. Na dodatek mylnie sądzi, że jest prawdziwym ogierem, bo przyjmuje symulację za prawdziwy rozkład...:)
Czy zwięszenie prędkości poruszających się pieszych zwiększy wypadkowość?
Jednak trochę mogą mieć racji, w pojedynczyk przypadkach przyzwyczajenie nogi do operowania gazem, może powodować niebezpieczne przyzwyczajenia. Ale bez przesady - w Niemczech wszyscy prują po autostradach jak wariaci i nikt nie robi głupich analiz -
drodzy państwo, a GDZIE są te wypadki? wasze wnioski można sobie wsadzić w nos.
np. przeładowany busik z 18 osobami nie rozbił się przy 140 km/h na autostradzie. nie mamy autostrad, przypomnę, a jak na kawałkach płatnego asfaltu jest karambol to najczęściej bez ofiar.
na drogach giną:
- piesi tam gdzie nie ma pobocza
- grupy nastolatków wracające po 10 osób w jednym starym bmw w niedzielę o 3 nad ranem
Polacy giną na drogach bo jest niebezpiecznie. choćby oznakowanie, stan nawierzchni, zatłoczenie. A nie dlatego że na autostradzie można szybciej.
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX












